Europa

Węgry bez ropy. Ukraińcy atakują

Węgry ponownie zostały odcięte od dostaw ropy na skutek ukraińskiego ataku skierowanego na rurociąg dostarczający surowiec z Rosji

Ukraina dokonała ataku na skutek którego zniszczyła rurociąg zapewniający Węgrom i Słowacji dostęp do rosyjskiej ropy. Już wcześniej obniżone prognozy gospodarcze nie wyglądały zbyt optymistycznie. Teraz węgierska gospodarka może doznać znaczących trudności.

  • Ukraina po raz kolejny zaatakowała rurociąg dostarczający rosyjską ropę na Węgry i Słowację, powodując całkowite wstrzymanie dostaw.
  • Donald Trump ogłosił inicjatywę zorganizowania spotkania Wołodymyra Zełenskiego z Władimirem Putinem. Trump zapowiedział również trójstronne rozmowy z udziałem USA, dotyczące gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy na wzór artykułu 5. NATO.
  • Informacje o możliwym zawieszeniu broni spowodowały spadki cen ropy,WTI kosztuje 63 USD, a Brent 66,19 USD za baryłkę.
  • Analitycy wskazują, że porozumienie pokojowe mogłoby zwiększyć dostawy rosyjskiej ropy na rynki światowe.

Ukraina atakuje rurociąg dostarczający rosyjską ropę

Ukraina kolejny raz postanowiła się zemścić na Węgrach, którzy prowadzą nieprzychylną wobec nich politykę. Znowu zaatakowali rurociąg zaopatrujący w ropę Węgry oraz Słowacje poważnie zagrażając stabilności energetycznej tych państw. Węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto podkreślił, że w wyniku ataku dostawy zostały całkowicie wstrzymane, co określił jako „skandaliczne i niedopuszczalne”. Szijjarto uznał działania Kijowa za próbę wciągnięcia Budapesztu do wojny, od której jego rząd stara się dystansować.

Zobacz także: Guardian: Bez działań Australia stanie się bananową republiką

Szef węgierskiej dyplomacji zaznaczył, że Rosjanie pracują nad przywróceniem działania rurociągu, ale nie wiadomo, kiedy dostawy zostaną wznowione. Stwierdził również, że od 3,5 roku Bruksela i Kijów próbują wciągnąć Węgry do wojny, jednak rząd w Budapeszcie będzie trzymał się od niej z daleka. Szijjarto przypomniał też, że energia elektryczna dostarczana z Węgier odgrywa istotną rolę w systemie energetycznym Ukrainy.

Na jego słowa odpowiedział minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, który zaznaczył, że to Rosja rozpoczęła wojnę i odmawia jej zakończenia. Sybiha skrytykował Węgry za utrzymywanie zależności energetycznej od Moskwy mimo wielokrotnych ostrzeżeń i po wybuchu wojny na pełną skalę. „Możesz teraz wysyłać swoje skargi i groźby do swoich przyjaciół w Moskwie” – napisał ukraiński minister na platformie X.

Trump interweniuje w rozmowach pokojowych

Wydarzenia te zbiegają się w czasie z nową inicjatywą dyplomatyczną prezydenta USA Donalda Trumpa, który po rozmowach z Wołodymyrem Zełenskim i przywódcami europejskimi ogłosił, że aranżuje spotkanie ukraińskiego prezydenta z Władimirem Putinem. Trump zapowiedział także, że po nim planowane jest kolejne, z jego udziałem, w formule trójstronnej. Jak podkreślił, rozmowy mają dotyczyć gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy udzielanych przez Europę we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, na wzór ochrony wynikającej z artykułu 5. NATO.

Zobacz także: Marketplace Kaufland już we Francji! Ekspansja Niemców trwa w najlepsze

Wieści o możliwym zawieszeniu broni i intensyfikacji wysiłków dyplomatycznych wpłynęły natychmiast na rynki surowców. Ceny ropy naftowej na giełdach odnotowały wyraźne spadki, baryłka WTI na NYMEX kosztuje obecnie 63 USD, a Brent na ICE 66,19 USD. Analitycy wskazują, że ewentualne porozumienie pokojowe mogłoby oznaczać zwiększenie dostaw rosyjskiej ropy na światowe rynki, chociaż droga do rozwiązania konfliktu może być jeszcze długa i niepewna.

Problemy gospodarcze Węgier

Obecna sytuacja, która stawia Węgry w trudnym położeniu energetycznym przynosi dodatkowych zmartwień w kontekście węgierskich wyników gospodarczych. Dane nie są zbyt optymistyczne dla Budapesztu, który stara się wrócić na ścieżkę wzrostu i zwiększyć siłę nabywczą swoich obywateli. Warto jednak przypomnieć, że Węgry są państwem regionu, który najgorzej radzi sobie pod względem wzrostu siły nabywczej przeciętnego wynagrodzenia i było tak już od wielu lat. Więcej na ten temat pisaliśmy w: Pensje w Polsce rosną, ale u sąsiada rosną szybciej. Spadliśmy z 2. miejsca [ANALIZA].

Zobacz także: OECD: Rumunia musi podnieść podatki jeżeli chce być prawdziwym państwem

Już wcześniejsza rewizja prognoz świadczyły o złe sytuacji gospodarczej Węgier. Biorąc pod uwagę uzależnienie energetyczne od Rosji pod względem dostaw ropy, tak bardzo potrzebnej we współczesnej gospodarce, możemy zakładać, że przyszłe odczyty będą jeszcze słabsze niż zakładano. Dodatkowo w państwach Europy Środkowo-Wschodniej nagłe zmiany ceny ropy zauważalnie wpływają na inflację. Wiele wskazuje, że ta po wyżej opisanych wydarzeniach wzrośnie na Węgrzech. Więcej na temat obecnej sytuacji Węgier: Węgry w gospodarczych tarapatach. Prognozy wzrostu znacząco w dół.

Alternatywą dla Budapesztu jest znalezienie szybko alternatywnych dostaw ropy. Gdy Węgrzy byli w podobnej zaczęli kupować ropę od Orlenu. Teraz może być podobna sytuacja. Chociaż istnieje prawdopodobieństwo wstrzymania dostaw ze względów politycznych i nasz rząd może postarać się grać na nastrojach węgierskich wyborców przed wyborami parlamentarnymi w 2026 roku.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker