Europa

Hiszpania wyprzedziła Japonię w PKB per capita. Polska coraz bliżej stawki

Hiszpania w ostatnim czasie notuje dobre wyniki wzrostu gospodarczego. Przyczyn jest kilka, w tym pomoc z UE, pomogło to jej wyprzedzić Japonię

Jeszcze dekadę temu byłoby to nie do pomyślenia. Państwo, które przez lata zmagało się z następstwami kryzysu zadłużeniowego, wysokim bezrobociem i stagnacją gospodarczą, wyprzedza jedną z największych potęg gospodarczych świata, Japonię.

Hiszpania wyprzedziła Japonię w PKB per capita

Według najnowszych danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), Hiszpania osiągnęła wyższy PKB na mieszkańca niż Japonia. To znaczące wydarzenie nie tylko w wymiarze statystycznym, ale także symbolicznym, wskazujące na głębokie zmiany zachodzące w światowej gospodarce. Od peryferii do lidera wzrostu w Europie W 2025 r. PKB na mieszkańca w Hiszpanii wyniósł 36 190 dolarów, podczas gdy w Japonii 33 960 dolarów. Jeszcze w 2024 roku różnica ta była niewielka, ale na korzyść Hiszpanii. Polska także wypada coraz lepiej w porównaniu do Japonii. Więcej na ten temat pisaliśmy w tekście: Polska drugą Japonią? Już w 2026 roku będziemy bogatsi od Japończyków.

Zobacz także: Wojna motorem polskiego postępu. Wydatki na zbrojenia potrzebują reformy

Co więcej, prognozy MFW wskazują, że ta przewaga może się utrzymać co najmniej do końca obecnej dekady. Skąd taki wynik? Przede wszystkim Hiszpania dynamicznie rozwija swój sektor usług, który odpowiada już za ponad dwie trzecie krajowego PKB. Kluczową rolę odgrywa tu turystyka. Sektor, który po pandemicznym załamaniu nie tylko się odbudował, ale też przyspieszył. Tylko w 2024 roku hiszpańska gospodarka urosła o 3,2%, wyprzedzając pod względem tempa wzrostu największe gospodarki UE, czyli Niemcy, Francję i Włochy.

Dodatkowo wzrostowi gospodarczemu sprzyjały niższe ceny energii w porównaniu z innymi krajami UE, silny popyt krajowy oraz rządowe wsparcie dla inwestycji i rynku pracy. Znaczenie miały również radykalne reformy przeprowadzone po kryzysie finansowym, które uczyniły hiszpański rynek pracy bardziej elastycznym. Zmiany te, chociaż społecznie kontrowersyjne, poprawiły produktywność, ułatwiły zatrudnianie i pomogły firmom dostosować się do zmiennych warunków. Reformy oraz korekta kosztów pracy zwiększyły konkurencyjność Hiszpanii.

Japonia wciąż jest pogrążona w stagnacji

W przypadku Japonii sytuacja jest bardziej złożona. Czwarta co do wielkości gospodarka świata od lat zmaga się z niskim wzrostem gospodarczym, deflacją oraz starzeniem się społeczeństwa. Problemy te przyczyniły się do stagnacji innowacyjności i spadku konkurencyjności, mimo obecności wielu globalnych gigantów technologicznych. W dodatku gwałtowne osłabienie jena, o 40% od 2021 roku, znacząco wpłynęło na statystyczny obraz japońskiej gospodarki. Chociaż w przeliczeniu na jeny wzrost może być stabilny, to liczony w dolarach wygląda znacznie gorzej.

Zobacz także: Kolejne inwestycje w Opolu i Zabrzu. WPIP buduje dla CTP

MFW wskazuje, że Japonia może wkrótce zostać wyprzedzona przez Indie i spaść na piąte miejsce na świecie pod względem nominalnego PKB. Eksperci oceniają, że skostniały rynek pracy, niska mobilność zawodowa i brak nowych impulsów rozwojowych to główne hamulce wzrostu. Na początku lat 2000 Japonia była drugim krajem świata pod względem PKB per capita. Dziś spadła na 38. miejsce. Warto wspomnieć, że aktywna polityka fiskalna państwa złagodziła proces powolnego wzrostu, jednak nie była w stanie go odwrócić. Bez niej Japonia znalazłaby się jeszcze niżej w rankingu.

Mimo wsparcia ze strony państwa, poprzez dotacje, programy infrastrukturalne czy wsparcie energetyczne, kraj zmaga się z niedoborem siły roboczej i rosnącymi kosztami ubezpieczeń społecznych, które pogłębiają fiskalne problemy. Co więcej, japoński przemysł cierpi także z powodu globalnych napięć handlowych, m.in. amerykańskich taryf celnych, które ograniczają eksport i podważają fundamenty wzrostu. Rośnie też ryzyko recesji, gospodarka skurczyła się w pierwszym kwartale 2025 roku, a kolejne miesiące mogą przynieść dalsze pogorszenie.

Hiszpania mimo problemów korzysta na reformach i KPO

Sukces Hiszpanii wpisuje się w szerszy trend, czyli rosnące znaczenie usług w światowej gospodarce. Według danych Światowej Organizacji Handlu udział sektora usług w globalnym PKB wzrósł z 53% w 1970 roku do 67% w 2021 roku. Pandemia, cyfryzacja i zmiany demograficzne przyspieszyły ten proces. Hiszpania, z rozwiniętą ofertą turystyczną, dynamicznym sektorem gastronomicznym i rozwiniętymi usługami medycznymi, wydaje się być jednym z głównych beneficjentów tej transformacji.

Zobacz także: Rumunia z tragicznymi prognozami. Ich sen o dogonieniu Polski staje się marzeniem

Prognozy MFW wskazują, że do 2030 roku jej PKB per capita może przekroczyć 42 000 dolarów, podczas gdy Japonia utrzyma się poniżej tego poziomu. Chociaż Hiszpania wciąż zmaga się z wyzwaniami, takimi jak wysokie bezrobocie wśród młodzieży czy nierówności regionalne, jej droga rozwoju może stanowić przykład dla innych gospodarek południowej Europy, takich jak Włochy, Grecja czy Portugalia. Pokazuje, że przy odpowiednich reformach, zorientowaniu na usługi i wsparciu ze strony państwa, możliwe jest trwałe odbudowanie potencjału gospodarczego.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker