Dino wkracza do Warszawy – sieć szykuje debiut na dużym rynku

Dino Polska, sieć znana dotąd głównie z obecności w mniejszych miejscowościach, szykuje się do debiutu na warszawskim rynku. Pierwsze sklepy powstaną w Wilanowie oraz na Pradze. To zapowiedź szerszej ekspansji w największym polskim mieście.
Dino wkracza do stolicy – pierwsze sklepy powstaną w Wilanowie i na Pradze.
Trwa budowa marketu przy rondzie Syta/Jara, otwarcie planowane na 2026 rok.
Sieć zapowiada dalszą ekspansję i rekrutuje pracowników w Warszawie.
Dino wchodzi do Warszawy
Na Wilanowie trwają już prace budowlane przy rondzie Syta/Jara. Sklep ma mieć kubaturę ponad 4 tys. metrów sześciennych. Równolegle rozpoczęto przygotowania do otwarcia drugiej placówki – przy ulicy Kijowskiej 1 na warszawskiej Pradze. Otwarcia planowane są na początek 2026 roku.
W związku z inwestycją Dino prowadzi rekrutację pracowników – poszukiwani są m.in. kierownicy i ich zastępcy do obu lokalizacji. Sieć nie ukrywa, że Warszawa ma być początkiem wejścia na nowe rynki miejskie, co oznacza możliwość kolejnych otwarć w stolicy w najbliższych latach.
Inwestycja w Wilanowie budzi sprzeciw części lokalnej społeczności. Mieszkańcy obawiają się zwiększonego ruchu, hałasu i ingerencji w tereny zielone. Jeszcze w 2023 roku zorganizowali petycję przeciwko budowie marketu. Mimo to prace ruszyły w czerwcu 2025 roku.
Ekspansja nabiera tempa
Na koniec czerwca 2025 roku sieć Dino liczyła już 2 835 sklepów w całej Polsce. To o 331 więcej niż rok wcześniej. Tylko w pierwszym półroczu tego roku otwarto 147 nowych placówek – dla porównania, w analogicznym okresie 2024 roku było ich 98. Tak dynamiczny rozwój świadczy o ambitnych planach sieci.
Dotychczas Dino koncentrowało się głównie na małych i średnich miejscowościach. Warszawski debiut to sygnał, że sieć celuje teraz również w duże aglomeracje. Na stołecznym rynku przyjdzie jej konkurować z takimi graczami jak Biedronka, Lidl czy Kaufland.
Ważną kwestią jest również architektura sklepów, która niekoniecznie jest spójna z zabudową miejską. To z kolei nakazuje postawić pytanie, czy Dino wchodząc do większych miast i bogatszych miejscowości nie musi zmienić architektury swoich budynków, jak robią to np. Lidl czy też Biedronka.




