Ubogi pracownik to zły pracownik. Dlaczego bieda obniża naszą produktywność? [BADANIE]

Czy bieda motywuje do wydajnej pracy? Zgodnie z wynikami niedawno opublikowanego badania, bliżej prawdy jest stwierdzenie, że ubóstwo taką pracę utrudnia! Rezultaty eksperymentu przeprowadzonego w Indiach wskazują, że wywołany przez biedę stres finansowy obniża wydajność pracowników, głównie poprzez pogorszenie ich uważności w trakcie pracy.
Czy bieda motywuje do wydajnej pracy?
Jednym z wątków bardzo często pojawiających się w momencie narodzin ekonomii jako oddzielnej dziedziny nauki była zależność między ubóstwem a pracą. Jednym z wątków toczących się wówczas dyskusji było to, czy bieda motywuje do dobrej i wydajnej pracy. Najbardziej znaną i przy okazji jedną z najbardziej ponurych odpowiedzi na to pytanie udzielił brytyjski ekonomista polityczny Thomas Malthus. Twierdził on, że określony poziom ubóstwa jest zarówno gospodarczo, jak i społecznie pożądany. Był on przeciwnym wszelkim form pomocy kierowanych do potrzebujących. W jego przekonaniu pomaganie takim osobom prowadziłoby jedynie do ich rozleniwiania (t.j. mniej wytężonej pracy) albo do większej liczby potomstwa. Zgodnie z tym sposobem myślenia, pomaganie ubogim w praktyce doprowadza ich do jeszcze większej biedy.
Zobacz także: Praca jest, ale nie ma chętnych. Brak siły roboczej to poważny problem na rynku pracy w Polsce
Od tamtego czasu jednak upłynęło bardzo wiele wody w Wiśle i nasza wiedza dotyczące tego, jak ludzie się zachowują i dlaczego, znacząco się zmieniła. Jak zauważają autorzy „Do Financial Concerns Make Workers Less Productive?” stres finansowy niemal nieodłączenie jest związany z ubóstwem (po angielsku „financial strain”) potencjalnie jest w stanie znacząco pogorszyć produktywność pracownika. Stres finansowy to określenie na sytuację, w której osoba z małymi zasobami gotówki czuje niepokój ze względu na obawy, że nie będzie ona w stanie pokryć nagłego wydatku, gdy ten się wydarzy, spłacić długów na czas. Przy czym stres finansowy może pojawiać się również jako objaw niemożności pokrycia wydatków gospodarstwa domowego uważanych za niezbędne. Taki stan zaniepokojenia zaś może przekładać się na to, że pracownik w trakcie wykonywania obowiązków zawodowych jest myślami gdzie indziej, nie może się skupić, w wyniku czego pracuje nieefektywnie.
Czy stres finansowy uniemożliwia ubogim pracownikom skupienie?
W celu sprawdzenia tej hipotezę badacze postanowili przeprowadzić następujący eksperyment w Indiach. W stanie Odisha zrekrutowali na dwa tygodnie do produkcji talerzy na akord 408 mężczyzn. Warto zaznaczyć, że zrobili to w czasie posuchy, kiedy to większość mężczyzn z tego regionu podejmuje się prac dorywczych (trwających kilka dni maksymalnie kilka tygodni), które stanowią większość ich dochodów. Oznacza to, że po pierwsze grupa była relatywnie reprezentatywna dla ogółu pracujących mieszkańców z tego regionu płci męskiej. Osoby biorące udział w eksperymencie zostały potraktowane jak zwykli pracownicy, więc nie ma obaw z problemem charakterystycznym dla wielu badań (uczestnicy wiedzą, że to tylko chwilowy eksperyment, więc nie podejmują decyzji tak, jak robiliby to, gdyby sytuacja była realna). Do tego, wielu z pracowników najprawdopodobniej znajduje się w stanie stresu finansowego. Przykładowo na początku badania 86 proc. uczestników badania zadeklarowało, że jest zaniepokojonych lub bardzo zaniepokojonych swoją sytuacją finansową.
Zobacz także: Praca w weekend: w Polsce to rzadkość, a na Zachodzie codzienność
W celu ustalenia tego, jaki wpływ ma stres finansowy na wydajność pracowników, zdecydowano się przeprowadzić eksperyment w następujący sposób. W grupie kontrolnej pracownicy zaczynali pracę, po czym po dwóch tygodniach wraz z zakończeniem okresu umowy dostawali za nią płacę. Z kolei w grupie badanej na cztery dni przed końcem kontraktu otrzymywali oni wypłatę dotychczasowych zarobków. Resztę wynagrodzenia otrzymywali oni zaś w momencie końca umowy. Do tego, do której grupy należy konkretny badany, indyjscy pracownicy dowiadywali się 5 dni po rozpoczęciu eksperymentu. W takich warunkach zmiana zachowania wywołana przez otrzymanie gotówki wcześniej powinna być w całości wynikiem ograniczenia stresu finansowego poprzez zwiększenie zasobów gotówki. Przy czym, oczywiście badacze zbadali również inne potencjalne wyjaśnienia zaobserwowanych efektów, co poruszamy w dalszej części tekstu.
Po zastrzyku gotówki hindusi pospłacali długi i pracowali wydajniej
Po pierwsze, otrzymanie części wypłaty wcześniej prowadziło do istotnego statystycznie wzrostu przypadków uregulowania wierzytelności. W ciągu trzech dni od otrzymania gotówki pracownicy wchodzący w skład grupy badanej byli w istotny statystycznie sposób aż o 40 pkt proc. bardziej skłonni do spłaty zaciągniętych pożyczek. Przy czym zdecydowana większość spłat przypadała już na dzień po otrzymaniu pieniędzy. Po drugie, względem grupy kontrolnej w dniu utrzymania wcześniejszej wypłaty aż o 70 proc. wzrastały wydatki na podstawowe artykuły gospodarstwa domowego, takie jak żywność odzież i paliwo. Warto zaznaczyć, że dokładnie takich działań spodziewalibyśmy się w przypadku osób będących w sytuacji stresu finansowego.
Zobacz także: Amazon buduje wielkie centrum e-commerce. Ponad tysiąc miejsc pracy!
Ponadto, co nawet znacznie ważniejsze, indyjscy pracownicy zauważalnie zwiększyli produktywność po otrzymaniu zastrzyku gotówki kilka dni przed końcem kontraktu. Liczba średnio wyprodukowanych przez nich talerzy w ciągu godziny wzrastała o 6,9 proc. (0,11 odchylenia standardowego) w dzień po otrzymaniu pieniędzy, po czym utrzymywała się na podwyższonym poziomie do samego końca eksperymentu. Warto zauważyć, że analizowane efekty te koncentrują się głównie wśród osób, w przypadku których spodziewalibyśmy się, że zmagają się w znacznie większym stopniu ze stresem finansowym. Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, w przypadku tych pracowników, których majątek był poniżej mediany w grupie kontrolnej, wzrost produktywności wyniósł 0,2 odchylenia standardowego, podczas gdy w przypadku grupy relatywnie zamożniejszych pracowników nie odnotowano żadnego istotnego statystycznie efektu.

Stres finansowy uniemożliwia skupienie się na pracy
Do tego w celu zyskania dodatkowej pewności odnośnie słuszności swojej hipotezy, badacze sprawdzili również, jak zmieniał się sposób pracy zatrudnionych. Na poniższym obrazku można zobaczyć, jak wyglądały talerze z liści tworzone przez indyjskich pracowników. Mimo że jest to praca fizyczna, wymaga ona nieco skupienia i planowania. Liście mają nieregularne kształty, a talerz ma być okrągły i odpowiednio duży. Dodatkowo ogonki liści nie mogą być widoczne. W praktyce oznacza, że jeżeli talerz ma zły kształt, trzeba to naprawiać — usunąć szwy, przypiąć dodatkowe liście. Obie te czynności zabierają pracownikowi cenny czas i ogólnie sprawiają one, że jest on mniej produktywny (wytwarza mniej talerzy w godzinę).

Zobacz także: Pilotaż skróconego czasu pracy w Polsce — zły pomysł, jeszcze gorsza realizacja [ANALIZA]
Co warto zaznaczyć, liczba takich wpadek powinna zależeć przede wszystkim od skupienia pracownika, a nie od jego ogólnej motywacji do pracy. Przy czym to właśnie na uważność pracownika powinno przede wszystkim działać ograniczenie stresu finansowego w wyniku zwiększenia zasobów gotówki. Z tego powodu badacze postanowili dokładnie przyjrzeć się (bez wiedzy pracowników) temu, na ilu oddanych przez nich w danym dniu talerzy było widać oznaki takich błędów w postaci wykorzystania więcej liści do utworzenia talerza, niż jest to konieczne, oraz dziurek po usunięciu błędnych szwów. Jak się okazało, nagły przypływ gotówki na kilka dni przed zakończeniem umowy zauważalnie zmniejszał liczbę błędów spowodowanych nieuwagą. Średnio liczba wpadek po otrzymaniu gotówki spadała stale o 0,08 odchylenia standardowego, a przypadku mniej zamożnej połowy pracowników efekt ten wynosił 0,12 odchylenia standardowego.
Inne wyjaśnienia nie pasują do danych
Na samym końcu badacze postanowili sprawdzić alternatywne teorie wyjaśniające odnotowane przez nich wyniki. Sprawdzili oni, czy może efekt nie został wygenerowany przez mechanizm wzajemności. Pracownicy w odpowiedzi na dobry gest w postaci wcześniejszej wypłaty mogli postanowić odpłacić się pracodawcy lepszą pracą. Jednakże, gdyby ten mechanizm odgrywał tutaj rolę, powinniśmy oczekiwać, że samo poinformowanie pracowników, że otrzymają część wypłaty na 4 dni przed końcem umowy, wywoła efekt wzajemności. Jednakże, jak informują badacze, nie odnotowano żadnych statystycznie istotnych różnic w 5 dniu pracy pomiędzy grupą badaną, która wówczas dowiadywała się, że część płacy otrzymają na kilka dni przed zakończeniem umowy oraz grupą kontrolną, która była informowana, że całość płacy otrzymają po dwóch tygodniach.
Zobacz także: W żadnym państwie UE nie pracuje więcej kobiet niż mężczyzn
Może w takim razie to kwestia jedzenia? Możliwe, że pracownicy po otrzymaniu gotówki lepiej się odżywiają, dzięki czemu są mniej rozkojarzeni (będąc głodnym trudno się skupić). Jednakże, po pierwsze badacze, przeprowadzając wyliczenia, bezpośrednio kontrolują to, co i przede wszystkim ile jedzą pracownicy. Po drugie, co nawet bardziej przekonujące, w ramach pracy wszystkim zatrudnionym zapewnia się dokładnie taki sam obiad. Powoduje to, że w końcowych godzinach pracy każdego dnia, kwestia odmiennego śniadania nie może już mieć żadnego wpływu na odmienne wyniki między pracownikami. Z kolei, jak wykazują autorzy, nawet w tych ostatnich godzinach pracy, istotne statystycznie różnice w produktywności między grupą badaną a grupą kontrolną się utrzymują.



