GUS potwierdza: Inflacja w Polsce ponownie zaczęła spadać!

Zgodnie z ostatecznymi wyliczeniami GUS, inflacja CPI w Polsce w kwietniu 2025 roku wyniosła 4,3 proc. rok do roku, czyli finalnie była ona wyższa o 0,1 pkt proc. wobec szybkiego szacunku. Mimo że spadek okazał się nieco mniejszy, niż pierwotnie przewidywano, i tak jest to dobry znak dla polskiej gospodarki. Spadająca dynamika cen dóbr konsumpcyjnych oznacza, że po wielu miesiącach uporczywego inflacyjnego płaskowyżu ponownie zaczęliśmy się zbliżać do osiągnięcia celu NBP i tym samym kolejnych obniżek stóp procentowych.
Po ponad roku inflacja w Polsce ponownie zauważalnie spadła!
Jak wynika z ostatecznego szacunku opublikowanego przez GUS, inflacja CPI w Polsce w kwietniu 2025 roku wyniosła 4,3 proc. rok do roku, a nie jak wcześniej przewidywano 4,2 proc. Dynamika miesięczna cen dóbr konsumpcyjnych wyniosła zaś 0,4. Przy czym usługi znacząco szybciej drożały od towarów. Podczas gdy ceny tych pierwszych były w kwietniu wyższe rok do roku o 6,3 proc., tak w przypadku towarów dynamika wyniosła „zaledwie” 3,5 proc. W szczególnie do podwyższonego poziomu inflacji w Polsce w kwietniu przyczyniły się koszty związane z użytkowaniem mieszkania lub domu (wyższe o 8,3 proc. rok do roku), ceny żywności (5,3 proc.) oraz ceny usług w restauracjach i hotelach (6,1 proc.). Podrożenie dóbr zaliczanych do wspomnianych kategorii podniosło odczyt za kwiecień o kolejno 2,01, 1,24 oraz 0,34 pkt proc.

Zobacz także: Energiewende w praktyce. Niemcy z najwyższymi cenami energii w Europie
Roczna inflacja w Polsce znacząco zmniejszyła się wobec marca, kiedy to tempo wzrostu cen dóbr konsumpcyjnych osiągnęło 4,9 proc. rok do roku. Co warto zaznaczyć, ostatni raz tak duży jej spadek odnotowaliśmy na początku 2024 roku. Niestety od tamtego czasu dynamika cen najpierw wzrosła z 2 proc. w marcu do 4,9 proc. we wrześniu 2024 roku. Po tym w następnych miesiącach uporczywie utrzymywała się na podwyższonym poziomie, formując, używającej terminologii spopularyzowanej przez prezesa NBP Adama Glapińskiego, płaskowyż. Jej spadek w kwietniu do 4,3 proc. jest dobrym znakiem szczególnie dla ludzi oczekujących obniżek stóp procentowych. To właśnie pośrednio dzięki temu spadkowi w maju Rada Polityki Pieniężnej (RPP) po raz pierwszy od października 2023 obniżyła stopy procentowe.
Spadek inflacji będzie powolny
Z drugiej strony z całą stanowczością warto ochłodzić optymizm związany z ogłoszonym przez GUS komunikatem. Faktycznie inflacja w Polsce będzie z czasem zbliżać się do osiągnięcia celu NBP. Do tego, najprawdopodobniej w tym rok, doświadczymy jeszcze jednej obniżki stóp procentowych. Aktualnie rynek spodziewa się w sumie obniżek o 100 punktów bazowych w 2025 roku, co by oznaczało, że na koniec roku stopa referencyjna NBP znajdzie się na poziomie 4,75%. Jednakże zgodnie z prognozami, powrót inflacji do celu w Polsce będzie bardzo powolny.

Zobacz także: Wiemy, kiedy Intercity wycofa pociągi TLK! Ceny pójdą w górę?
Według najnowszej, czyli marcowej, projekcji przygotowanej przez Narodowy Bank Polski, pod koniec bieżącego roku inflacja ponownie wzrośnie. Winne temu stanowi rzeczy będą podwyżki cen nośników energii spowodowane zmianami regulacyjnymi, podwyższenie akcyzy na wyroby tytoniowe oraz wysoka dynamika cen administrowanych. To właśnie między innymi te czynniki sprawią, że inflacja w Polsce wróci na stałe do wyznaczonego przez NBP celu dopiero w połowie 2026 roku, czyli po ponad pięciu latach. Wolne tempo, w jakim będzie zmniejszać się dynamika cen dóbr konsumpcyjnych sprawi, że RPP dalej będzie bardzo ostrożnie obniżała stopy procentowe. Zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi, w 2026 roku stopa referencyjna NBP obniży się o „tylko” 100 punktów bazowych.




