Dziedziczni miliarderzy – ranking przyszłych najbogatszych ludzi świata [RANKING]
Waren Buffet pragnie przekazać prawie całość swojego majątku na cele filantropijne

Dziedziczenie majątku w skali miliardów dolarów nie jest procesem przypadkowym. W większości przypadków najbogatsi ludzie świata planują sukcesję latami, starannie przygotowując swoje dzieci do przejęcia sterów rodzinnych imperiów. Istnieją jednak również tacy miliarderzy, którzy publicznie deklarują, że ich potomkowie nie odziedziczą całego majątku, a nawet, że większość fortuny zostanie przeznaczona na cele filantropijne.
- Elon Musk stwierdza, że udziały kontrolne w jego firmach nie trafią automatycznie do dzieci.
- Françoise Bettencourt Meyers to obecnie najbogatsza kobieta świata.
- Konglomerat Reliance Industries jest wyceniany na około 200 miliardów dolarów.
Najwięksi miliarderzy, którzy przekażą swoją fortunę [RANKING]
W tym zestawieniu przedstawiono tych, którzy już dziś mają znaczący wpływ na firmy rodziców i którzy w niedalekiej przyszłości mogą stać się jednymi z najpotężniejszych ludzi biznesu. Przedstawione zostaną także szacunkowe wartości majątku ich rodzicieli oraz firm, które zostaną przez nich w niedalekiej przyszłości przejęte.
- Rodzeństwo Arnault (Delphine, Antoine, Alexandre, Frédéric, Jean) – w sumie w ręce rodzeństwa trafi kontrola nad LVMH, którego wartość rynkowa przekracza 500 mld USD. Sam majątek Bernarda Arnault szacowany jest na ponad 200 mld USD i zostanie dzielony pomiędzy pięcioro jego dzieci.
- Rodzina Waltonów (Steuart, Lukas, Tom i inni członkowie rodziny) – największy udziałowiec Walmartu, czyli największej firmy handlu detalicznego na świecie. Wartość fortuny Waltonów przekracza 250 mld USD (dzielona na kilka gałęzi rodziny).
- Rodzeństwo Isha, Akash i Anant Ambani – odziedziczą większościowy pakiet w Reliance Industries, wycenianej na ok. 200 mld USD. Majątek ich ojca Mukesha Ambaniego szacowany jest na ponad 122 mld USD.
- Jean-Victor Meyers i Nicolas Meyers – braciom mogą przypaść udziały w L’Oréal, największej firmie kosmetycznej świata. Dodatkowo majątek ich matki (notabene najbogatszej kobiety na świecie) Françoise Bettencourt Meyersa szacowany jest na około 80 mld USD.
- Carlos Slim Domit i Marco Antonio Slim Domit – odziedziczenie i sprawowanie kontroli nad América Móvil, Grupo Carso i Grupo Financiero Inbursa. Majątek głowy rodziny Carlosa Slima Helú wynosi około 75 mld USD.
- Marta Ortega – córka Amancia Ortegi ma szansę na sukcesję po swoim ojcu nad Inditexem (który ma w posiadaniu takie marki jak m.in. Zara, Massimo Dutti, Pull&Bear). Majątek Amancio Ortegi mieści się w przedziale 70-100 mld USD, a całość ma przypaść jego córce z drugiego małżeństwa.
- Chase Koch – po śmierci swojego ojca Charlesa Kocha jako jego syn Chase Koch może odziedziczyć udziały w prywatnym konglomeracie Koch Industries (wycena majątku Charlesa Kocha ok. 60 mld USD, przy czym obecnie władztwo nad firmą Charles dzieli ze swoim bratem Davidem Kochem).
- Lorenzo Bertelli – jako pierworodny głównej właścicielki domu modowego Prada Miucci Prady ma zagwarantowane przejęcie rodzinnej firmy, a majątek własny, jaki może otrzymać od 5 do 6 mld USD.
- Barron Trump — syn obecnego prezydenta USA Donalda Trumpa jest wskazywany jako główny następca fortuny swojego ojca, która wynosi około 5 mld USD.
Jak ma przebiegać sukcesja? Miliarderzy mają swój plan na to
Najbardziej rozbudowany i spektakularny plan sukcesji realizuje rodzina Arnault, stojąca na czele koncernu LVMH – największego na świecie imperium dóbr luksusowych. Bernard Arnault, jeden z najbogatszych ludzi globu, włączył już wszystkie swoje dzieci w zarządzanie kluczowymi segmentami grupy. Delphine Arnault pełni funkcję dyrektor generalnej Christian Dior Couture, Antoine Arnault odpowiada za wizerunek grupy i jest prezesem Christian Dior SE, Alexandre Arnault po kilku latach w Tiffany przeniósł się do centrali LVMH, Frédéric Arnault wszedł do ścisłego kierownictwa grupy, a najmłodszy Jean Arnault nadzoruje segment zegarków w Louis Vuitton. Ten model sukcesji, rozpisany na wiele lat i obejmujący wszystkich spadkobierców, uchodzi za wzorcowy w świecie wielkiego biznesu.
Podobną determinację widać w rodzinie Ambani z Indii, kontrolującej konglomerat Reliance Industries, wyceniany na około 200 miliardów dolarów. Trójka dzieci Mukesha Ambaniego – Isha, Akash i Anant – od 2023 roku zasiada w radzie dyrektorów spółki, a każde z nich odpowiada za inny filar działalności. Akash jest przewodniczącym Jio, największego operatora telekomunikacyjnego w Indiach, Isha stoi na czele segmentu handlu detalicznego, a Anant w 2025 roku objął funkcję executive directora całej grupy, co znacznie wzmocniło jego wpływy. To przykład sukcesji, która została jasno zakomunikowana opinii publicznej i jest realizowana etapami.
W Europie szczególnym przypadkiem jest Marta Ortega, córka założyciela Inditexu, Amancia Ortegi. Od 2022 roku pełni ona funkcję przewodniczącej rady spółki, pod której nadzorem koncern osiąga rekordowe wyniki sprzedaży. W Meksyku natomiast rodzina Slimów podzieliła role między synów najbogatszego Latynosa, Carlosa Slima Helú. Carlos Slim Domit jest przewodniczącym América Móvil i Grupo Carso, a jego brat Marco Antonio Slim Domit kieruje Grupo Financiero Inbursa. W obu przypadkach dzieci miliarderów realnie zarządzają kluczowymi filarami biznesu.
Zobacz także: Najbogatsi Polacy vs najbogatsi Czesi. Polscy miliarderzy to „biedaki”
We Francji kolejnym przykładem jest rodzina Bettencourt Meyers, właścicieli koncernu L’Oréal. Françoise Bettencourt Meyers, obecnie najbogatsza kobieta świata, od lat wprowadza swoich synów do struktur spółki. Jean-Victor Meyers zasiada w radzie L’Oréal od 2012 roku, co zapewnia rodzinie ciągłość reprezentacji w zarządzie.
W Stanach Zjednoczonych miliarderzy przeprowadzają analogiczne procesy, które widać, chociażby w rodzinie Waltonów, kontrolującej Walmart. Steuart Walton od 2016 roku zasiada w radzie dyrektorów giganta handlu detalicznego i przewodniczy komitetowi ds. technologii i e-commerce, a jego kuzyn Lukas Walton zarządza ogromnym portfelem inwestycyjnym Builders Vision, wartym około 15 miliardów dolarów.
W USA warto wspomnieć także o Chase’u Kochu, synu Charlesa Kocha i naturalnym następcy w jednym z największych prywatnych konglomeratów na świecie – Koch Industries. Kieruje on filarem inwestycji technologicznych grupy, Koch Disruptive Technologies, co czyni go głównym kandydatem do przejęcia sterów całej firmy. We Włoszech natomiast Lorenzo Bertelli, syn Miucci Prady i Patrizia Bertellego, od lat pełni funkcje zarządcze w grupie Prada, odpowiadając m.in. za marketing i działania CSR. Publicznie wskazywany jest jako przyszły lider rodzinnego domu mody.
Wielcy miliarderzy, którzy nie przekażą fortuny swoim dzieciom
Miliarderzy z reguły bardzo dążą do sukcesji i przekazania fortuny godnym następcom. Jednakże niektórzy najbogatsi ludzie świata wyłamują się z tego schematu. Bill Gates wielokrotnie powtarzał, że jego dzieci nie odziedziczą większości majątku, a jedynie symboliczną kwotę – w granicach kilku–kilkunastu milionów dolarów – podczas gdy reszta zostanie przeznaczona na działalność filantropijną prowadzoną w ramach Gates Foundation.
Podobne podejście prezentuje Warren Buffett, który zapowiedział, że niemal cały swój majątek przekaże na cele charytatywne w ramach Giving Pledge, pozostawiając dzieciom jedynie część środków.
Elon Musk, który dzięki technologii zawdzięcza swoje bogactwo, stwierdza, że udziały kontrolne w jego firmach nie trafią automatycznie do dzieci, których jest trzynaścioro. Zamiast tego, mają je przejąć osoby, które faktycznie wykazały się chęcią i zdolnościami do prowadzenia tych firm w przyszłości. Kryteria te dotyczą także jego synów i córek, które jeśli chcą odziedziczyć fortunę i władzę nad firmami, to muszą się wykazać oraz udowodnić, że potrafiłyby zadbać w przyszłości o rodzinny biznes.
Zobacz także: Prywatne odrzutowce Jeffa Bezosa. Miliarderzy nie są „eko”
Kolejnymi osobami, które zdecydowały się nie przekazywać w całości swojej spuścizny potomkom, jest Mark Zuckerberg, współzałożyciel Facebooka, wraz z żoną Priscillą Chan ogłosili, że 99% posiadanych akcji przeznaczą na cele społeczne, a ich potomkowie nie staną się klasycznymi dziedzicami fortuny.
Takie przypadki są jednak wyjątkiem w świecie miliarderów. Zdecydowana większość fortun trafia w ręce kolejnych pokoleń, a proces ten jest skrupulatnie przygotowywany. Rodziny Arnault, Ambani czy Walton nie tylko wprowadzają swoje dzieci do rad nadzorczych i zarządów, ale też stopniowo przekazują im kontrolę nad strategicznymi decyzjami. Dzięki temu zapewniają ciągłość władzy i utrzymanie rodzinnych imperiów w nienaruszonym stanie. W praktyce oznacza to, że przyszła mapa najbogatszych ludzi świata w dużej mierze będzie kontynuacją obecnej – z tym że na jej czoło wysuną się przedstawiciele nowego pokolenia, już teraz zdobywający doświadczenie w prowadzeniu biznesów wartych dziesiątki, a czasem setki miliardów dolarów.




