Nadchodzą zmiany na Kaukazie. Armenia skręca ku zachodowi
Słabnąca Rosja traci powoli swoją strefę wpływów

Między 12 a 20 sierpnia w Armenii odbędą się wspólne ćwiczenia wojskowe z udziałem wojsk ormiańskich i amerykańskich. Jest to wydarzenie wpisujące się w ogólny trend, jaki obserwujemy w ostatnich działaniach Erywania. Osamotniona Armenia skręca ku Zachodowi.
- Od 12 do 20 sierpnia 2025 roku w Armenii będą trwać wspólne manewry wojsk ormiańskich i amerykańskich
- Celem manewrów jest zwiększenie interoperacyjności jednostek uczestniczących w operacjach pokojowych
- USA wyraźnie obserwuje rejon Kaukazu. Donald Trump planuje przyjąć w Białym Domu premiera Armenii, oraz prezydenta Azerbejdżan w celu omówienia zakończenia trwającego od dekad konfliktu w tym rejonie
Armenia i USA na wspólnych manewrach wojskowych
W dniach 12–20 sierpnia na terenie Armenii trwać będą wspólne manewry o nazwie „Eagle Partner 2025”. W ćwiczeniach wezmą udział żołnierze z Brygady Misji Pokojowych Sił Zbrojnych Armenii, a także przedstawiciele Sił Lądowych USA w Europie i Afryce oraz Gwardii Narodowej stanu Kansas. Ćwiczenia te mają na celu zwiększenie możliwości operacyjnych tych wojsk w ramach misji pokojowych.
Zobacz także: Obwodnica Krosna Odrzańskiego coraz bliżej. Wojewoda dał zielone światło
W ramach ćwiczeń wojska będą prowadzić wspólne szkolenia, w tym na przykład z ewakuacji medycznej. Armenia, mimo że nie jest w NATO i dotychczas znajdowała się w sferze wpływów Moskwy, wysyłała swoich żołnierzy na szereg misji pokojowych prowadzonych przez państwa zachodnie. Żołnierze ormiańscy służyli między innymi w Iraku czy też Afganistanie.
Armenia skręca na zachód
Od upadku ZSRR Armenia znajdowała się długo w strefie wpływów Rosji. Państwo to było stałym i pełnoprawnym członkiem Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. Ormianie, znajdujący się między młotem a kowadłem — czyli między Turcją i Azerbejdżanem — postawili na Moskwę. Ta, o dziwo, aż do roku 2020 była w stanie utrzymać względny pokój w tym obszarze. Niemniej właśnie w 2020 roku wybuchła kolejna wojna o Górski Karabach. Azerbejdżan, przy dyplomatycznym wsparciu Turcji, rozpoczął działania wojenne, których celem było zajęcie tego rejonu.
Zobacz także: Największe armie na świecie. Które państwa mają najliczniejsze siły zbrojne, a które wydają na nie najwięcej? [RANKING]
Po nieco ponad miesiącu walk wojska azerskie zajęły ponad 70% Górskiego Karabachu. W 2023 zaś rząd w Baku dokończył dzieła i zajął pozostałe ziemie tego rejonu. Obywatele Armenii, zrozpaczeni porażką, zaczęli oskarżać rząd, ale i jego politykę zagraniczną. Protesty wymusiły na władzach zmianę podejścia. Decydenci w Erywaniu zrozumieli, iż Moskwa, zaangażowana w wojnę na Ukrainie, nie może być już gwarantem niepodległości i bezpieczeństwa Armenii. Z tego też powodu od 2023 roku widzimy coraz śmielsze postępy rządu ormiańskiego zbliżające kraj do Zachodu.




