Europa

Zamieszki w Niderlandach. W tle polityka migracyjna

W Hadze doszło do znaczących protestów między mieszkańcami a policją

20 września 2025 roku doszło do znaczących protestów w Hadze. To niderlandzkie miasto było świadkiem 15-tysięcznego protestu. O ile początkowo demonstracja miała być pokojowa, tak po czasie ponad tysiąc uczestników zmieniło zdanie i podjęło nieco brutalniejszą formę protestu.

  • Z około 15 tysięcy uczestników protestu blisko 1500 osób zeszło z wyznaczonego miejsca zgromadzenia na pobliską autostradę A12 w Hadze
  • Zamieszki na autostradzie były zaciekłe. W policję rzucano kamieniami czy też butelkami. Podpalono również radiowóz 
  • Demonstrację w Hadze zorganizowano w kontekście trwającej w Niderlandach debaty nad zaostrzeniem polityki migracyjnej i azylowej

Zamieszki w Hadze

20 września 2025 roku na ulicach Hagi miało pojawić się około 15 tysięcy protestujących. Jeden z organizatorów demonstracji ze sceny nawoływał, by nie wchodzić na pobliską autostradę A12. Na scenie poza liderami protestu znalazły się też flagi z podobiznami zamordowanego w 2002 roku holenderskiego polityka Pima Fortuyna oraz zastrzelonego we wrześniu prawicowego influencera z USA Charliego Kirka.

Zobacz także: Izrael nie dostanie bomb na wojnę w Gazie. Włosi zablokowali transport

Pomimo nawoływania do pokojowych protestów około 1500 uczestników zdecydowało się wejść na pobliską autostradę A12. Spowodowało to oczywiście reakcję policji. Doszło do jawnych zamieszek, protestujący obrzucili policjantów kamieniami oraz butelkami. Podpalono również radiowóz. Policja odpowiedziała zaś armatkami wodnymi oraz wystawieniem oddziałów prewencyjnych.

W Niderlandach coraz głośniej mówi się o zaostrzeniu polityki migracyjnej

Zamieszki te wpisują się w szerszy trend, prawicowa partia PVV (Partia Wolności) wraz ze swoimi sojusznikami coraz silniej naciska na konkretne reformy migracyjne. Jedną z propozycji była tak zwana dziesięciopunktowa strategia zakładająca między innymi wykorzystanie wojska do ochrony granic, ograniczenie możliwości sprowadzania rodzin uchodźców, zawieszanie niektórych zezwoleń azylowych czy deportacje osób uznanych za zagrożenie.

Zobacz także: Wenezuela i Trump. Czy czeka nas lokalna interwencja USA?

PVV, obecnie będąc w opozycji, posiada jednak najwięcej miejsc w parlamencie (patrząc na pojedyncze partie). Niderlandy tym samym są idealnym przykładem tendencji nasilającej się w Europie. Partie prawicowe, nieraz dość radykalne, umacniają swoje pozycje w poszczególnych państwach Europy. W Niemczech mamy coraz to silniejszą pozycję AFD, we Francji zaś widzimy wzrost poparcia dla stronnictwa Marine Le Pen.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dominik Popławski

Redaktor w redakcji Obserwator Gospodarczy. Student doradztwa politycznego i publicznego na Uniwersytecie Śląskim. Interesuje się historią oraz stosunkami międzynarodowymi.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker