Polska

Polacy przestają ufać faktom. Nauka nas nie interesuje

Czy przeciętny obywatel nadąża jeszcze za światem nauki i technologii? Czy rozumie, jak działa sztuczna inteligencja, komu służą badania medyczne, i jak powstają decyzje o wdrażaniu nowych rozwiązań w zdrowiu, energetyce czy środowisku? Najnowszy raport Special Eurobarometer 557 pokazuje, że w Europie świadomość naukowa jest umiarkowana – ale w Polsce zdecydowanie poniżej średniej. Polacy nie ufają nauce, a ponad połowa społeczeństwa uważa, że jest ona zbędna w codziennym życiu.

  • Ponad połowa Polaków uważa, że zmiany klimatu to naturalny cykl, a nie efekt działalności człowieka.
  • 38% Polaków nigdy nie sięga po książki, filmy ani publikacje o nauce.
  • Tylko 5% Polaków czerpie wiedzę o nauce z prasy — najmniej w całej UE.
  • 54% Polaków twierdzi, że nauka nie jest im potrzebna w codziennym życiu.
  • Tylko 1 na 10 Polaków zna podstawowe fakty naukowe.
  • 43% Polaków wierzy, że AI stworzy więcej miejsc pracy — mimo że większość nie rozumie jej działania.
  • 69% Polaków pozytywnie ocenia energię jądrową — ale nie ufa badaniom naukowym.
  • Polska to jedno z niewielu państw UE, gdzie większość wierzy w fałszywe teorie o klimacie.

Polacy nie ufają nauce i coraz mocniej się od niej dystansują

Podczas gdy 79% Europejczyków deklaruje, że dobrze rozumie problemy środowiskowe, to już tylko 56% czuje się dobrze poinformowanych o nowych odkryciach naukowych i technologicznych, a 52% – o medycznych. W Polsce wskaźniki te są jeszcze niższe, a co więcej – w porównaniu z rokiem 2021 wyraźnie spadły. Wiedza obywateli o odkryciach medycznych zmniejszyła się aż o 15 punktów procentowych, a o technologii – o 10. W ciągu dwóch lat Polacy zdystansowali się jeszcze bardziej od nauki.

To oddalenie nie ogranicza się tylko do subiektywnego poczucia niedoinformowania. Raport wskazuje, że tylko 10% obywateli UE udzieliło poprawnych odpowiedzi na więcej niż 8 z 10 pytań o podstawowe fakty naukowe. W Polsce – podobnie jak w Czechach, na Węgrzech i w Słowacji – większość badanych błędnie uważa, że zmiany klimatu są przede wszystkim wynikiem naturalnych cykli. Tylko 42% Europejczyków zaprzeczyło fałszywej tezie, że populacja świata przekracza 10 miliardów. Wzrosła też wiara w teorie spiskowe – niemal połowa badanych w Polsce i Rumunii dopuszcza możliwość, że wirusy są tworzone przez rządy w celu kontroli obywateli. Niewiele mniej osób wierzy, że lek na raka istnieje, ale jest ukrywany przez koncerny farmaceutyczne.

Wiedza naukowa nie jest nam potrzebna w codziennym życiu

Te dane nie zaskakują, gdy przyjrzymy się stosunkowi Polaków do nauki w życiu codziennym. 54% uważa, że wiedza naukowa nie jest im potrzebna do funkcjonowania. To jeden z najwyższych wyników w UE – bardziej zdystansowani są tylko Słowacy. W Holandii, Finlandii czy na Malcie aż 75–77% obywateli deklaruje coś przeciwnego: że nauka ma znaczenie w ich codziennych decyzjach i sposobie życia.

Czy nauka jest potrzebna do funkcjonowania w codziennym życiu
Czy nauka jest potrzebna do funkcjonowania w codziennym życiu

Nie pomaga także struktura medialna. Główne źródło informacji o nauce i technologii w Polsce to wciąż telewizja, ale inne media – zwłaszcza gazety i portale informacyjne – mają w tej dziedzinie marginalne znaczenie. Tylko 5% Polaków korzysta z prasy jako głównego źródła wiedzy o nauce. Dla porównania: w Holandii ten odsetek sięga 55%, a w Szwecji 43%. Brakuje również zainteresowania dokumentami, książkami czy podcastami popularnonaukowymi – zaledwie 40% Polaków sięga po takie treści regularnie lub choćby okazjonalnie. 38% nigdy tego nie robi. To dramatyczna różnica wobec liderów takich jak Szwecja, Finlandia czy Holandia, gdzie ten wskaźnik przekracza 85–90%.

Podobnie wygląda zaangażowanie w rozmowy o nauce. Podczas gdy w Szwecji 88% obywateli deklaruje, że rozmawia o sprawach naukowo-technologicznych z rodziną lub przyjaciółmi, w Polsce tylko 31% prowadzi takie rozmowy. Równie niskie wyniki zanotowano w Rumunii i we Włoszech. W krajach nordyckich rozumienie nauki to element kultury – w Polsce nadal temat marginalny.

Zaskakującym wyjątkiem jest natomiast aktywność obywatelska. Polska – obok Austrii i Rumunii – znajduje się wśród krajów, gdzie najwięcej osób deklaruje kontaktowanie się z władzami lub politykami w sprawach związanych z nauką. Choć to nadal tylko 18% populacji, w skali europejskiej jest to relatywnie wysoki wynik.

Polacy z dużym poparciem dla energii jądrowej

Co ciekawe, Polacy – mimo słabego poinformowania – są jednym z narodów o najwyższym poziomie poparcia dla energii jądrowej. Aż 69% respondentów uważa, że energia atomowa będzie mieć pozytywny wpływ na produkcję energii w przyszłości. To wynik porównywalny z Czechami (77%) i Finlandią (71%), czyli krajami z rozwiniętą infrastrukturą jądrową i wysokim zaufaniem do nauki.

Wpływ energii jądrowej w przyszłości
Wpływ energii jądrowej w przyszłości

Zaufanie to jednak nie jest pełne. Tylko 38% Polaków ufa wynikom badań naukowych, które powstają z użyciem sztucznej inteligencji. Choć 43% wierzy, że AI stworzy więcej miejsc pracy niż zabierze (co stawia nas wśród optymistycznych narodów, obok Włoch i Danii), to aż 64% przyznaje, że nie wie wystarczająco dużo, by ocenić potencjalne zagrożenia. To przykład charakterystycznego rozdźwięku: Polacy nie odrzucają nowoczesnych rozwiązań z zasady, ale nie rozumieją ich istoty – i przez to łatwo tracą zaufanie.

Nieufność widać także w stosunku do naukowców. 50% respondentów z UE twierdzi, że nie można już ufać naukowcom w kontrowersyjnych sprawach, ponieważ są oni zależni finansowo od przemysłu. Aż 52% uważa, że wiedza daje im władzę, która może być niebezpieczna. Co więcej, niemal połowa badanych uważa, że naukowcy są „zbyt wąsko wyspecjalizowani” i nie potrafią patrzeć na problemy w szerokim kontekście społecznym. Mimo to aż 89% Europejczyków uznaje naukowców za inteligentnych, 71% za wiarygodnych, a 63% za uczciwych.

Społeczne oczekiwania wobec nauki są wysokie. Aż 83% obywateli UE uważa, że nauka i technologia mają pozytywny wpływ na społeczeństwo. Największe nadzieje wiązane są z energią odnawialną, technologiami informacyjnymi oraz rozwojem szczepionek i metod walki z chorobami. Dla 47% Europejczyków priorytetem dla przyszłych innowacji jest system opieki zdrowotnej, dla 34% – walka ze zmianami klimatu, a dla 32% – bezpieczeństwo energetyczne.

Oczekujemy również, by efekty badań były powszechnie dostępne. 80% Europejczyków chce, by wyniki badań finansowanych z publicznych środków były dostępne online za darmo. W Polsce ten odsetek wynosi 71%. Równocześnie 70% obywateli UE uważa, że decyzje o nauce powinny być podejmowane przez ekspertów, a nie większość społeczną – ale tylko 52% godzi się na to, by decydowali wyłącznie naukowcy i politycy. Reszta chce współuczestnictwa i transparentności.

Z raportu Eurobarometru płynie jeden wniosek: Polska ma wiele do nadrobienia, jeśli chce aktywnie uczestniczyć w transformacji naukowej Europy. Brakuje nie tylko edukacji i dostępu do wiedzy, ale przede wszystkim kultury rozmowy o nauce – zarówno w mediach, jak i w życiu codziennym. Jeśli tego nie zmienimy, ryzykujemy, że jako społeczeństwo zostaniemy jedynie biernym odbiorcą technologii, tworzonych i wdrażanych przez innych.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Filip Lamański

Dziennikarz, założyciel i redaktor naczelny portalu Obserwator Gospodarczy z wykształcenia ekonomista specjalizujący się w demografii i systemie emerytalnym. W 2020 roku nagrodzony w konkursie NBP na dziennikarza ekonomicznego w kategorii felieton lub analiza.

Polecane artykuły

2 Komentarze

  1. A teraz pytania.
    Jaki procent populacji legitymuje się zdaną maturą? Jaki procent ukończyło studia?
    Kto tych „sceptyków” uczył, dał promocje do kolejnych klas podstawówki, szkoły średniej. Kto wpisywał zaliczenia w indeksach?

    Nasuwa się również pytanie o jakość edukacji i podstaw programowych, poziom merytoryczny ogólnopolskich mediów.

    „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”

    Piękna laurka dla wszystkich nauczycieli, wykładowców, wychowawców, całej administracji Kuratoriów Oświaty i Ministerstwa Edukacji.
    „Zaborcy” byli by dumni. Nam nie trzeba germanizacji, rusyfikacji … wystarczy … selekcja negatywna w polskiej oświacie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker