Europa

Niemcy wydatkami na obronność chcą pobudzić gospodarkę. A my wysyłamy pieniądze za ocean

Niemcy zwiększają wydatki zbrojeniowe w celu uratowania gospodarki przed przeciągającą się stagnacją i spadkiem siły wynagrodzeń

Niemcy swoje trudności gospodarcze pragną rozwiązać miliardami euro. Miliardami euro przeznaczonymi na powiększenie i modernizacje armii. Główną różnicą między Niemcami a Polską jest to, że większość tych pieniędzy wydadzą w swoich zakładach zbrojeniowych.

  • Niemcy planują zwiększyć wydatki obronne do 3,5% PKB w 2029 roku, czyli ok. 162 mld euro rocznie wobec 74,5 mld euro w 2024 roku.
  • Własny przemysł zbrojeniowy będzie głównym beneficjentem miliardów euro z niemieckiego budżetu.
  • Program pożyczkowy na modernizację armii opiewa na 400 mld euro, a dodatkowy fundusz infrastrukturalny na 500 mld euro.
  • Niemcy mogą pożyczyć 378,1 mld euro na cele obronne w latach 2025-2029. Rekordowe inwestycje publiczne mają wynieść 115,7 mld euro w 2025 roku i 123,6 mld euro w 2026 roku. 
  • Zwiększone nakłady mają wspierać przemysł zbrojeniowy i budowlany, a także stymulować popyt wewnętrzny.

Niemcy chcą zwiększyć wydatki obronne i uratować gospodarkę

Niemcy postanowiły poważnie podejść do sprawy bezpieczeństwa. Nasz zachodni sąsiad przygotowuje się do największej transformacji swojej polityki obronnej od zakończenia zimnej wojny. Według informacji przekazywanych przez agencję Reuters, do 2029 roku wydatki na obronność mają wzrosnąć do poziomu 3,5% PKB, co przełoży się na kwotę blisko 162 miliardów euro rocznie. Będzie to skokowy wzrost w porównaniu z rokiem 2024, w którym niemiecki budżet obronny wyniósł 74,5 miliarda euro. Warto wspomnieć, że Niemcy posiadają własny przemysł zbrojeniowy do którego trafią wspomniane pieniądze.

Zobacz także: Wiemy kto radzi sobie najlepiej po pandemii. Polska na podium

Plan stanowi element szerszej strategii kanclerza Friedricha Merza, który zamierza nie tylko wzmocnić zdolności wojskowe kraju w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji, ale także wysłać jasny sygnał dla sojuszników w NATO. Zwłaszcza w okresie sporego wzrostu potencjału polskiej armii. Dla Berlina to symboliczny zwrot, jeszcze kilka lat temu Niemcy były krytykowane przez sojuszników za utrzymywanie wydatków znacznie poniżej rekomendowanego przez NATO poziomu 2% PKB. Dopiero w 2024 roku udało się osiągnąć ten pułap dzięki specjalnemu funduszowi obronnemu, utworzonemu po inwazji Rosji na Ukrainę. Teraz Niemcy chcą iść o krok dalej, przewyższając większość państw sojuszu.

Większe wydatki mają być szansą dla niemieckiego przemysłu

Ambitny plan finansowy zakłada utworzenie programu pożyczkowego o wartości 400 miliardów euro, który umożliwi finansowanie modernizacji Bundeswehry i szeroko zakrojonych projektów infrastrukturalnych. Równocześnie specjalny fundusz infrastrukturalny, opiewający na 500 miliardów euro i zwolniony z reguł niemieckiego hamulca zadłużenia, który jest coraz częściej krytykowany przez ekonomistów, pozwoli zwiększyć zadłużenie publiczne w sposób kontrolowany, ale znaczący. Dług, który w 2024 roku miał wynieść 33,3 miliarda euro, wzrośnie stopniowo do 126,1 miliarda euro w 2029 roku. W sumie Berlin będzie mógł pożyczyć 378,1 miliarda euro na potrzeby obronności w latach 2025-2029.

Zobacz także: Kryzys branży transportowej wciąż trwa! Ten raport mówi sam za siebie

Niemieckie władze podkreślają, że ogromne inwestycje obronne i infrastrukturalne mają służyć nie tylko bezpieczeństwu, ale także pobudzeniu gospodarki. Po dwóch latach stagnacji i prognozach wskazujących na brak wyraźnego ożywienia w 2025 roku, rząd Merza traktuje wzrost wydatków publicznych jako narzędzie rewitalizacji koniunktury. Rekordowe inwestycje mają sięgnąć 115,7 miliarda euro w 2025 roku oraz 123,6 miliarda euro w 2026 roku, co w założeniu pobudzi popyt i wesprze niemiecki przemysł, zwłaszcza zbrojeniowy i budowlany. Więcej na temat niemieckich problemów gospodarczych pisaliśmy w tekście: Fatalne wyniki Niemiec w II kwartale. Recesja gorsza niż przewidywano.

Warto także wspomnieć o raporcie przygotowanym przez Centrum Łukasiewicz: Wzrost nakładów na obronę narodową – szansa na poprawę innowacyjności polskiej gospodarki? Dokument wskazuje, że wydatki obronne mogą być także szansą dla Polski. Głównym wnioskiem pracy jest to, że powinniśmy wydawać większą część środków w krajowych zakładach produkcyjnych zamiast transferować wydatki za granicę. Dzięki temu nie tylko wydatki przełożą się na efekt mnożnikowy, ale także zostanie podniesiony poziom wydatków B+R transformując polską gospodarkę w stronę większe innowacyjności. Więcej na ten temat: Wojna motorem polskiego postępu. Wydatki na zbrojenia potrzebują reformy.

Wzrost wydatków a niemiecka dyscyplina budżetowa

Proces uchwalania budżetu nie jest jednak wolny od napięć. Po rozpadzie koalicji Olafa Scholza w listopadzie 2024 roku Niemcy funkcjonowały w oparciu o budżet tymczasowy. Teraz rząd Merza zamierza przyjąć projekt budżetu na 2025 rok, a we wrześniu szczegóły mają zostać zatwierdzone przez komisję budżetową i parlament. Minister finansów Lars Klingbeil podkreśla, że przygotowanie planu było wyjątkowo trudne, łączna suma wniosków ministerstw przekroczyła o 47 miliardów euro ustalony pułap 503 miliardów euro na rok 2025. Ostatecznie priorytetami rządu pozostają trzy filary: inwestycje, reforma gospodarki i konsolidacja finansów publicznych.

Zobacz także: Włochy pod kreską. PKB się kurczy, a prognozy lecą w dół. Kryzys rozlewa się w Europie Zachodniej?

Plan zwiększenia wydatków obronnych do 3,5% PKB w 2029 roku będzie jednym z najwyższych w NATO, lokując Niemcy w gronie liderów pod względem finansowania bezpieczeństwa. To fundamentalna zmiana w polityce Berlina, który przez dekady po zimnej wojnie unikał rozbudowy potencjału militarnego, stawiając raczej na współpracę gospodarczą i dyplomację. Obecna strategia to nie tylko odpowiedź na wojnę w Ukrainie i wzrost zagrożeń w Europie, ale także próba zdefiniowania na nowo roli Niemiec jako militarnej i politycznej potęgi w ramach sojuszu atlantyckiego. Możemy w tym dopatrywać się presji Polski, która postanowiła skokowo zreformować swoją armie, czego Niemcy nie mogły zignorować.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker