DemografiaNieruchomości

Demografia obniży ceny mieszkań, ale nie w największych miastach

Jaki będzie wpływ demografii na ceny nieruchomości?

Starzenie się społeczeństwa i coraz mniejsza liczba ludności w Polsce – tak z grubsza można podsumować prognozy na kilka najbliższych dekad. Zmiany tego typu będą miały istotny wpływ także na rynek nieruchomości, i to w wielu aspektach. Sprawdźmy zatem, co może przynieść przyszłość!

O zmianach demograficznych – często ocenianych jako niekorzystne – przeważnie mówi się w kontekście rynku pracy oraz wyzwań dla państwowego systemu emerytalnego czy systemu ochrony zdrowia. Niemniej konsekwencje takich trendów społecznych mają znacznie szerszy zasięg. Przykładowo w przypadku rynku nieruchomości chodzi nie tylko o ceny i metraż, lecz także duże różnice geograficzne czy popularność określonych typów mieszkań i domów.

Jaki będzie wpływ demografii na ceny nieruchomości?

Najpierw przyjrzyjmy się prognozom Głównego Urzędu Statystycznego odnośnie zmian demograficznych do 2060 r. Punktem wyjścia był stan ludności w Polsce na dzień 31 grudnia 2022 r. Warto tu wskazać kilka kluczowych szacunków:

  • W 2060 r. liczba ludności w Polsce wyniesie 32,9 miliona osób, co oznacza spadek o 12,7% i „ubytek” 4,8 miliona osób.
  • Osoby w wieku 65 lat i więcej będą stanowiły ok. 30% populacji, a ich liczba wzrośnie o 2,5 miliona.
  • Kobiety w wieku prokreacyjnym będą stanowiły jedynie 71% stanu z 2022 r.
  • Liczba osób w wieku produkcyjnym (18-59/64 lat) spadnie o ponad 23% (aż o 5,1 mln osób).

Takie poważne zmiany będą miały wpływ także na rynek nieruchomości. W tym kontekście istotny będzie m.in. wzrost liczby seniorów. – Z dotychczasowych analiz wynika, że seniorzy często rezygnują z posiadanych dużych lokali, przenosząc się do mniejszych mieszkań najczęściej w nowym budownictwie, lepiej dostosowanym do potrzeb osób starszych albo wręcz do rozwijającego się budownictwa senioralnego. Powoduje to spadek popytu na duże mieszkania i domy jednorodzinne, wpływając w sposób istotny na zmiany w strukturze popytu w mieszkaniówce. W wysokorozwiniętych gospodarkach o starzejących się społeczeństwach widać rosnącą liczbę pustostanów, m.in. w Niemczech, Japonii czy we Włoszech na terenach wiejskich, w mniejszych miejscowościach oraz na peryferiach większych aglomeracji. W Polsce dzieje się to już głównie na wsiach – zauważa Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Metropolie, mniejsze miasta, tereny wiejskie – zmiany zmianom nierówne

Skoro spadnie liczba ludności, a osób młodych będzie sukcesywnie ubywać, to… kto kupi te wszystkie nowe mieszkania? Takie pytania mogą sobie zadawać zarówno przedstawiciele firm deweloperskich, jak i osoby zainteresowane inwestowaniem w nieruchomości. Z jednej strony spadająca liczba mieszkańców Polski może wpłynąć destrukcyjnie na ogólny popyt na mieszkania w perspektywie 2-3 dekad, co jest prognozą pesymistyczną dla rynku. Z drugiej jednak osłabienie popytu będzie dotyczyć przede wszystkim mniejszych ośrodków i terenów wiejskich.

Ludność polskich miast w 2060 r.

Krajowe metropolie i ich aglomeracje w dalszym ciągu będą lokalizacjami atrakcyjnymi dla deweloperów, gdzie będą oni koncentrować swoją podaż. Największe miasta na długo jeszcze pozostaną celem migracji zarówno młodych rodaków, jak i sporej liczby seniorów przenoszących się do lokalizacji lepiej zaopatrzonych w infrastrukturę społeczną – wyjaśnia Jarosław Jędrzyński.

Podsumowując, można ostrożnie założyć, że ceny nieruchomości będą miały potencjał do dalszego wzrostu w największych aglomeracjach, i to niezależnie od spadku liczby ludności. Gorzej w tym kontekście wypadną mniejsze miejscowości, które będą tracić mieszkańców, a to zawsze wiąże się z mniejszym popytem i – w konsekwencji – spadkiem cen.

Trudno przy tym przewidzieć, czy różnice w cenach pomiędzy wybranymi lokalizacjami o istotnie różniącej się atrakcyjności będą potężne, ale raczej na pewno znaczące. O ile bowiem w mniejszych, pustoszejących ośrodkach kurczący się popyt mieszkaniowy najprawdopodobniej zahamuje wzrost cen, a nawet je obniży, o tyle w metropoliach trend będzie dokładnie odwrotny – podkreśla Jarosław Jędrzyński.

Przywołuje też ciekawy przypadek z zagranicy:

Dobrym przykładem wyraźnych różnic w cenach nieruchomości są oferowane we Włoszech domy za 1 euro, zlokalizowane często w atrakcyjnych, lecz niewielkich miejscowościach, na terenach wyludniających się przez odchodzenie najstarszego pokolenia i migrację młodych do większych ośrodków.

Podobny scenariusz może się wydarzyć w Polsce, jeśli się sprawdzą prognozy demograficzne. Estymowane przez GUS zmiany liczby mieszkańców różnych ośrodków miejskich niejako to potwierdzają.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Polecane artykuły

Jeden komentarz

  1. ceny mieszkań są jakie są, ale za tym też idzie jakość. no ale niestety nie u każdego. dla mnie był wazny kontakt, ustalenia i trzymanie się terminów. po zrobieniu riserczu postawiłem na murapol- świetny ruch.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker