RPP niespodziewanie obniża stopy procentowe. Nowa projekcja inflacji może tłumaczyć decyzję

Rada Polityki Pieniężnej obniżyła główną stopę referencyjną o 25 punktów bazowych – do poziomu 5,00%. To pierwsza zmiana stóp od miesięcy i jednocześnie posunięcie, którego zdecydowana większość uczestników rynku się nie spodziewała.
Jeszcze niedawno sygnały płynące od członków RPP wskazywały, że w lipcu nie należy oczekiwać zmian parametrów polityki pieniężnej. Tymczasem dziś – mimo stabilnej inflacji i nadal niepewnych perspektyw gospodarczych – Rada zdecydowała się na luzowanie.
Rada Polityki Pieniężnej ponownie zaskoczyła uczestników rynku finansowego. Po dość konsekwentnym ogłoszeniu przez kilku decydentów w ostatnim czasie, że obniżki stóp procentowych na lipcowym posiedzeniu nie ma się co spodziewać… Rada jednak zdecydowała się na redukcję kosztu pieniądza” – komentuje Fryderyk Krawczyk, Dyrektor Inwestycyjny VIG/C-QUADRAT TFI.
Co skłoniło władze monetarne do zmiany deklarowanych działań o 180 stopni? Niestety będziemy musieli poczekać do konferencji prof. Glapińskiego, która rzuci prawdopodobnie więcej światła na czynniki stojące za tą decyzją. Zakładamy, że duży udział w dzisiejszej decyzji miała przypuszczalnie nowa projekcja inflacji, która być może rzuca pozytywne światło na procesy inflacyjne w Polsce. Zasadniczym pytaniem, które teraz zaprząta rynki finansowe jest kwestia czy lipcowe cięcie stóp procentowych jest przesunięciem obniżki oczekiwanej we wrześniu, czy też ponownie do gry wchodzą trzy obniżki w tym roku…” – dodaje.
I faktycznie nowością w dzisiejszym komunikacie była także prezentacja lipcowej projekcji inflacyjnej i makroekonomicznej, opracowanej w modelu NECMOD. Według niej inflacja CPI ma z 50-procentowym prawdopodobieństwem wynieść:
- 3,5–4,4% w 2025 r. (wobec 4,1–5,7% w marcowej projekcji),
- 1,7–4,5% w 2026 r. (vs. 2,0–4,8%),
- 0,9–3,8% w 2027 r. (vs. 1,1–3,9%).
Zrewidowano także oczekiwania co do wzrostu PKB – prognoza na 2025 r. to obecnie 2,9–4,3%, wobec 2,9–4,6% w marcu.
Rada zastrzegła, że kolejne decyzje będą zależne od danych napływających z gospodarki oraz sytuacji globalnej, w tym zmian polityki handlowej i fiskalnej.
Szczegółowe uzasadnienie dzisiejszego ruchu poznamy dopiero podczas jutrzejszej konferencji prasowej prezesa NBP.



