Polska

Polskie banki są biedne mimo, że ściągają od nas najwięcej w Europie

Polskie banki miały rekordowe zyski w 2024 roku, jednak nasz sektor jest jednym z najmniejszych w całej Europie

W 2024 roku polski sektor bankowy osiągnął historyczny wynik, wypracowując 42 miliardy złotych zysku netto. To bezprecedensowy rezultat, który wywołał debatę nie tylko o kondycji krajowych instytucji finansowych, ale także o potrzebie wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków. Jednak sektor bankowy w Polsce jest jednym z najmniejszych w Europie.

Polski sektor bankowy jest jednym z najmniejszych w Europie

Na koniec 2024 roku wszystkie banki działające w Polsce posiadały aktywa o łącznej wartości 3317 miliardów złotych, co odpowiadało około 92% polskiego PKB. Jednak jak zaznacza specjalista Polskiego Instytutu Ekonomicznego, Marcina Klucznika, tylko 59% tych aktywów było kontrolowanych przez krajowy kapitał. Pozostała część należy do podmiotów zależnych od zagranicznych grup bankowych. W porównaniu do średniej unijnej, gdzie udział krajowych banków sięga 82%, Polska wypada słabo, zwłaszcza na tle najzamożniejszych państw członkowskich. To oznacza, że polski rynek bankowy jest bardziej otwarty na wpływy zagraniczne i mniej zintegrowany z lokalnym kapitałem.

Zobacz także: Budżet Wielkiej Brytanii w zapaści. Podwyższenie podatków jest pewne

Co więcej, polski sektor bankowy jest relatywnie mały w stosunku do gospodarki. W III kwartale 2024 roku aktywa krajowych banków wyniosły 452 miliardy euro, czyli około 1930 miliardów złotych, co stanowiło jedynie 53% PKB. Oznacza to jeden z najniższych wyników w Unii Europejskiej. Dla porównania mediana dla krajów UE wynosiła 111%. Polska, chociaż posiada szóste pod względem wielkości PKB w UE, pod względem wielkości sektora bankowego plasuje się dopiero na 11. miejscu. Niewielka skala sektora przekłada się na ograniczoną zdolność banków do samodzielnego finansowania dużych projektów infrastrukturalnych czy przemysłowych.

Krajowe sektory bankowe w Unii Europejskiej – stan na III kwartał 2024 r

Zyski polskich banków w 2024 roku

Wysokie zyski polskich banków w 2024 roku nie były wyłącznie efektem poprawy efektywności operacyjnej. Kluczowym czynnikiem była polityka pieniężna Narodowego Banku Polskiego. Wysokie stopy procentowe ustalane przez Radę Polityki Pieniężnej zwiększyły przychody odsetkowe banków. W trzech pierwszych kwartałach 2024 roku stopa zwrotu z aktywów polskich banków wyniosła 1,05%, wobec mediany 0,93% w UE, stopa zwrotu z kapitału własnego osiągnęła 12,2%, co stanowi wynik o 2,2 p.p. wyższy od średniej unijnej.

Zobacz także: Rekordowa Wielkanoc PKP Intercity. 1,8 mln przewiezionych pasażerów

Eksperci podkreślają jednak, że tak wysoka rentowność to efekt m.in. ograniczonego rozwoju rynku kapitałowego w Polsce. Pisaliśmy o tym w tekście: Polska giełda to nieśmieszny żart. Polacy wolą beton od inwestowania w rodzime firmy. Znacząca część oszczędności gospodarstw domowych trafia wciąż do banków, a nie na giełdę czy inne formy inwestowania. Ponadto należy pamiętać, że wyniki finansowe banków są trudne do bezpośredniego porównania ze względu na różnice w strukturze portfela aktywów i strategii zabezpieczania ryzyka finansowego.

Wysoka rentowność polskich banków zbiegła się z rosnącym spreadem między oprocentowaniem kredytów a depozytów. Wskaźnik ten, zwany lending margin, jest monitorowany przez Europejski Bank Centralny i w Polsce pozostaje na relatywnie wysokim poziomie. Krytycy sektora argumentują, że banki zawyżają marże kredytowe, wykorzystując sytuację wysokich stóp procentowych do zwiększania zysków kosztem klientów. Banki odpowiadają, że wyższe marże są częściowo uzasadnione m.in. podwyższonym ryzykiem kredytowym w Polsce, najwyższym w UE podatkiem bankowym, koniecznością zabezpieczania się przed ryzykiem stopy procentowej.

Eksperci na temat zysków banków w Polsce

W obliczu rekordowych wyników i rosnącej dyskusji o kosztach kredytów, coraz więcej ekonomistów i analityków, w tym dr Michał Możdżeń i dr Maciek Grodzicki, postuluje wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków sektora bankowego. Pojawiają się argumenty za takim rozwiązaniem. Podatek byłby mniej ingerencyjny niż bezpośrednia kontrola marż kredytowych czy kolejne programy w rodzaju wakacji kredytowych. Nie osłabiłby akcji kredytowej, a jednocześnie zapewniłby dodatkowe dochody budżetowe. Takie rozwiązanie wprowadziły już m.in. Hiszpania, Czechy i Włochy.

Zobacz także: Gospodarka Kalifornii wyprzedziła Japonię i goni Niemcy

Według autorów koncepcji, nowy podatek mógłby być skonstruowany tak, aby obejmował wyłącznie nadmiarowe zyski wynikające z polityki monetarnej, a nie systematyczną działalność operacyjną banków. Polski sektor bankowy w 2024 roku był jednym z największych beneficjentów wysokich stóp procentowych. Rekordowe zyski, wysoka rentowność i dobra kondycja finansowa to pozytywne sygnały, ale jednocześnie rodzą pytania o sprawiedliwy podział korzyści w gospodarce. Wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków wydaje się coraz bardziej realnym scenariuszem, szczególnie w kontekście rosnących potrzeb budżetowych i oczekiwań społecznych wobec sektora bankowego.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker