Australia: Czyli kraj, który dowiódł, że imigranci nie są tacy źli jak się wydaje
Ponad 30% Australijczyków urodziło się poza krajem (przy populacji szacowanej w 2024 roku na 27,4 mln)

Australia to jedno z najbardziej imigranckich państw świata. Blisko jedna trzecia mieszkańców tego kraju urodziła się poza jego granicami, a wielokulturowość od dziesięcioleci jest nieodłącznym elementem jego tożsamości narodowej. Choć imigracja może być tematem kontrowersyjnym w debacie publicznej, to z punktu widzenia gospodarki, demografii i rozwoju społecznego okazuje się ona jednym z najważniejszych motorów napędowych rozwoju Australii.
- W momencie kontaktu z Europejczykami, w Australii żyło około 750 tysięcy rdzennych mieszkańców.
- Do 1868 roku przywieziono do Australii ponad 160 tysięcy więźniów.
- Australia to dziś federacja sześciu stanów i dwóch terytoriów.
- Ponad 30% Australijczyków urodziło się poza krajem (przy populacji szacowanej w 2024 roku na 27,4 mln).
- Według Banku Rezerw Australii (RBA), migracja odpowiada za około jedną trzecią wzrostu produktu krajowego brutto (PKB) w latach 2000–2020.
- Zakładając pewne ramy wydajności pracy można oszacować, że wpływ imigrantów w PKB Australii wynosi między 25-30%.
Początki Australii i tysiące lat historii rdzennych kultur
Australia była zamieszkana na długo przed przybyciem Europejczyków – rdzenną ludność kontynentu stanowią Aborygeni i mieszkańcy Wysp w Cieśninie Torresa. Ich przodkowie przybyli do Australii co najmniej 65 tysięcy lat temu, tworząc zróżnicowane kultury, języki i systemy wierzeń, głęboko związane z przyrodą i tzw. „Czasem Snu” (angl. Dreamtime), czyli mitologicznym okresem tworzenia świata (jednak nie o tym jest artykuł, więc pozwolę sobie pominąć dokładne omówienie znaczenia i funkcjonowania tego systemu religijnego).
Przejdźmy zatem do momentu kiedy istnienie ojczyzny Aborygenów stało się znane Europie. W momencie kontaktu z Europejczykami, w Australii żyło około 750 tysięcy rdzennych mieszkańców, podzielonych na setki plemion i języków. Choć holenderscy żeglarze (np. Abel Tasman w 1642 roku) jako pierwsi z Europejczyków dotarli do wybrzeży Australii, nie zdecydowali się na kolonizację. Dopiero w czasie swojej wyprawy słynny żeglarz James Cook w 1770 roku zbadał wschodnie wybrzeże, nadał mu nazwę Nowa Południowa Walia (New South Wales) i ogłosił je brytyjskim terytorium.
Pierwsza stała europejska osada powstała 26 stycznia 1788 roku w Zatoce Botanicznej (później w Sydney) – była to kolonia karna, do której Wielka Brytania zsyłała skazańców po utracie kolonii amerykańskich. Do 1868 roku przywieziono do Australii ponad 160 tysięcy więźniów. W efekcie stopniowo zaczęły powstawać kolejne kolonie:
- Tasmania (Van Diemen’s Land) – 1825 rok,
- Australia Południowa – 1836 rok (jako wolna kolonia, bez skazańców),
- Australia Zachodnia – 1829 rok,
- Wiktoria – 1851 rok,
- Queensland – 1859 rok.
W latach 50. XIX wieku odkryto złoto w Nowej Południowej Walii i Wiktorii. To przyciągnęło setki tysięcy imigrantów – m.in. z Chin, Irlandii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Rozpoczął się szybki rozwój gospodarczy i urbanizacyjny. Pomimo że kolonie miały własne parlamenty, wiele kwestii wymagało wspólnego zarządzania (np. cła, obrona, migracja). W wyniku debat i referendów, 1 stycznia 1901 roku sześć brytyjskich kolonii połączyło się, tworząc Związek Australijski (Commonwealth of Australia).
Australia stała się tzw. dominionem, czyli państwem autonomicznym, ale nadal pozostającym pod zwierzchnictwem Korony Brytyjskiej. W 1931 roku uchwalono Statut Westminsterski, który potwierdził legislacyjną niezależność dominiów (Australia ratyfikowała go w 1942 roku z mocą wsteczną). A w 1986 roku uchwalono Australia Act, który zakończył wszystkie zależności legislacyjne od Parlamentu Brytyjskiego. Od tego momentu Australia jest w pełni suwerennym państwem, choć formalnie głową państwa pozostawał brytyjski monarcha.
Australia to dziś federacja sześciu stanów i dwóch terytoriów. Od lat toczy się debata nad pełnym zerwaniem więzi z monarchią i ustanowieniem republiki, a także pojednaniem z rdzenną ludnością i uznaniem ich w konstytucji (referendum w 2023 roku to przedsięwzięcie zakończyło się porażką propozycji tzw. „Głosu” – Voice to Parliament). Jednakowoż spory natury politycznej i społecznej nie doprowadziły nigdy do tak skrajnej polaryzacji poglądów jak ma to, chociażby miejsce obecnie w Polsce.
Migracja jako fundament nowoczesnego społeczeństwa Australii
Historia współczesnej Australii od samego początku związana była z napływem ludności z zewnątrz – początkowo głównie z Wielkiej Brytanii i Irlandii, a później z całego świata. Obecnie największe grupy imigrantów pochodzą z Indii, Chin, Filipin, Nowej Zelandii oraz Wielkiej Brytanii.
Dane Australian Bureau of Statistics z 2023 roku pokazują, że ponad 30% Australijczyków urodziło się poza krajem (przy populacji szacowanej w 2024 roku na 27,4 mln), co czyni Australię jednym z najbardziej wielokulturowych społeczeństw świata. Same władze federalne tego kraju prowadzą rozbudowane programy migracji ekonomicznej, w ramach których państwo przyjmuje osoby wykwalifikowane, gotowe do pracy w kluczowych sektorach gospodarki.
Australia notuje wzrost gospodarczy i produktywności dzięki imigracji
Imigranci w Australii to nie tylko beneficjenci systemu – to przede wszystkim jego współtwórcy. Według analiz Banku Rezerw Australii (RBA), migracja odpowiada za około jedną trzecią wzrostu produktu krajowego brutto (PKB) w latach 2000–2020.
Programy takie jak tzw. Skilled Migration Program przyciągają wysoko wykwalifikowanych specjalistów, którzy zasilają sektory takie jak IT, medycyna, budownictwo czy inżynieria. Imigranci poprawiają także elastyczność rynku pracy, co pomaga gospodarce szybciej dostosowywać się do globalnych zmian, niedoborów kadrowych oraz wyzwań technologicznych.
Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz OECD, nominalny produkt krajowy brutto Australii w 2024 roku wyniósł około 1 752 miliardów dolarów amerykańskich. Tempo wzrostu gospodarczego było umiarkowane – według szacunków Banku Rezerw Australii, w całym 2024 roku gospodarka wzrosła realnie o około 1,6%. Z kolei w pierwszym kwartale 2025 roku odnotowano wzrost o 0,2% kwartał do kwartału, co daje 1,3% w ujęciu rocznym. Choć są to wartości relatywnie niskie jak na standardy gospodarek rozwiniętych, to struktura zatrudnienia i aktywności zawodowej wskazuje, że znaczna część tego wzrostu pochodzi bezpośrednio z pracy osób przybyłych z zagranicy.
Zobacz także: Saudyjczycy skuszeni Australią. DP World przejmuje Silk Logistics
Oceniając udział imigrantów w wytwarzaniu PKB, ekonomiści posługują się zazwyczaj szacunkami opartymi na ich udziale w rynku pracy oraz założeniu o zbliżonej produktywności względem ogółu populacji. Przy założeniu, że osoby urodzone poza Australią mają przeciętną wydajność pracy podobną do reszty pracujących, można oszacować, że ich wkład w PKB wynosi około 25–30%. W przełożeniu na liczby absolutne daje to wartość między 440 a 525 miliardów dolarów rocznie. To oznacza, że niemal jedna trzecia australijskiej gospodarki jest bezpośrednio uzależniona od pracy imigrantów – czy to w sektorach wysoko wykwalifikowanych, jak IT czy opieka zdrowotna, czy w branżach wymagających fizycznej pracy, takich jak budownictwo czy rolnictwo.
Dla porównania warto spojrzeć na sytuację w Polsce i Niemczech. W 2024 roku nominalne PKB Polski wynosiło około 980 miliardów dolarów (według danych IMF), a realny wzrost gospodarczy sięgnął 2,9%. Choć wzrost ten był wyższy niż w Australii, to udział imigrantów w polskiej sile roboczej jest znacznie niższy – szacuje się go na około 6–8%, głównie za sprawą napływu pracowników z Ukrainy i Białorusi. Oznacza to, że wkład migracji w rozwój polskiej gospodarki jest zdecydowanie mniejszy, choć również zauważalny, zwłaszcza w niektórych sektorach regionalnych.
Zobacz także: Komu szkodzą imigranci ekonomiczni? Najbardziej innym imigrantom [BADANIE]
Z kolei Niemcy, mimo że dysponują jedną z największych gospodarek świata (nominalne PKB w 2024 roku wyniosło ok. 4 745 miliardów USD), notują niewielki lub wręcz ujemny wzrost gospodarczy. W 2024 roku wyniósł on według różnych szacunków od –0,3% do 0,3%. Niemcy mają większy udział imigrantów w populacji niż Polska, ale mniejszy niż Australia – obecnie około 17–19% siły roboczej pochodzi z zagranicy. Oznacza to, że choć gospodarka Niemiec jest znacznie większa nominalnie, to wpływ imigrantów na jej bieżący wzrost jest ograniczony i bardziej zależy od polityki integracyjnej niż od samych liczb.
Napędzanie konsumpcji, rozwoju infrastruktury i demografii
Imigranci zwiększają nie tylko podaż pracy, ale również popyt wewnętrzny. Nowi mieszkańcy kupują domy, korzystają z usług edukacyjnych, zdrowotnych i transportowych, a także inwestują w lokalną gospodarkę. Dzięki temu rozwój populacji w miastach takich jak Sydney, Melbourne czy Brisbane przekłada się na dynamiczny rozwój infrastruktury. Rządy stanowe i federalne inwestują miliardy dolarów w budowę nowych linii kolejowych, osiedli mieszkaniowych i szpitali, odpowiadając tym samym na potrzeby rosnącej liczby mieszkańców.
Australia, jak wiele rozwiniętych krajów, boryka się z procesem starzenia się społeczeństwa. Imigracja odgrywa tu kluczową rolę w odmładzaniu struktury demograficznej. Przeciętny wiek nowo przybyłych imigrantów to 31 lat, podczas gdy średnia wieku całej populacji wynosi 38,5 roku.
Młodsi pracownicy wchodzący na rynek pracy zwiększają bazę podatkową i wspierają stabilność systemu emerytalnego, tzw. Superannuation System. Utrzymanie odpowiedniego stosunku liczby osób pracujących do liczby emerytów jest niezbędne do dalszego funkcjonowania państwa pod względem, chociażby utrzymywania na odpowiedni poziomie kondycji systemu emerytalnego i świadczeń socjalnych.
Rozwój miast i innowacji
Migracja przyczynia się nie tylko do rozwoju ilościowego miast, ale również do ich jakościowego wzbogacenia. Imigranci to często przedsiębiorcy, naukowcy, inżynierowie i twórcy kultury. Wielu z nich zakłada firmy, prowadzi badania naukowe i współtworzy sukcesy australijskich uczelni i przedsiębiorstw.
Doskonałym przykładem może być firma Atlassian – światowy lider w sektorze IT, założony przez imigrantów drugiego pokolenia w Sydney. Dzięki temu Australia stała się nie tylko centrum handlu i turystyki, ale również innowacji technologicznej.
Czy religia stanowi barierę w społeczeństwie Australii?
Australia to kraj, w którym konflikty na tle religijnym należą do rzadkości. Pomimo swojej ogromnej różnorodności kulturowej i etnicznej, społeczeństwo australijskie cechuje się wysokim poziomem tolerancji i pokojowego współistnienia. Jak wspominałem wielokulturowość stanowi fundament australijskiej tożsamości, a wolność wyznania jest gwarantowana przez konstytucję. Według spisu ludności z 2021 roku, 38,9% mieszkańców deklaruje brak religii, 43,9% to chrześcijanie różnych odłamów, a pozostałą część stanowią wyznawcy islamu (3,2%), hinduizmu (2,7%), buddyzmu (2,4%) i judaizmu (0,4%). Ten zróżnicowany krajobraz religijny funkcjonuje bez większych napięć, a zorganizowane konflikty na tle wyznaniowym po prostu nie występują.
Zobacz także: Australia na drodze odzyskania swojego portu! Dyplomatyczne starcie na linii Canberra-Pekin
Jednakże obraz nigdy nie jest w pełni idealny. Również i tutaj zdarzają się pojedyncze incydenty, takie jak akty wandalizmu wobec miejsc kultu czy mowa nienawiści w internecie, nie mają one jednak charakteru systemowego ani masowego. Co więcej, australijskie prawo zawiera silne przepisy antydyskryminacyjne, które pozwalają reagować na wszelkie przejawy nietolerancji – zarówno islamofobii, jak i antysemityzmu czy chrystianofobii. Organy państwowe oraz lokalne społeczności zazwyczaj reagują szybko i stanowczo co niweluje negatywny wpływ i eksalację tego typu zdarzeń.
Wzrost napięć może być zauważalny zwłaszcza w szczególnych momentach, np. po głośnych wydarzeniach międzynarodowych, takich jak zamachy terrorystyczne za granicą czy eskalacja konfliktów na Bliskim Wschodzie. Przykładowo, w latach 2023 i 2024, w czasie napięć izraelsko-palestyńskich, w dużych miastach takich jak Sydney i Melbourne odbywały się manifestacje pro i antyizraelskie. Mimo pewnego napięcia, demonstracje te najczęściej miały pokojowy przebieg i odbywały się pod ochroną policji.
Wpływ imigracji na pozycję międzynarodową Australii i sytuację wewnętrzną
Otwartość na migrację i wielokulturowość to również element australijskiej dyplomacji. Kraj ten przedstawia się na arenie międzynarodowej jako model państwa nowoczesnego, otwartego i tolerancyjnego. Budowanie „soft power” przez promowanie wartości takich jak różnorodność, integracja i prawa człowieka pozwala Australii utrzymywać silną pozycję w regionie Azji i Pacyfiku oraz we współpracy z partnerami z Europy i Ameryki Północnej.
Imigracja niesie za sobą także wyzwania o czym nie wolno zapomnieć. Wzrost liczby mieszkańców w dużych miastach powoduje presję na rynku mieszkaniowym – ceny nieruchomości i wynajmu rosną, a popyt na usługi publiczne bywa większy niż ich podaż. Pojawiają się także wyzwania integracyjne, szczególnie w przypadku migrantów z krajów o odmiennych systemach społecznych i kulturowych. Temat migracji bywa wykorzystywany przez populistyczne partie polityczne do wzbudzania niechęci społecznej, zwłaszcza w kontekście azylantów i migrantów humanitarnych co ma również miejsce w Polsce.
Jednakże pomimo różnych wyzwań Australia to żywy dowód na to, że dobrze zarządzana migracja może być siłą napędową nowoczesnego państwa. Dzięki otwartości na imigrantów, kraj ten nie tylko rozwinął dynamiczną gospodarkę, ale także stworzył społeczeństwo oparte na różnorodności, tolerancji i innowacyjności. Choć migracja wiąże się z wyzwaniami, to odpowiednio prowadzona może zapewnić długofalowe korzyści, zarówno ekonomiczne, jak i społeczne.




