Uchodźcy to nie imigranci: znacznie gorsza integracja i wyższa przestępczość [BADANIA]
![Uchodźcy to nie imigranci: znacznie gorsza integracja i wyższa przestępczość [BADANIA]](https://obserwatorgospodarczy.pl/wp-content/uploads/2025/08/madrid-4338051_1280-780x470.jpg)
Między uchodźcami a imigrantami ekonomicznymi istnieją bardzo duże różnice. Uchodźcy integrują się znacznie gorzej, a ich napływ nierzadko prowadzi do wzrostu przestępczości. W niniejszym tekście omawiam różnice w procesie integracji obu grup oraz przyczyny i znaczenie tych rozbieżności.
- Imigranci dzielą się na uchodźców i migrantów ekonomicznych, mimo że członkowie obu grup pochodzą nierzadko z równie odległych państw, różnią się od siebie znacznie.
- Dane pokazują, że uchodźcy mają znacznie niższe wskaźniki zatrudnienia i płace niż migranci ekonomiczni, a różnice te utrzymują się nawet po wielu latach pobytu.
- Badania wskazują również, że napływ uchodźców może prowadzić do wzrostu przestępczości, podczas gdy migracja ekonomiczna nie wykazuje takiego efektu lub wręcz ogranicza przestępczość.
- Różnice w integracji obu grup wynikają głównie z odmiennych motywacji migracyjnych, przeżyć oraz prawa, które nierzadko bardzo mocno utrudnia integrację uchodźcom.
Rodzaje imigrantów i dlaczego podział ma znaczenie
Cudzoziemców można ogólnie podzielić na trzy główne grupy: turystów, imigrantów politycznych (uchodźców) oraz imigrantów ekonomicznych. W debacie publicznej, gdy mówi się o imigrantach, najczęściej ma się na myśli dwie ostatnie grupy – uchodźców i osoby migrujące w celach zarobkowych. Między tymi grupami występują jednak istotne różnice. Inne przepisy prawne regulują przyjmowanie uchodźców, a inne dotyczą migracji ekonomicznej, co w praktyce ma bardzo duże znaczenie. Dobrym przykładem tego jest Wielka Brytania, która wraz z decyzją o wyjściu z Unii Europejskiej ogłosiła zdecydowaną walkę z imigracją. W praktyce nie tylko nie udało się ograniczyć, lecz skala imigracji jeszcze wzrosła, co pokazuje poniższy wykres. Faktycznie Brexit najpewniej ograniczył imigrację zarobkową z europejskich państw. Jednakże z drugiej strony polityka ta nie zapobiegła, a może nawet pośrednio doprowadziła do rekordowego napływu uchodźców po 2021 roku, który doprowadził do poniższego wzrost imigracji.

Zobacz także: Komu szkodzą imigranci ekonomiczni? Najbardziej innym imigrantom [BADANIE]
Uchodźcy rzadziej pracują i gorzej zarabiają
Ta dystynkcja między grupami imigrantów ma również znaczenie ze względu na to, że jedni z nich integrują się znacznie gorzej niż inni. Zacznijmy od omówienia rynku pracy. Na zamieszczonych poniżej wykresach niebieskie linie przedstawiają wskaźnik zatrudnienia uchodźców, a czerwone – imigrantów ekonomicznych (oś pionowa) w zależności od liczby lat ich pobytu w danym kraju (oś pozioma).
Z danych tych wynika kilka ciekawych wniosków. Po pierwsze, praktycznie w każdym kraju (jedynymi wyjątkiem są Stany Zjednoczone), uchodźcy zaczynają ze znacznie niższymi wskaźnikami zatrudnienia od imigrantów ekonomicznych. Przy czym, szczególnie duża różnica jest widoczna w przypadku Niemiec oraz Finlandii. W tych dwóch państwach odsetek osób pracujących w populacji w wieku produkcyjnym w przypadku uchodźców wynosi mniej niż 10 proc. podczas gdy analogiczny wskaźnik dla imigrantów osiąga ponad 50 proc. w pierwszym roku po przyjeździe do kraju.

Po drugie, różnice we wskaźnikach zatrudnienia pomiędzy uchodźcami a imigrantami zmniejszają się wraz z upływem czasu, ale nie znikają całkowicie. Za przykład weźmy Szwecję. Dwa lata po przyjeździe różnica we wskaźniku zatrudnienia między uchodźcami a imigrantami ekonomicznymi wynosi 20 pkt proc. W przypadku przybyszów, którzy żyją na terenie tego skandynawskiego kraju już 10 lat, różnica ta spada do 7 pkt proc. Jednakże warto przy tym zaznaczyć, że dysponujemy informacjami o długookresowej integracji uchodźców z dość ograniczonej grupy państw. Do tego kraje, z których mamy dane, są mało reprezentowane (bardzo egalitarne kraje skandynawskie oraz bardzo nierówne Stany Zjednoczone). Z tego powodu powyższe ustalenie należy traktować z pewną dozą ostrożności.
Jeżeli zaś chodzi o płace, sytuacja prezentuje się podobnie, więc nie będę jej oddzielnie omawiał. Jednakże dla zainteresowanych poniżej załączam wykres, na którym zaprezentowano, jak zmienia się średnia płaca uchodźców (niebieska linia) oraz imigrantów ekonomicznych (czerwona linia) w stosunku do wynagrodzeń ludności lokalnej (oś pionowa prezentuje stosunek między tymi liczbami dla tych dwóch grup) wraz z czasem, jaki przybysz spędził na terenie danego kraju (oś pozioma).

Zobacz także: Inżynier w USA, budowlaniec w Szwecji? O tym, jak równość odstrasza utalentowanych imigrantów [BADANIA]
Uchodźcy podnoszą przestępczość, a imigranci nie mają na nią wpływu
Na końcu chciałbym przyjrzeć się kwestii, która zdaje się najbardziej rozpalać debatę publiczną, mianowicie przestępczość. Ogólnie trudno znaleźć przekonujące dowody na to, że imigracja jako taka prowadzi do wzrostu przestępczości. Przegląd badań w tym zakresie zatytułowany „Immigration and Crime: An International Perspective” wskazuje, że wpływ zwiększonego napływu przybyszów nie prowadzi ani do wzrostu wskaźnika przestępstw z wykorzystaniem przemocy, ani do podniesienia współczynnika przestępstw przeciwko mieniu. Jednakże, w przypadku uchodźców sytuacja zdaje się prezentować inaczej. Istnieje trochę dowodów wskazujących na to, że ich napływ prowadzi do wzrostu przestępczości.
Przy czym, aby nie być gołosłownym, pozwolę sobie przytoczyć kilka ustaleń. Badanie dla USA wskazuje, że napływ uchodźców (mierzony wzrostem ich odsetka w całkowitej populacji) zwiększa wszelkie wskaźniki przestępczości (liczbę przestępstw na 10 tys. mieszkańców). Badanie analizujące napływ uchodźców do Niemiec w czasie kryzysu migracyjnego w latach 2015–2016 wskazuje, że zjawisko to prowadziło, z rocznym opóźnieniem, do wzrostu wskaźników przestępczości przeciwko mieniu oraz przestępczości z użyciem przemocy. Najciekawsze badanie dotyczy jednak Wielkiej Brytanii. Trójka ekonomistów przeanalizowała w nim wpływ fali uchodźców lat 90., jak i fali imigrantów ekonomicznych z Europy Wschodniej po wielkim rozszerzeniu UE w 2004 roku na współczynniki przestępczości. Z ich analizy wynika, że podczas gdy uchodźcy mieli dodatni wpływ na współczynnik przestępstw przeciwko mieniu, tak napływ tych drugich, tj. imigrantów ekonomicznych, prowadził do zmniejszania częstotliwości występowania tego rodzaju przestępstw.
Zobacz także: Australia: Czyli kraj, który dowiódł, że imigranci nie są tacy źli jak się wydaje
Dlaczego imigranci ekonomiczni są lepsi od uchodźców
Z czego to wynika? Przyczyn jest naprawdę wiele, a tutaj chciałbym wymienić te w mojej opinii najważniejsze. Po pierwsze, uchodźcy nierzadko pochodzą z państw, w których zabójstwa, konflikty, prześladowania itd. są codziennością. Doświadczenie tak ogromnej przemocy może długotrwale negatywnie wpłynąć negatywnie na jednostkę, obniżając jej długotrwałe szanse na wpasowanie się w społeczeństwo. Dodatkowo istnieje istotna różnica w motywacji między uchodźcami a imigrantami ekonomicznymi. Osoba wyjeżdżająca w celu znalezienia pracy może być bardziej zmotywowana do integracji z lokalnym społeczeństwem, uczestnictwa w kursach językowych, podnoszenia kwalifikacji i podobnych działań.
Z kolei uchodźcy mogą chcieć wrócić do swojego kraju pochodzenia, gdy tylko będzie to możliwe. Jeżeli ktoś ma takie nastawienie, z pewnością będzie mniej chętny np. nauczyć się nowego języka, skoro i tak za kilka lat już nie będzie mu do niczego przydatny. Do tego ważna jest jeszcze kwestia podróży. Imigrant ekonomiczny zazwyczaj przemieszcza się z miejsca A do miejsca B w linii prostej i po podróży trwającej maksymalnie kilka dni rozpoczyna nowe życie. Natomiast zanim dana osoba uzyska status uchodźcy, tj. jej wniosek o azyl zostanie zaakceptowany, często musi pokonać znacznie dłuższą drogę, obejmującą nierzadko wielomiesięczne postoje w różnych obozach dla uchodźców. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli taka osoba dysponuje wysokim kapitałem ludzkim, jej umiejętności do momentu przybycia do kraju przyjmującego mogą ulec znacznemu pogorszeniu.
Zobacz także: Dostali drakońskie kary za przewóz imigrantów! Kierowca nawet o nich nie wiedział
Państwo rzuca uchodźcom kłody pod nogi
Niemniej ważnym problemem jest skala demagogii w kwestii uchodźców, która potem przekłada się na prawo, które niezwykle utrudnia im integrację. Wymienię tutaj kilka przykładów. Po pierwsze, po przyjeździe i złożeniu wniosek o azyl w wielu europejskich krajach (w tym w Polsce), azylanci otrzymują tymczasowy zakaz pracy. To obniża prawdopodobieństwa ich zatrudnienia nawet po jego upłynięciu zarówno w krótkim, jak i średnim terminie, o czym znacznie szerzej pisałem tutaj.
W krajach skandynawskich oraz np. w Niemczech swego czasu wpadnięto na następujący pomysł. Uchodźcy byli przymusowo i losowo rozlokowywani po całym kraju, aby między innymi w miarę równomiernie rozłożyć koszt związany z ich akomodacją. W praktyce, ze względu na znaczenie sieci społecznych w znajdowaniu miejsc pracy, które takie polityki niszczyły wśród uchodźców, przymusowe rozpraszania uchodźców kończyło się tym, że ci byli znacznie gorzej zintegrowani z rynkiem pracy.
Jednak najbardziej absurdalną polityką, o jakiej słyszałem, jest zdecydowanie pomysł, który na początku XXI wieku wpadła, a następnie zrealizowała w Wielkiej Brytanii Partia Pracy. W 1999 roku wraz z wprowadzeniem ustawy o imigracji i azylu postanowiono wdrożyć specjalny system bonów pomocowych. W większości państw, w których istnieje zakaz pracy dla azylantów, w okresie tym otrzymują oni świadczenia mające umożliwić im przeżycie. Partia Pracy sprawiła, że świadczenia te przybrały formę bonów, które można zrealizować tylko w wyznaczonych specjalnie do tego sklepach, bez możliwości otrzymania reszty.
Zobacz także: Ludzie widzą imigrantów w telewizji, po czym sami się radykalizują i polaryzują [BADANIE]
Przy czym, aby otrzymać, te bony trzeba było się dostosować się do prawa dotyczącego odpowiedniego rozproszenia. Na szczęście potem wycofano się z tego pomysłu na skutek sprzeciwu społeczeństwa, ale nie zmienia to faktu, że jest to świetny przykład tego, jak politycy tworzą z uchodźców niebezpieczną grupę. Partia Pracy swoją polityką chciała sprawić, aby uchodźcy nie tylko nie pracowali, ale nawet nie kupowali w tych samych sklepach, co ludność lokalna. Jak w takich warunkach uchodźcy mają się dobrze integrować, skoro przez długi okres przez prawo nie mają nawet możliwości na żadną naturalną interakcją z ludnością lokalną?




![Darmowe leki, kosztowne konsekwencje? Zaplanowane i niezamierzone skutki programu Leki 75+ [BADANIE]](https://obserwatorgospodarczy.pl/wp-content/uploads/2026/02/medpakiety-anxieties-535057_1280-390x220.jpg)