BiznesGospodarkaPolska

Intel planuje zwolnić ok. 15% pracowników. Sen o fabryce w Polsce dobiegł końca

Do końca 2025 roku liczba pracowników firmy ma spaść z 108 900 do 75 000 osób

Intel już oficjalnie ogłosił, że nie zagości w Polsce, ani Niemczech. Z drugiej strony ostatnie działania firmy wskazywały na to, że inwestycyjny sen jednak się nie ziści. Jednakże dopiero zmiana dyrektora generalnego przypieczętowała decyzje giganta technologicznego. 

  • Intel tnie inwestycje i restrukturyzuje globalny łańcuch dostaw.
  • Do końca 2025 roku liczba pracowników firmy ma spaść z 108 900 do 75 000 osób.
  • Intel zakłada, że już w 2025 roku wydatki operacyjne spadną do 17 miliardów dolarów, a w 2026 roku – do 16 miliardów.

Firma Intel tnie zatrudnienie i wycofuje się z Polski

Kwestia budowy fabryki Intela w naszym kraju poruszył już dużo wcześniej w swoim artykule pod tytułem „Intel „zawiesza” budowę fabryki w Polsce. Eksperci mówią o całkowitym wycofaniu się z inwestycji” – założyciel i redaktor naczelny Obserwatora Gospodarczego Filip Lamański wskazując na przesłanki świadczące o tym, że budowa fabryki może nie dojść do skutku. Dodatkowo już w kwietniu pojawiły się pierwsze doniesienia sugerujące, że Intel planuje masowe zwolnienia w ramach restrukturyzacji. Wówczas mówiło się o redukcji zatrudnienia o 20%, co oznaczałoby utratę pracy dla około 21 tysięcy osób.

Teraz mamy oficjalne potwierdzenie – plany są niewiele łagodniejsze, ale wciąż drastyczne. Do końca 2025 roku liczba pracowników firmy ma spaść z 108 900 do 75 000, co odpowiada redukcji o około 15%. To oznacza, że jedna na sześć osób zatrudnionych w tej gigantycznej korporacji straci pracę.

Cięcia na skalę globalną – także w Polsce

Zmiany te są elementem szerszego planu redukcji kosztów. Intel zakłada, że już w 2025 roku wydatki operacyjne spadną do 17 miliardów dolarów, a w 2026 roku – do 16 miliardów. Firma wycofuje się także z wcześniej ogłaszanych inwestycji, które miały być filarami jej europejskiej ekspansji.

Kiedy spojrzymy na wyniki firmy za drugi kwartał 2025 roku. Możemy zauważyć, że przychody były na poziomie powyżej górnej granicy prognoz firmy i wyniosły 12,9 mld dolarów, czyli o 100 mln więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Jednak pozostałe wskaźniki ekonomiczne pokazały dużo gorsze dane. Sama firma zanotowała stratę na poziomie 2,9 mld dol., co jest wynikiem o 81 proc. gorszym niż w drugim kwartale 2024 roku.

Zobacz także: AI w e-commerce – rewolucja czy zagrożenie? Tak sztuczna inteligencja zmienia handel online

To koniec marzeń o nowoczesnej fabryce Intela w Polsce – a dokładniej w Miękini pod Wrocławiem – która miała generować miejsca pracy i symbolicznie umocnić pozycję naszego kraju na technologicznej mapie świata. Również zakłady planowane w Niemczech nie dojdą do skutku.

To bardzo poważna zmiana kursu. Jeszcze niedawno mówiło się o śmiałych planach ulokowania dużej części europejskiej produkcji półprzewodników właśnie w naszym regionie. Dziś Intel tnie inwestycje i restrukturyzuje globalny łańcuch dostaw – m.in. poprzez przeniesienie części operacji z Kostaryki do Wietnamu i Malezji.

Zmiana warty u sterów i zmiana filozofii w firmie Intel

Nowym dyrektorem generalnym Intela został Lip-Bu Tan, który w marcu tego roku zastąpił Pata Gelsingera. Dyrektor Tan nie owija w bawełnę:

W ciągu ostatnich kilku lat firma inwestowała zbyt dużo, zbyt wcześnie – bez odpowiedniego popytu. W rezultacie nasza baza produkcyjna uległa niepotrzebnemu rozdrobnieniu i niepełnemu wykorzystaniu. Musimy skorygować kurs — poinformował w liście do załogi Lip-Bu Tan, dyrektor generalny Intela.

W swoim liście do pracowników tłumaczy, że taka strategia doprowadziła do nieefektywnego rozdrobnienia bazy produkcyjnej, która dziś nie jest w pełni wykorzystywana. Teraz firma Intel ma działać bardziej rozsądnie oraz inwestować dopiero wtedy, gdy potrzeby klientów będą tego wymagały.

W tym duchu ogłoszono wstrzymanie kilku dużych projektów, w tym spowolnienie budowy flagowego kampusu w Ohio. Ma to oczywiście wpływ także na rynek amerykański, lokalne miejsca pracy i relacje z partnerami przemysłowymi. Dla całej branży to sygnał, że Intel zamierza przejść przez bardzo głęboki proces transformacji.

Koszty, konkurencja i pytanie o przyszłość

Trzeba pamiętać, że firma Intel od dłuższego czasu boryka się z rosnącą presją konkurencyjną – zarówno ze strony AMD i NVIDII, jak i producentów z Azji, którzy coraz skuteczniej zdobywają globalne rynki. Aby przetrwać, firma musi działać szybciej, taniej i bardziej precyzyjnie. Masowe zwolnienia, rezygnacja z rozbudowy zakładów i zmiana strategii to trudne, ale – jak twierdzi zarząd – konieczne kroki, by odbudować konkurencyjność.

Zobacz także: Sztuczna inteligencja zużywa tyle energii, co największe gospodarki świata. A to nie koniec wzrostów

Czy to wystarczy? Czy tak poważne ograniczenia inwestycji – w tym całkowite porzucenie planów w Polsce – nie okażą się tylko działaniami oszczędnościowymi, które nie zmienią istoty problemu? Tego dziś jeszcze nie wiemy. Pewne jest natomiast to, że Intel nie jest już firmą, którą był dekadę temu.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Aleksander Piwowarski

Redaktor w redakcji Obserwator Gospodarczy. Student prawa i administracji oraz doradztwa politycznego i publicznego. Interesuję się ekonomią, polityką oraz marketingiem.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker