GospodarkaUSA

USA wprowadza swoje 800+, czyli nawet do tysiąca dolarów dotacji dla nowo narodzonych!

USA poprzez przygotowanie nowych rozwiązań podatkowych chce zwiększyć dzietność, a jednym z rozwiązań jest wprowadzenie ulg i dotacji dla rodzin wychowujących dzieci

Choć globalny trend spadającej dzietności był widoczny już od lat, Stany Zjednoczone przez długi czas pozostawały wobec niego stosunkowo odporne, zwłaszcza na tle krajów europejskich. Jednak od 2006 roku współczynnik dzietności całkowitej (TFR) w USA systematycznie maleje, a od 2009 roku utrzymuje się już poniżej poziomu zapewniającego prostą zastępowalność pokoleń. To zmusza decydentów do szukania nowych rozwiązań wspierających politykę rodzinną, którym poświęcę niniejszy artykuł. 

  • Każde nowo narodzone dziecko otrzymałoby specjalne konto oszczędnościowe zasilane jednorazową kwotą 1000 dolarów z budżetu państwa.
  • Izba Reprezentantów proponuje zwiększenie ulgi podatkowej do 2500 dolarów oraz jej waloryzację po 2028 roku.
  • Średni wiek matki rodzącej pierwsze dziecko w USA wynosi obecnie 30 lat.

USA rozważa zmiany podatkowe i zachęty dla rodzin

Polski Instytut Ekonomiczny w swoim tygodniku informuje, że w ostatnich miesiącach sporo emocji budzi projekt ustawy One Big Beautiful Bill Act (OBBBA), w ramach którego zaproponowano szereg zmian w systemie podatkowym, mających na celu wsparcie rodzin wychowujących dzieci. Wśród proponowanych rozwiązań znalazło się m.in. zwiększenie ulgi podatkowej z tytułu wychowywania dziecka oraz stworzenie programu, w którym każde nowo narodzone dziecko otrzymałoby specjalne konto oszczędnościowe zasilane jednorazową kwotą 1000 dolarów z budżetu państwa. Co więcej, dodatkowe wpłaty rodziców na te konta miałyby pomniejszać podstawę ich opodatkowania.

Zobacz także: USA pod presją ceł: Jeśli Chiny zakręcą kurek to amerykański przemysł otrzyma solidny cios

Izba Reprezentantów proponuje zwiększenie ulgi podatkowej do 2500 dolarów oraz jej waloryzację po 2028 roku. Jednocześnie zaproponowano maksymalny zwrot podatku w wysokości 1400 dolarów. Alternatywna propozycja Senatu, która właśnie trafiła do Izby Reprezentantów, zakłada nieco niższą ulgę w wysokości 2200 dolarów, ale bez limitu kwoty zwrotu. Po wygaśnięciu obecnie obowiązujących regulacji w 2026 roku maksymalna ulga miałaby spaść do 1000 dolarów.

Koszty i kontrowersje wokół nowych rozwiązań

Według analiz Komisji ds. Odpowiedzialnego Budżetu Federalnego (CRFB), zwiększenie ulgi podatkowej w latach 2025–2034 kosztowałoby amerykański budżet 797 miliardów dolarów. To aż jedna trzecia ogólnych kosztów proponowanych zmian zawartych w ustawie OBBBA, które w sumie szacuje się na 2,4 biliona dolarów. Krytycy wskazują na niską efektywność kosztową proponowanych rozwiązań, argumentując, że tak ogromne nakłady finansowe nie przynoszą wyraźnej poprawy wskaźników dzietności.

usa

Wprowadzenie zmian przyspieszy decyzję o rodzicielstwie

Z drugiej strony, zwolennicy reform – w tym autorzy raportu opublikowanego przez Institute for Family Studies – podkreślają, że problem dzietności w krajach zamożnych wynika przede wszystkim z opóźniania decyzji o założeniu rodziny. Ich zdaniem, odpowiednio skonstruowane ulgi podatkowe mogą nie tyle zwiększyć liczbę urodzeń, co przyspieszyć moment podjęcia decyzji o dziecku. Lekarze również wskazują, że urodzenie pierwszego dziecka w wieku 28 lat – zamiast np. 35 – jest korzystniejsze zarówno dla matki, jak i dziecka, a przy okazji mniej kosztowne dla całego systemu opieki zdrowotnej.

Zobacz także: TikTok szykuje zwolnienia! Kłopoty technologicznego giganta?

Średni wiek matki rodzącej pierwsze dziecko w USA wynosi obecnie 30 lat. Co ciekawe, dane z badania Institute for Family Studies przeprowadzonego w 2024 roku na próbie 3700 kobiet w wieku reprodukcyjnym pokazują, że aż 22% respondentek chciałoby mieć dziecko w ciągu najbliższych dwóch lat (w grupie wiekowej 25–29 lat aż 37%). Jednak rzeczywiste dane o urodzeniach pokazują, że tylko 10% z tych planów zostaje zrealizowanych (17–20% w grupie 25–29 lat).

Korzyści dla rynku pracy i demografii USA

Nawet jeśli liczba urodzeń nie wzrośnie drastycznie, ich przyspieszenie może przynieść istotne korzyści – spowolni to tempo zmniejszania się populacji oraz przyspieszy zasilanie rynku pracy przez nowe roczniki. Autorzy raportu zwracają też uwagę, że skuteczność polityki prorodzinnej powinna być mierzona nie tylko wzrostem liczby urodzeń, ale też ograniczaniem ich spadku.

Ich zdaniem, utrzymanie TFR w 2030 roku na poziomie 1,6 – zamiast prognozowanego 1,5 – oznaczałoby, że w 2100 roku populacja Stanów Zjednoczonych byłaby większa o kilkadziesiąt milionów obywateli. Podobne, choć ograniczone sukcesy, przyniosły działania podjęte w Japonii – tam, mimo dalszego spadku dzietności, narzędzia fiskalne pozwoliły na częściowe ograniczenie jego skali.

Alternatywne źródła finansowania polityki prorodzinnej

W raporcie pojawia się również pomysł na finansowanie rosnących wydatków związanych z zachętami prorodzinnymi. Proponowane jest m.in. opodatkowanie hazardu oraz mediów społecznościowych – na zasadach zbliżonych do akcyzy. Te obszary wskazywane są jako przyczyny wielu problemów społecznych, w tym także dezintegracji rodzin.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Aleksander Piwowarski

Redaktor w redakcji Obserwator Gospodarczy. Student prawa i administracji oraz doradztwa politycznego i publicznego. Interesuję się ekonomią, polityką oraz marketingiem.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker