Afryka i Bliski WschódEuropaGospodarka

Francuskie wpływy w Afryce upadają. Françafrique rozpada się na naszych oczach

Wpływy Francji w Afryce Zachodniej słabną. W efekcie czego byłe kolonie zwane Françafrique są coraz mniej chętne do współpracy z byłym kolonialistą

Francja od zakończenia okresu kolonialnego na przełomie lat 50/60 XX wieku utrzymuje duże wpływy gospodarcze, polityczne i wojskowe na obszarze większości byłych kolonii w Afryce. Państwa mające wspólną przeszłość z Francją nazywane są Françafrique. Niemniej od zakończenia zimnej wojny francuskie zaangażowanie w Afryce stopniowo spada, coraz większe zaangażowanie gospodarcze Chin i w mniejszym stopniu innych aktorów wypycha z tego regionu świata francuski kapitał.

  • Francja utrzymuje strefę wpływów w części państw Afrykańskich.
  • Françafrique staje się coraz mniej opłacalne dla francuskiego biznesu i państwa.
  • Rośnie zaangażowanie Chin w Afryce Zachodniej, które wypierają Francję.

Powstanie i szczyt Françafrique

Rozpad systemu kolonialnego w oczach francuskiego biznesu i decydentów nie oznaczał wycofania się Francji z Afryki. W latach 1960-90 było to dodatkowo ważne, aby Francja pozostała znaczącą siłą w Afryce, w celu blokowania wpływów komunistów na tym kontynencie. Późniejsze zagrożenie ze strony islamistów i rosnących w siłę separatyzmów przedłużało zaangażowanie Francji. Kraj nad Loarą utrzymywał bliskie więzi polityczne, gospodarcze, wojskowe i kulturalne ze swoimi byłymi koloniami afrykańskimi, które powszechnie nazywane są Françafrique. Francuskie firmy stały się kluczowym podmiotem w zachodniej Afryce. Zwłaszcza po stopniowej monopolizacji francuskiego kapitału wielu, często podstawowych, branż jak dostęp do wody czy gazu. Francuzi byli też kluczowymi posiadaczami aktywów bankowych i przemysłowych w zachodniej Afryce.

Zobacz też: Jak Rzymską gospodarkę uratowały reformy Dioklecjana

Francja kontrolowała system walutowy w swoich byłych koloniach. Poprzez franka CFA, stanowiącego walutę ponad 20 państw Afryki, a kontrolowanego bezpośrednio przez Francję. Dziś frank CFA jest powiązany w luźniejszej formie z euro, a znaczna część państw początkowo używającej tej waluty już od niej odeszła. Francja również miała decydujący wpływ na prawo, podatki i cła w swoich byłych koloniach.

Francuska polityka w Afryce dziś

Ostatnie lata przyniosły znaczne rozluźnienie we wpływie Francji na Afrykę Zachodnią. Rosnąca niestabilność polityczna na kontynencie, liberalizacja gospodarcza zarówno Francji jak i Afryki czy wzrost znaczenia handlu Afryki z innymi państwami wymusił zmianę podejścia Francji do jej byłych kolonii. Wiele rdzeni utrzymujących silną obecność Francji w Afryce przestaje istnieć. Demokratyzacja i zmiany w obrębie elit afrykańskich podważyły dawny klientelistyczny system. Inwestycje chińskie w Afryce są kilkukrotnie większe od francuskich. Współpraca z krajami jak Chiny i Rosja dla wielu junt wojskowych jest również bardziej afrykańska. Francja nie naciskała często na demokratyzacje, ale oczekiwała pewnych standardów. Chiny i Rosja takich oczekiwań nie mają.

Zobacz też: Wybory w Mołdawii zdecydują czy kraj wejdzie do UE

Francja w ciągu ostatnich 20 lat, również straciła wizerunkowo w Afryce. Łatwiejszy dostęp do informacji i lepsza edukacja, zmieniły postrzeganie byłego kolonialisty. Interwencje wojskowe uzależnione od interesów Francji, monopolizacja gospodarcza i stosowanie zasady Divide et Impera wywołały wśród ludności Afryki Zachodniej wrogość wobec Francji. Zwłaszcza tu widoczny jest podział pokoleniowy, starsi mieszkańcy są bardziej profrancuscy od młodych.

Interesy ekonomiczne Francji w Afryce

Mimo spadku zaangażowania Francji, jej znaczenie wśród gospodarek państw afrykańskich pozostaje znaczne. W Afryce działa ponad 40 tysięcy francuskich firm, z czego kilkadziesiąt to duże korporacje. Zwłaszcza własność gruntów Francuzów jest istotna. Eksport Francji do Françafrique w ciągu ostatnich 20 lat się podwoił. Osiągnął poziom ponad 28 mld dolarów. W okresie 2000-17 inwestycje zagraniczne z Francji wzrosły w Afryce Zachodniej ponad dziesięciokrotnie wynosząc prawie 53 miliardy dolarów. Często to strategiczne inwestycje dla państw afrykańskich, a ta wartość nie obejmuje wydatków Francji związanych z infrastrukturą wojskową. Jednocześnie dla Francji rośnie znaczenie gospodarcze innych państw Afryki. Francja nawiązuje coraz bliższe relacje gospodarcze z RPA, Marokiem czy Angolą.

Zobacz też: Postępuje automatyzacja logistyki, jaka przyszłość branży

Największym konkurentem Francji w Afryce są Chiny. Francja jest zdolna do sprawnego wzrostu przepływów kapitału i towarów z Françafrique, tak Chiny powiększające aktywnie swój udział w całym rynku. Chiny w latach 2010-20 zwiększyły swoje zaangażowanie w Françafrique ponad czterokrotnie. Zwłaszcza w krajach, w których doszło do przewrotów wojskowych niechętnych Francji. Chiny mają również większą łatwość w kreowaniu systemu korupcyjnego w Afryce.

Francja zachowuje jedną przewagę, jej długotrwała obecność w Afryce Zachodniej doprowadziła do stanu, w którym ten obszar używa francuskiego, a francuska kultura jest ceniona, mimo oczywiście niechęci politycznej i światopoglądowej milionów Afrykańczyków. Chiny są całkowicie egzotyczne. Ale wiele nieformalnych sieci łączących Francję z Afryką zanikło albo podupadło.

Przyszłość Francji w Afryce Zachodniej

Ostatnie lata były bogate w pucze wojskowe czy wojny domowe w Afryce. Françafrique dziś zaczyna się ograniczać do grupy średniej wielkości państw głównie na wybrzeżu takich jak Senegal czy Benin, a także Chad w głębi kontynentu. Analitycy we Francji coraz częściej podkreślają bezsensowność utrzymywania specjalnych relacji z Afryką. Wskazują, że należy pozwolić na upadek franka CFA i stopniowo dalej redukować zaangażowanie wojskowe i gospodarcze.

Często jest podkreślane, że zaangażowanie Francji jest pozbawione ekonomicznego i politycznego sensu. Francja musi wydawać duże środki na utrzymanie swoich wpływów i trzymać w tym regionie znaczne siły wojskowe. Dla samej Francji może być lepsze zaangażowanie gospodarcze w inne regiony świata. Jednocześnie Afrykę Zachodnią traktując nie jako spadek po kolonializmie, a zwykły region, w którym francuskie firmy mogą inwestować, a państwo prowadzić politykę.

 

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Sergiusz Popowski

Ekonomista i historyk, który swoje zainteresowanie skupia na historii gospodarczej, ekonomii instytucjonalnej i makroekonomii

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker