DemografiaKomentarze I Analizy

Nie rodzimy dzieci, bo nie chcemy – nie dlatego, że nas nie stać [BADANIE]

Globalny spadek dzietności – jakie są jego przyczyny: ekonomiczne czy pozagospodarcze? Obszerny przegląd badań empirycznych autorstwa dwójki ekonomistów wskazuje na to, że winne są te drugie czynniki. Kwestie ekonomiczne mają w najlepszym przypadku niejasny i nieduży wpływ na dzietność.

Czy za globalny spadek dzietności odpowiadają przyczyny ekonomiczne?

Gdy zastanawiamy się nad tym, co odpowiada za obserwowany w tak wielu rozwiniętych państwach szybki spadek dzietności, naturalnie nasuwają się nam różne przyczyny o charakterze ekonomicznym. W pierwszej kolejności rozważmy kwestię dochodów. Im bardziej zamożne jest dane państwo, tym średnio odnotowuje ono niższe współczynniki dzietności (wskaźnik ten obrazuje liczbę dzieci urodzonych przez kobiety w wieku rozrodczym). Jak widać, na zamieszczonym poniżej obrazku, im wyższe jest realne PKB per capita kraju, tym przeciętnie kobiety rodzą mniej dzieci (Total Fertility Rate to inaczej współczynnik dzietności). W rzeczywistości jednak relacja między dochodem a dzietnością jest znacznie bardziej skomplikowana, niż wskazywałaby na to poniższa korelacja.

Relacja między dochodem a dzietnością między krajami
Źródło: Bank Rezerwy Federalnej St. Louis, „The Link between Fertility and Income”

Zobacz także: Robotyka przyszłością logistyki? Eksperci nie mają złudzeń w jakim kierunku to zmierza

Po pierwsze, korelacja ta na poziomie poszczególnych społeczeństw nierzadko ulega odwróceniu. Do tego cechuje się ona bardzo małą stabilnością w czasie oraz na przestrzeni poszczególnych grup społecznych. Przykładowo w Holandii w XX wieku przeważnie osoby zamożniejsze miały mniej dzieci niż ludzie ubodzy. Z kolei obecnie bogatsi Holendrzy mają więcej pociech. Podobny chaos widać w danych dla Stanów Zjednoczonych. Na poniższym wykresie zamieszczono zależność między współczynnikiem dzietności (liczba dzieci na kobietę w wieku rozrodczym) a pozycją w strukturze dochodów (dokładniej percentylem rozkładu dochodów, w którym się jest). 

Chciałbym, aby Czytelnik w tym miszmaszu przecinających się linii zwrócił uwagę na dwie z nich. Po pierwsze niebieska linia pokazuje analizowaną zależność dla gospodarstw domowych składających się z białych osób. Jak widać, bogatsze gospodarstwa domowe (powyżej 50 percentyla) przeważnie mają znacznie więcej dzieci niż te ubogie. Z kolei z danych zwizualizowanych przez czerwoną linię, która pokazuje dzietność dla czarnoskórych, wynika, że w ich przypadku osoby najuboższe (najbiedniejsze 30 proc. gospodarstw domowych) mają znacznie więcej dzieci od reszty członków swojej grupy etnicznej. 

Dzietność a dochód w Stanach Zjednoczonych
Źródło: Lyman Stone, “More Money, More Babies: What’s the Relationship Between Income & Fertility?”

Zobacz także: Przeproście Bosaka! Foteliki samochodowe dla dzieci obniżają dzietność [BADANIE]

Wzrost dochodów zwiększa liczbę urodzeń. Jest jednak wiele „ale”

Co nawet ważniejsze, badania przytaczane przez autorów analizy „Why Is Fertility So Low in High Income Countries?” (tłum. dlaczego dzietność jest tak niska w krajach o wysokich dochodach?) Melissa Kearney oraz Phillipa Levina analizujące relacje przyczynowo-skutkowe, a nie proste korelacje, wskazują na to, że wielkość dochodu wpływa pozytywnie na liczbę posiadanych dzieci. Aby nie być gołosłownym, podam kilka przykładów. Badanie autorstwa Jasona Lindo wskazuje na to, że utrata pracy przez męża, która prowadzi do silnego i negatywnego spadku dochodów, skutkuje istotnym statystycznie obniżeniem liczby dzieci posiadanych przez gospodarstwo domowe w długim okresie. Innego ciekawego dowodu na poparcie tej tezy dostarczyli badacze George Bulman, Sarena Goodman oraz Adam Isen. Przeanalizowali oni losy zwycięzców stanowych loterii w USA w latach 2000-2019. Odnotowali oni, że w rok po wygraniu w takowej loterii istotnie statystycznie wzrasta prawdopodobieństwo urodzenia kolejnego dziecka. 

W obliczu tych dowodów nasuwa się pytanie, czy nie można wesprzeć dzietności odpowiednią polityką dochodową? Niestety jest to wątpliwe, a to ze względu na podkreślany skomplikowany związek pomiędzy dochodem a dzietnością. Badania analizujące transfery pieniężne na dzieci pokroju Rodzina 500+ wprowadzone w Polsce, Izraelu, czy w Niemczech faktycznie wykazały, że ich wdrożenie doprowadziło do wzrostu liczby urodzeń. Przykładowo hiszpański program wprowadzony w 2007 roku a oferujący matkom, które urodziły dziecko 2500 euro za to osiągnięcie, poskutkował wzrostem rocznej liczby urodzeń o 6 proc. 

Zobacz także: Skutki 500+. Program nie zwiększył dzietności? To kłamstwo! [BADANIE]

Jednakże po pierwsze, kwestia długoterminowych efektów takich polityk jest w literaturze naukowej przedmiotem sporów. Nie można wykluczyć, że te polityki w głównej mierze prowadzą do tego, że gospodarstwa domowe, które i tak planują mieć dzieci, zwyczajnie decydują się to zrobić wcześniej. Po drugie, tego rodzaju polityki zdają się mało efektywne. Zgodnie z ustaleniami Lymana Stone’a, który przejrzał wszystkie badania opublikowane po 2000 roku, a dotyczące wpływu analizowanych transferów na dzietność, wzrost wielkości zasiłków na dzieci równy 10 proc. dochodu gospodarstw domowych prowadzi do średniego wzrostu wskaźnika dzietności od 0,5 do 4,1 proc. 

Czy młodzi nie rodzą dzieci przez trudną sytuację mieszkaniową? Nie!

No dobrze, skoro to nie niskie ani wysokie dochody odpowiadają odnotowany na świecie spadek dzietności, to jakie inne przyczyny ekonomiczne mogą za to odpowiadać? Może winna jest kwestia mieszkalnictwa, tak często poruszana ostatnio w mediach? Czy spadek dostępności mieszkań doprowadził do obniżenia się dzietności? Kwestia mieszkań również zdaje się ślepą uliczką. Po pierwsze, sam wzrost cen mieszkań ma bardzo ambiwalentny wpływ na dzietność. Zgodnie z szeregiem badań przywoływanych przez Melissę Kearney oraz Phillipa Levina wzrost cen mieszkań z jednej strony prowadzi do podniesienia dzietności wśród właścicieli nieruchomości, a z drugiej do spadku dzietności wśród osób nieposiadających własnego M. Przykładowo szacunki Lisa Dettling i Melissy Kearney dla pierwszej dekady XXI wieku w Stanach Zjednoczonych wskazują, że wzrost cen mieszkań o 10 tys. dolarów prowadził do wzrostu dzietności o 5 proc. wśród właścicieli mieszkań oraz spadku o 2,4 proc. wśród osób ich mających.

Zobacz także: Wydajemy na dzieci 7-krotnie więcej niż w 2004 roku. A dzietność? Ani drgnęła!

Inne badania analizują wpływ kosztów związanych z zaciągnięciem kredytu hipotecznego na dzietność. Analizy te wskazują na istnienie jednoznacznie negatywnej przyczynowej relacji między tymi czynnikami. Badanie przeprowadzone w Brazylii, które opisywaliśmy na naszym portalu, wskazuje, że uzyskanie dostępu do kredytu mieszkaniowego prowadzi do wzrostu liczby urodzeń o 4 proc., a prawdopodobieństwo posiadania dziecka o 3 proc. Wiele badań analizujących wpływ zmian kosztów kredytów hipotecznych w Stanach Zjednoczonych spowodowanych deregulacją czy zmianami stóp procentowych sugeruje, że  ich obniżenie prowadzi do wzrostu wskaźnika urodzeń. Mimo że badania te pokazują rządzącym, jak można potencjalnie nieco poprawić sytuację z dzietnością, nie są one w stanie wytłumaczyć odnotowanego spadku dzietności. Ostatnie dwie dekady były czasem  bezprecedensowo niskich stóp procentowych na całym świecie, ale mimo tego spadek dzietności trwał w najlepsze. 

Spadek dzietności ma przyczyny pozaekonomiczne!

Spadek dzietności nie został spowodowany przez przyczyny o charakterystyczne ekonomicznym. Nie mogły do niego doprowadzić ani czynniki wymienione przeze mnie, ani te przeze mnie pominięte, ale szeroko omówione przez badaczy (udział kobiet w rynku pracy, kara za posiadanie dziecko). Oznacza to, że przyczyn należy szukać gdzie indziej, w szeroko rozumianych czynnikach kulturowych i tymi zajmę się w następnym artykule. 

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Adam Suraj

Ekonomista zarażony miłością do tej nauki przez Ha-Joon Chang. To on pokazał, że ekonomia to nie są nudne obliczenia, a nauka o życiu społecznym.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker