Eksport pojazdów z Meksyku do USA notuje największy spadek od czasów pandemii
Eksport pojazdów z Meksyku do Stanów Zjednoczonych w maju 2025 r. zmniejszył się aż o 10,3%

Eksport między USA i Meksykiem przeżywa jak dotąd największe załamanie. Nawet w okresie pandemicznym sprzedaż pojazdów przez Meksyk była większa niż w 2025 roku. Może to być pokłosie nowych regulacji rynku motoryzacyjnego, którym nie jest łatwo sprostać.
- Eksport pojazdów z Meksyku do Stanów Zjednoczonych w maju 2025 r. zmniejszył się aż o 10,3 proc.
- W 2024 r. Meksyk dostarczył na rynek amerykański 2,9 mln pojazdów – to aż 80 proc. całkowitej produkcji krajowej.
- Nowe regulacje wprowadzają surowe zasady dotyczące surowców, z których wykonane mają być sprzedawane pojazdy.
Największy spadek eksportu pojazdów z Meksyku od czasów pandemii
Polski Instytut Ekonomiczny wskazuje, że eksport pojazdów z Meksyku do Stanów Zjednoczonych w maju 2025 r. zmniejszył się aż o 10,3 proc. w porównaniu z majem ubiegłego roku. Gdzie w ubiegłym roku od stycznia do maja – spadek wyniósł 5,7 proc. rok do roku.

To największe załamanie w branży od czasu pandemii. Różnica polega jednak na tym, że wówczas efekt był krótkoterminowy, natomiast obecna sytuacja może mieć znacznie trwalsze konsekwencje – zwłaszcza jeśli amerykańska administracja nie zmieni swojego protekcjonistycznego podejścia do ceł.
Eksport pojazdów z Meksyku traci, ale inne branże rosną
Co istotne, problemy dotyczą niemal wyłącznie sektora motoryzacyjnego. W przypadku pozostałych towarów eksportowych Meksyku do USA odnotowano wzrost – w pierwszych pięciu miesiącach 2025 r. wyniósł on wspomniane 10,3 proc. rok do roku.
Spadki nie zmieniają jednak tego, że motoryzacja nadal pozostaje kluczowym filarem eksportu Meksyku. W 2024 r. jej wartość sięgnęła 41,4 mld dolarów, co stanowiło ok. 26 proc. całego meksykańskiego eksportu do USA – choć w poprzednich latach udział ten przekraczał 28 proc.
Znaczenie USA dla meksykańskiej produkcji
Tylko w 2024 r. Meksyk dostarczył na rynek amerykański 2,9 mln pojazdów – to aż 80 proc. całkowitej produkcji krajowej. Dla porównania: w 1993 r. działało tam zaledwie 10 zakładów produkujących pojazdy i silniki. Obecnie Meksyk jest siódmym największym producentem lekkich pojazdów na świecie.
Zobacz także: Nowe cła USA to początek globalnej wojny handlowej
Roczna zdolność produkcyjna wynosi ok. 5 mln sztuk, z czego 200 tys. stanowią pojazdy elektryczne. Około jedna czwarta tej produkcji skupia się w regionie Central Mexican Valley, niedaleko stolicy kraju. W 2024 r. ogłoszono także 68 nowych inwestycji związanych z elektromobilnością.
Od NAFTY do USMCA – zmiana warunków gry
Dynamika rozwoju branży motoryzacyjnej w Meksyku to przede wszystkim efekt liberalizacji handlu w Ameryce Północnej, zapoczątkowanej przez porozumienie NAFTA z 1994 r., a zmodyfikowanej w 2020 r. przez administrację Trumpa – wtedy zastąpiono NAFTĘ nową umową USMCA.
Nowe regulacje zaostrzyły jednak warunki wymiany handlowej, zwłaszcza w motoryzacji. Wprowadzono bardziej rygorystyczne reguły pochodzenia, które zakładają, że 75 proc. wartości pojazdu i 70 proc. wykorzystywanej w nim stali musi pochodzić z regionu Ameryki Północnej, by móc korzystać ze zwolnień celnych.
W praktyce jednak wiele firm, mimo bliskości rynku amerykańskiego i inwestycji w Meksyku, nie decydowało się na dostosowanie do nowych zasad. Jeszcze do marca 2025 r. obowiązywała preferencyjna stawka celna wynosząca 2,5 proc. – dla wielu koncernów bardziej opłacalne było jej opłacenie niż spełnienie wymaganych progów pochodzenia. Sytuacja zmieniła się diametralnie wraz z podniesieniem ceł do 25 proc. Według danych ADB Mrio aż 37 proc. wartości eksportu motoryzacyjnego z Meksyku do USA w 2023 r. pochodziło spoza Meksyku.
Eksport pojazdów spada razem z produkcją co skutkuje odpływem inwestycji
W pierwszych pięciu miesiącach 2025 r. produkcja lekkich pojazdów w Meksyku zmniejszyła się o 0,5 proc. względem analogicznego okresu w 2024 r. Łącznie w tym czasie wyprodukowano 1,6 mln pojazdów, z czego ponad 1 mln trafił na rynek amerykański. Spadki eksportu zanotowały m.in. Volkswagen (o 37,6 proc.), Mazda (o 34,9 proc.) oraz Mercedes-Benz (o 32,5 proc.).
Zobacz także: Indie zniosą cła na samochody z Europy? To pokłosie działań Trumpa
Dodatkowo w czerwcu 2025 r. General Motors ogłosił, że do 2027 r. część produkcji zostanie przeniesiona z Meksyku do USA. Jeśli kolejne firmy pójdą tym śladem, może to poważnie zagrozić meksykańskim ambicjom związanym z nearshoringiem, czyli przyciąganiem inwestycji produkcyjnych blisko rynku docelowego, jakim są Stany Zjednoczone.
Silne powiązania, niepewna przyszłość
Meksykańska branża motoryzacyjna jest silnie zintegrowana z gospodarką USA – szacuje się, że około 30 proc. bezpośrednich inwestycji zagranicznych w tym sektorze pochodzi właśnie ze Stanów Zjednoczonych. W obliczu nowych ceł i niepewności regulacyjnej ten model współpracy staje jednak pod znakiem zapytania. Jeśli trend się utrzyma, może to oznaczać trwałe osłabienie jednej z najważniejszych gałęzi meksykańskiego eksportu.




