GospodarkaKomentarze I Analizy

Liberalizacja handlu jest korzystna dla gospodarki, a woda jest mokra [BADANIE]

Jak wynika z przeglądu badań przeprowadzonego przez Douglasa Irwina liberalizacja handlu przynosi znaczące, ekonomiczne korzyści. Z wielu artykułów naukowych, nierzadko mocno różniących się od siebie pod względem metodologicznym, wynika, że zniesienie ograniczeń w handlu międzynarodowym statystycznie istotnie zwiększa tempo wzrostu gospodarczego nawet o 2,7 pkt proc. 

Czas pożegnać się z globalizacją

Globalizacja niemal całkowicie wytraciła swój impet. Po globalny kryzysie finansowym, którego apogeum przypadło na lata 2008-2009, weszliśmy w fazę slowbalizacji — wymiana handlowa nadal rosła, ale już nie w aż tak szybkim tempie. Obecnie zaś wchodzimy w okres zmniejszania się wymiany handlowej w skali świata oraz jej wzrostu w ramach bloków państw sprzymierzonych. Z wielu mniej i bardziej złożonych powodów głównie o charakterze geopolitycznym, wkraczamy w czas globalizacji w skali mikro, gdzie tylko państwa mające ze sobą sojusze polityczne będą zacieśniać relacje ekonomiczne (najbardziej jaskrawy przykład to Zachód kontra tzw. BRICS). Ta era mikro-globalizacji upływającej pod znakiem protekcjonizmu potrwa zapewne do czasu wyklarowania się nie tylko nowego ładu międzynarodowego (tak jak miało to miejsce po II wojnie światowej), ale może nawet jakichś ponadnarodowych instytucji, które będą ustalały reguły gry.

Co dała nam globalizacja? Czy warto było liberalizować handel?

Co to oznacza w praktyce? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy najpierw ustalić, jakie i czy w ogóle jakieś korzyści płynęły z mającej miejsce od mniej więcej lat 80. globalizacji. Jednym z najbardziej charakterystycznej jej elementów było wprowadzenie przez kraje reform jednostronnie znoszących ograniczenia importu lub eksportu dóbr. Przy czym, liberalizacja handlu przybrała szczególnie drastyczne tempo w przypadku krajów rozwijających się, które były szczególnie niechętnie nastawione do wolnego handlu. Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, średni poziom ceł w tych właśnie krajach spadł z ponad 35 proc. na początku lat 80. do nieco ponad 10 proc. pod koniec pierwszej dekady XXI wieku. 

Wysokość taryf celnych na świecie
Źródło: Douglas A Irwin, “Does Trade Reform Promote Economic Growth? A Review of Recent Evidence”

Zobacz także: Europejski e-commerce niemal się podwoi! Tradycyjny handel odchodzi do lamusa?

Douglas Irwin w swoim artykule zatytułowanym „Does Trade Reform Promote Economic Growth? A Review of Recent Evidence” („Czy liberalizacja handlu sprzyja wzrostowi gospodarczemu? Przegląd najnowszych dowodów”) dokonał przeglądu badań opublikowanych po 2000 roku w recenzowanych naukowych czasopismach, mających ustalić, czy liberalizacja handlu sprzyjała wzrostowi gospodarczemu. Badania dotyczące tej kwestii można podzielić ze względu na metodę wykorzystaną do ustalenia relacji przyczynowo-skutkowej na trzy grupy — regresje wzrostu gospodarczego, syntetyczne metody kontrfaktyczne oraz badania poszczególnych państw oparte o szczegółowe modele strukturalne. Warto pokrótce umówić każde z tych podejść wraz z ustaleniami, do których doszli badacze je stosujący. 

Liberalizacja handlu podnosi dochody nawet o 20 proc.!

Badacze przeprowadzający regresje wzrostu gospodarczego, z wykorzystaniem metod statystycznych sprawdzają, jak na płaszczyźnie wzrostu PKB per capita radziły sobie gospodarki zamknięte, które postanowiły wdrożyć reformy likwidujące ograniczenia importu lub eksportu dóbr, w porównaniu z krajami, które zdecydowały się nie liberalizować handlu. Przy czym, podczas przeprowadzenia wyliczeń ekonomiści zazwyczaj kontrolują szereg innych czynników, o których wiemy, że mają znaczący wpływ na tempo rozwoju ekonomicznego (stopa inwestycji, zasób kapitału ludzkiego, jakość instytucji itd.). Z kolei gospodarki zamknięte co do zasady definiuje się jako takie, które spełniają przynajmniej z jeden z podanych poniżej warunków: 

  1. Średnia taryfa celna wynosi co najmniej 40 proc.; 
  2. Bariery pozataryfowe obejmują 40 proc. lub więcej handlu;
  3. Czarnorynkowy kurs wymiany walut jest minimum o 20 proc. wyższy od oficjalnego kursu;
  4. Istnieje monopol państwa na eksport;
  5. Gospodarka kraju jest socjalistyczna. 

Zobacz także: Unijny handel wstał z kolan. Kołem napędowym wzrostu jest strefa euro

Z danych zaprezentowanych w tabeli pod akapitem wynika, że średnio przy innych czynnikach takich samych, gospodarki zamknięte po otwarciu na handel międzynarodowym doświadczają znaczącego przyspieszenia tempa wzrostu gospodarczego. Jednakże, co warto zaznaczyć, skala tego efektu znacznie różni się w zależności od wielkości próby, czy analizowanych lat. Zgodnie z najwyższym szacunkiem przeciętnie liberalizacja handlu zwiększa tempo wzrostu PKB na mieszkańca o 2,7 pkt proc. Z kolei zgodnie z ustalaniami Estevadeordala oraz Taylora, wzrost ten jest niemal trzykrotnie mniejszy i wynosi ok. 1 pkt proc. Przy czym, co warto zaznaczyć, nawet zgodnie z tym najmniej optymistycznym szacunkiem korzyści płynące z liberalizacji są relatywnie duże. Reforma znosząca ograniczenia w handlu międzynarodowym średnio w ciągu dwudziestu lat podnosi dochód na mieszkańca od 15 do nawet 20 proc. 

Liberalizacja handlu a wzrost gospodarczy
Źródło: Douglas A Irwin, “Does Trade Reform Promote Economic Growth? A Review of Recent Evidence”

Zniesienie ograniczeń w handlu przynosi korzyści, ale nie zawsze

Syntetyczna metoda kontrfaktyczna, mimo kosmicznej nazwy opiera się na bardzo intuicyjnej idei. Polega ona na stworzeniu z państw podobnych na płaszczyźnie gospodarczej do danego kraju, jego sobowtóra, który nigdy nie wdrożył reform liberalizujących handel. Czytelników bardziej zainteresowanych tą metodą odsyłam do artykułu o skutkach rządów Hugo Chaveza (Hugo Chavez zniszczył gospodarkę Wenezueli, a jego osiągnięcia to mit), gdzie przyjrzałem się jej znacznie dokładniej. 

Należy podkreślić, że mimo innej metody wnioski są niemal identyczne. Jak możemy wyczytać w prawej kolumnie zamieszczonej powyżej tabeli, wpływ liberalizacji handlu na wzrost gospodarczy jest pozytywny. Jednakże, co również warto uwypuklić, efekty cechują się dość dużym zróżnicowaniem. Niektóre kraje na liberalizacji handlu zyskały znacznie więcej niż inne. Co więcej, z analizy Billmeiera oraz Nannicina z 2013 roku wynika, że niektóre państwa nie skorzystały na niej w ogóle. Podczas gdy PKB per capita Botswany dzięki zniesieniu ograniczeń w handlu międzynarodowym zwiększył się czterokrotnie, w większości afrykańskich krajów, które zliberalizowały handel w latach 90., efekt był statystycznie nieistotny. 

Liberalizacja handlu znacząco pomogła zarówno Korei, jak i Kolumbii, ale…

Ostatnia wykorzystywana przez badaczy metoda ma najbardziej jakościowy charakter ze wszystkich dotychczas omówionych. W jej ramach tworzy się bardzo skomplikowane modele strukturalne, które następnie odpowiednio kalibruje się z wykorzystaniem danych ukazujących funkcjonowanie gospodarki danego państwa przed wdrożeniem reform liberalizujących handel międzynarodowy. Następnie zaś mając odpowiednio skalibrowany model, tworzy się scenariusze alternatywne. Metoda ta wymaga zarówno dużych mocy obliczeniowych, jak i znacznej ilości informacji, a dostarcza rezultatów wyłącznie dla jednego państwa. Z tego powodu jest ona bardzo rzadko wykorzystywana w naukach ekonomicznych.

Zobacz także: Mamelucy-interwencjonizm państwowy i handel zbudował mocarstwo ekonomiczne

Douglas Irwin znalazł dwa współczesne badania dotyczące analizowanej kwestii, a przeprowadzone z wykorzystaniem tej właśnie metody. Z pierwszego z nich wynika, że redukcja taryf celnych w Korei w latach 60. w znaczący sposób przyczyniła się do cudownego wzrostu gospodarczego odnotowanego przez to państwo. Z drugiej strony, warto zaznaczyć, że kraj ten ze względu na bardzo silną politykę handlową i przemysłową jest dość kontrowersyjnym przypadkiem (więcej o Korei i jej fantastycznych rezultatach gospodarczych pisaliśmy w tym artykule: Cud nad rzeką Han, czyli jak Korea dokonała największego skoku gospodarczego w dziejach [RAPORT OG]). Z kolei z badania analizującego przypadek Kolumbii wynika, że:

Obniżenie ceł na dobra kapitałowe w latach 1991-1995 wyjaśnia ponad połowę obserwowanego wzrostu PKB w Kolumbii w tym czasie. Przy czym kraj ten skorzystałby jeszcze bardziej, gdyby miał lepiej rozwinięte rynki finansowe. 

Bez wolnego handlu kraje rozwijające się zostaną w tyle

Mając na uwadze wyniki tych wszystkich badań, należy stwierdzić, że nadchodzące lata najprawdopodobniej będą bardzo trudne dla rozwijających się krajów. Już ta dekada nie należała dla nich do najlepszych — jak wskazywaliśmy w artykule zatytułowanym „Biednym krajom jest coraz trudniej dogonić bogaty Zachód tempo globalnej konwergencji dochodów znacząco spowolniło. Z kolei, jeżeli reformy liberalizujące handel zostaną zastąpione przez te nakładające na niego różnorakie ograniczenia, ryzyko, że doganianie krajów bogatych przez kraje biedne całkowicie przestanie zachodzić, zauważalnie wzrośnie.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Adam Suraj

Ekonomista zarażony miłością do tej nauki przez Ha-Joon Chang. To on pokazał, że ekonomia to nie są nudne obliczenia, a nauka o życiu społecznym.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker