Afryka i Bliski Wschód

Izrael małą potęgą gospodarczą Bliskiego Wschodu

Izrael mimo znacznie mniejsze populacji góruje gospodarczo nad innymi państwami regionu Bliskiego Wschodu

Obecna wojna na Bliskim Wschodzie pokazuje zdolności wpływu oraz potencjał militarny Izraela. Akcje potępiane przez dużą część opinii publicznej nie byłyby możliwe bez rozwiniętego gospodarczego zaplecza tego państwa. W porównaniu do innych, zdestabilizowanych, państw regionu Izrael wyrasta na małą gospodarczą potęgę.

  • Izrael, mimo niewielkiej populacji, jest gospodarczą potęgą Bliskiego Wschodu. Jego PKB wynosi 540,38 mld USD, co stanowi ok. 31% łącznego PKB państw regionu. Iran zajmuje drugie miejsce z PKB 436,91 mld USD.
  • Egipt ma PKB na poziomie 389,06 mld USD i utrzymuje powiązania polityczno-gospodarcze z Zachodem, mimo niechęci wobec Izraela. Irak posiada PKB na poziomie 279,64 mld USD.
  • Najbiedniejsze gospodarki regionu to Jordania (53,35 mld USD), Liban (20 mld USD), Syria (20 mld USD) i Palestyna (13,71 mld USD).
  • Pod względem populacji liderem jest Egipt (116,5 mln mieszkańców), następnie Iran (91,6 mln), Irak (46 mln) i Syria (24,7 mln).
  • Izrael ma 9,975 mln mieszkańców, co stanowi 3,2% ludności regionu (5,1% po wyłączeniu Egiptu).
  • Stosunek liczbowy Żydów do Arabów w regionie to ok. 1:28, a bez Egiptu 1:16, co pokazuje dysproporcję demograficzną.
  • PKB per capita w Izraelu wynosi 54,1 tys. USD, czyli jest wielokrotnie więcej niż w innych państwach regionu.
  • Irak ma drugie najwyższe PKB per capita w regionie (6,07 tys. USD), a najniższe notują Syria (847 USD) i Palestyna (2,59 tys. USD).

Porównanie potencjału gospodarczego Izraela do państw regionu

Prowadzenie działań zbrojnych i de facto trzymanie w szachu wszystkich państw Bliskiego Wschodu jest czymś, nad czym Izrael pracował latami. Nie tylko przez szczególnie bliskie powiązania z zachodem, zwłaszcza z USA, czy destabilizacje na różne sposoby państwa arabskich, ale także przez dynamiczny rozwój swojej gospodarki i populacji. W tym artykule porównamy potencjał ekonomiczny państw regionu i zobrazujemy, jak Izrael odstaje od swoich sąsiadów.

Na czele zestawienia nominalnego PKB w regionie znajduje się Izrael z PKB na poziomie 540,38 mld USD i stanowi to prawie 31% całości zsumowanego PKB państw regionu. Prawie 40% po wykluczeniu Egiptu, który mimo niechęci zachowuje względną neutralność względem Izraela. Państwo mimo ograniczonych zasobów naturalnych, zbudował silną, opartą na innowacjach gospodarkę, której filarami są sektor technologiczny, usługi finansowe i nowoczesny przemysł. Dynamiczny rozwój oraz bliska współpraca z rynkami zachodnimi zapewniają mu pozycję regionalnego lidera. Jak widzimy, znacząco przewyższa inne państwa, które jeszcze kilkanaście lat temu funkcjonowały względnie dobrze. Zostały jednak zdestabilizowane przez sprawy wewnętrzne, interwencje zewnętrzne, czy właśnie konflikty z Izraelem.

Zobacz także: Węgry w gospodarczych tarapatach. Prognozy wzrostu znacząco w dół

PKB wybranych państw Bliskiego Wschodu:

  • Izrael – 540,38 mld USD
  • Iran – 436,91 mld USD
  • Egipt – 389,06 mld USD
  • Irak – 279,64 mld USD
  • Jordania – 53,35 mld USD
  • Liban – 20 mld USD
  • Syria – 20 mld USD
  • Palestyna – 13,71 mld USD

Udział PKB wybranych państw Bliskiego Wschodu w 2024 roku

Najbardziej zbliżony do poziomu Izraela jest Iran, którego PKB jest na poziomie 436,91 mld USD, co odpowiada prawie 25%, a bez udziału Egiptu 32%. Warto jednak zaznaczyć, że chociaż państwo dysponuje znacznymi zasobami ropy naftowej i gazu ziemnego, jego rozwój gospodarczy jest ograniczany przez wieloletnie sankcje międzynarodowe, niestabilność polityczną i problemy strukturalne. Jest także zacofane technologicznie oraz administracyjnie, jak wiele innych arabskich państw regionu.

Przedstawienie biedniejszych państw regionu

Trzecie miejsce przypadło Egiptowi z wynikiem 389,06 mld USD odpowiadającym 22,2%. Trzeba jednak zaznaczyć, że Egipt jest coraz mocniej związany z państwami zachodu, głównie z USA, a jego gospodarka czerpie duże zyski z turystyki, która jest zagrożona groźbą wybuchu konfliktu. Nie można nie zauważyć niechęci Egiptu do Izraela, jednak przez powiązania polityczno-gospodarczej, podobnie jak w przypadku państw Zatoki Perskiej, mało prawdopodobne jest bezpośrednie zaangażowanie się w konflikt.

Zobacz także: Marie Curie na 20 euro. Europa pluje Polakom w twarz

Ostatnią względnie znaczącą siłą w omawianym regionie jest Irak, którego gospodarka ma rozmiar mniej więcej 279,64 mld USD, co stanowi 16%, a bez wliczania Izraela 20,5%. Irak pozostaje gospodarką opartą niemal całkowicie na eksporcie ropy naftowej. Pomimo ogromnych zasobów surowców, rozwój kraju hamują niestabilność polityczna, która jest na rękę Izraelowi.

Znacznie mniejszymi i pogrążonymi w chaosie gospodarkami są Jordania (53,35 mld USD; 3%) Liban (20 mld USD; 1,1%), Syria (20 mld USD; 1,1%) oraz Palestyna (13,71 mld USD; 0,8%). W przypadku Syrii to efekt trwającej od 2011 roku wojny domowej, która zniszczyła znaczną część infrastruktury i gospodarki. Palestyna, zmagająca się z ograniczeniami wynikającymi z konfliktu z Izraelem i brakiem pełnej kontroli nad granicami, funkcjonuje w warunkach dużej zależności od pomocy międzynarodowej.

Porównanie potencjału ludzkiego państw Bliskiego Wschodu

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej gdy weźmiemy pod uwagę rozkład populacji w poszczególnych państwach regionu. Izrael nie tylko nie jest już liderem zestawienia, ale spada praktycznie na dno stawki. Izrael populacyjne i terytorialnie odstaje od państw arabskich, z którymi pozostaje w jawnym bądź cichym konflikcie.

Najludniejszym państwem w zestawieniu jest Egipt, którego populacja liczy obecnie około 116,5 miliona mieszkańców, co przekłada się na 37,4% ogółu zsumowanej populacji wszystkich analizowanych państw. Kraj ten jest nie tylko najludniejszym państwem regionu, ale także jednym z najludniejszych na świecie. Wysoki przyrost naturalny sprawia, że liczba ludności Egiptu rośnie w szybkim tempie. Z jednej strony jest to wyzwane gospodarczo-społeczne, a z drugiej duży potencjał rozwojowo-militarny.

Zobacz także: Jak radzą sobie polskie porty? Najnowsze dane nie pozostawiają złudzeń

Populacja wybranych państw Bliskiego Wschodu

  • Egipt – 116,538 mln
  • Iran – 91,567 mln
  • Irak – 46,042 mln
  • Syria – 24,672 mln
  • Jordania – 11,552 mln
  • Izrael – 9,975 mln
  • Liban – 5,805 mln
  • Palestyna – 5,289 mln

Populacja wybranych państw Bliskiego Wschodu jako odsetek ogółu ludności w 2024 roku

Na drugim miejscu znajduje się Iran z populacją wynoszącą 91,6 miliona osób. Przekłada się to na 28,4%, a jeżeli z zestawienia wyjmiemy Egipt, na prawie połowę populacji regionu. Irak dysponuje ludnością w okolicach 46 mln populacji, czyli o kilka milionów więcej niż posiada Polska. Irak odznacza się dość sporym odsetkiem młodych ludzi w populacji, których można wykorzystać w działaniach zbrojnych. Następnie jest zdestabilizowana Syria z populacją rzędu 24,7 miliona ludzi, co stanowi 7,9% populacji regionu, a po wyłączeniu Egiptu 12,7%. Warto wspomnieć, że konflikt spowodował masowe migracje, zarówno wewnętrzne, jak i zagraniczne, a także znacząco wpłynął na strukturę wiekową i rozmieszczenie ludności.

Izrael i państwa ze zbliżoną populację w regionie

Ostatnim państwem z wyższą populacją niż Izrael jest Jordania gdzie mieszka 11,55 mln (3,7% populacji regionu z Egiptem i 5,9% bez Egiptu). Izrael znajduje się dopiero na 5/6. miejscu z populacją niespełna 10 mln ludzi. Oznacza to, e Izrael dysponuje ludnością stanowiącą 3,2% regionu, a po wyłączeniu Egiptu 5,1%. Bardzo wyraźnie pokazuje to dysproporcje gospodarcze między państwami. Warto jednak zaznaczyć, że nie każdy mieszkaniec Izraela jest Żydem. Dodatkowo Izrael posiada szczególnie wysoki wskaźnik dzietności. Dokładnie opisywaliśmy to w artykule: Dzietność w Izraelu, czyli mnożyć się jak Żydzi.

Zobacz także: Mediana nie nadąża. Nierówności stają się coraz większe

Mniej ludne od Izraela są Liban oraz Palestyna. W obu państwach liczba ludności mieści się od 5 do 5,8 mln mieszkańców i odpowiadają kolejno za 1,9% i 1,7% z wliczeniem populacji Egiptu i za 3% oraz 2,7% po jej wyłączeniu. W przypadku Libanu struktura demograficzna została istotnie zmieniona przez napływ uchodźców z Syrii oraz długotrwały kryzys gospodarczy, który skłania wielu obywateli do emigracji. Palestyna, obejmująca Strefę Gazy i Zachodni Brzeg, posiada bardzo młode społeczeństwo o jednym z najwyższych wskaźników przyrostu naturalnego w regionie, co w połączeniu z ograniczonymi zasobami terytorialnymi i gospodarczymi stwarza szczególne wyzwania rozwojowe.

Powyższe dane pokazują ciekawy aspekt, że niespełna 10 mln Żydów jest w stanie kontrolować na różne sposoby poczynania wszystkich państw regionu. Z jednej strony jest 10 mln Żydów a z drugiej 277 mln Arabów, po wyłączeniu Egiptu, ponad 160 mln. W pierwszym przypadku jest to jeden Żyd do prawie 28 Arabów, a w drugim 1 Żyd do 16 Arabów. Dysproporcja jest ogromne. Jednak bardzo wpływowe sojusze oraz rozwój sprawnej i nowoczesnej armii, oraz innych służb umożliwiają dominacje Izraela i dokonywanie moralnie wątpliwych czynów.

Podział PKB na mieszkańca w państwach regionu

Dysproporcja między nominalnym PKB a liczbą ludności przekłada się na zamożność obywateli w poszczególnych państwach regionu. Izrael posiada PKB w wysokości około 54,1 tys. USD na mieszkańca. To wynik porównywalny z wysoko rozwiniętymi państwami OECD i wyraźnie wyższy niż w pozostałych krajach Bliskiego Wschodu wymienionych w zestawieniu.

Na drugim miejscu pod względem PKB per capita znajduje się Irak z wynikiem około 6,07 tys. USD per capita. Ten wynik nawet nie zbliża się do poziomu Izraelskiego, a kolejne państwa są jeszcze biedniejsze. Iran odnotowuje wynik 4,77 tys. USD. Następnie mamy Jordanię i Liban z PKB per capita kolejno na poziomie 4,62 tys. USD oraz około 3,45 tys. USD. Najludniejszy Egipt zaledwie około 3,34 tys. USD per capita. Na samym końcu mamy Palestynę z wynikiem 2,59 tys. USD i Syrię gdzie PKB per capita wynosi zaledwie 847 USD.

Zobacz także: Rumuńskie zaciskanie pasa burzy nastroje społeczne

Najbogatszymi państwami na całym Bliskim Wschodzie są oczywiście państwa Zatoki Perskiej, te jednak wydają się trzymać na dystans od obecnego konfliktu. Ma to związek ze stabilnością polityczną tych państw, aspektem ekonomicznym, jakim jest zabezpieczenie eksportu ropy oraz powiązania polityczne z państwami zachodnimi. Jednak pod względem potencjału gospodarczego i militarnego mamy jeszcze jednego gracza, który mógłby interweniować w regionie. Jest nim Turcja.

To państwo posiada PKB na poziomie 1,320 bln USD, czyli prawie o 2,5 raza więcej niż Izrael, populacje na poziomie 85,5 mln ludzi. Mniej od Egiptu, jednak wciąż o ponad 8,5 raza większą od Izraela. Turcja gorzej wypada w aspekcie zamożności obywateli, gdzie PKB per capita wynosi 15,5 tys. USD. Jest to jednak najwięcej ze wcześniej wymienionych państw arabskich. Poza tym Turcja posiada liczne, sprawne i względnie nowoczesne wojsko. Pokazała także, że jest gotowa do operacji wojskowych i stanowczego działania. Jednak wiele wskazuje na to, że Turcja nie byłaby zainteresowana do mieszania się w konflikt kinetyczny z Izraelem.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker