EuropaGospodarkaKomentarze I Analizy

PKB Irlandii: cud gospodarczy, który istnieje tylko w Excelu [BADANIE]

PKB Irlandii jest wskaźnikiem wyjątkowo niemiarodajnym, ponieważ jego wartość jest sztucznie zawyżana przez międzynarodowe korporacje. Co więcej, jak wskazują wyliczenia ekonomistów, zmiany tego wskaźnika są niemal całkowicie niezależne od sytuacji gospodarczej w kraju.

  • PKB Irlandii jest silnie zawyżany przez działalność międzynarodowych firm, a po 2015 roku przestał odzwierciedlać rzeczywisty stan gospodarki krajowej.
  • Bardzo korzystny dla wielkich korporacji system podatkowy przyciągnął do Irlandii takie przedsiębiorstw jak Apple, Google czy Facebook, które przeniosły tam swoje zyski i aktywa. 
  • Skorygowany PKB Irlandii w 2020 roku był o około 21 proc. niższy od tego oficjalnego, pokazując znaczącą różnicę między realną gospodarką a wskaźnikiem wykorzystywanym do jej mierzenia.

Irlandia sukcesywnie przyciągnęła do siebie międzynarodowych gigantów

Irlandia zdecydowała się oprzeć swój „rozwój gospodarczy” na przyciąganiu międzynarodowych korporacji poprzez bardzo korzystny poziom opodatkowania ich zysku. W tym celu latach 2009–2014 dokonano w tym państwie znaczących reform w sposobie funkcjonowania systemu podatkowego. Kluczową zmianą było wprowadzenie ulgi inwestycyjna na wartości niematerialne i prawne (Capital Allowances for Intangible Assets, w skrócie CAIA). W praktyce ulga umożliwiła przedsiębiorstwom rozliczanie wydatków na zakup aktywów niematerialnych i prawnych w wyjątkowo korzystny dla nich sposób. Do 2017 roku możliwe było uwzględnienie w kosztach podatkowych całości środków przeznaczonych na takie inwestycje, natomiast obecnie limit wynosi 80 proc.

Zobacz także: Irlandia na celowniku Kremla? Dublin chce zwiększyć swoje bezpieczeństwo

W połączeniu z globalizacją innymi drobniejszymi zmianami w prawie powyższe nowa ulga podatkowa sprawiła, że duże międzynarodowe korporacje, takie jak między innymi Apple, Google, Facebook, Microsoft, Amazon, Twitter, PayPal, Intel czy Dell, stały się rezydentami podatkowymi Irlandii. Ulokowały one tam swoje europejskie siedziby, przenosząc do nich księgowo aktywa oraz zyski i tym samym znacząco redukując zobowiązania podatkowe w innych krajach. Jednym ze skutków omawianego procesu było silne zniekształcenie najpopularniejszego wskaźnika wykorzystywanego do oceny sytuacji ekonomicznej kraju — PKB.   

PKB Irlandii oszalał? Wzrost o 25 proc. w rok

Zarówno amortyzacja aktywów prawnych i niefinansowych, jak i zyski księgowane przez międzynarodowe korporacje wliczają się w PKB Irlandii. W wyniku tego wskaźnik ten od jakiegoś czasu rośnie jak na drożdżach. Przykładowo zgodnie z danymi Banku Światowego (zamieszczone na poniższym wykresie) w 2015 roku PKB Irlandii realnie zwiększył o niemal 25 proc. Dla porównania polska gospodarka urosła w latach 2013-2019 o ok. 30 proc., co ogólnie uznaje się za bardzo dobry wynik. Mając to wszystko na uwadze, pojawia się pytanie, czy PKB Irlandii nadal jest miarodajnym wskaźnikiem, który oddaje to, co realnie dzieje się z gospodarką Irlandii? O ile byłby niższy, gdyby nie uwzględniać księgowych manipulacji zagranicznych korporacji?

PKB Irlandii żyje swoim życiem, a gospodarka krajowa swoim

Na to pytanie postanowili odpowiedzieć ekonomiści Philip Economides, Giorgi Nikolaishvili w swoim badaniu zatytułowanym „Measuring economic activity in the presence of superstar MNEs” (tłum. Pomiar aktywności gospodarczej w obecności wielkich korporacji międzynarodowych). W swoim modelu zastosowali dynamiczny model czynnikowy, aby oddzielić wpływ czynników krajowych i zagranicznych na PKB Irlandii. Przez czynniki zagraniczne autorzy rozumieją działalność dużych korporacji międzynarodowych, które przenoszą do Irlandii swoje aktywa niematerialne i prawne. Proces ten obejmuje zarówno sam transfer tych aktywów, jak i towarzyszące mu przepływy finansowe, amortyzację oraz wynikające z niego dochody podatkowe.

Zobacz także: Od rolniczego zaplecza imperium do państwa narodowego: Gospodarcze przebudzenie Irlandii

Po pierwsze po 2015 roku wskaźnik PKB przestał mówić praktycznie cokolwiek o zmianach w krajowej gospodarce. Do 2015 roku korelacja między wskaźnikiem PKB a czynnikami krajowymi wynosiła 0,47 (współczynnik korelacji przyjmuje wartości od -1 do 1). Oznacza to, że średnio, gdy PKB Irlandii rosło, sytuacja w gospodarce krajowej ulegała umiarkowanej poprawie oraz w drugą stronę. Z kolei w przypadku danych po 2015 roku, korelacja wynosiła już jedynie -0,09. Tak niska wartość współczynnika oznacza, że w dużej mierze stan krajowej gospodarki zaczął podążać swoją ścieżka, a wielkość PKB swoją.

Zobacz także: Irlandczycy przerabiają lokomotywy spalinowe na napęd wodorowy

Co więcej, ujemny znak sugeruje, że wraz ze wzrostem PKB Irlandii stan gospodarki kraju wykazuje bardzo słabą, ale jednak tendencję do pogarszania się. W praktyce oznacza to, że PKB Irlandii przestało dostarczać praktycznie jakichkolwiek wartościowych informacji o kondycji krajowej gospodarki. Niemniej jest on w stanie powiedzieć wiele o operacjach międzynarodowych korporacji. Mianowicie do 2015 roku współczynnik korelacji między PKB Irlandii a czynnikami zagranicznymi wynosił 0,41, a po 2015 roku urósł on do 0,76.

Ponad jedna piąta gospodarki Irlandii to księgowa fikcja

Czy w takim razie PKB Irlandii jest nam w stanie powiedzieć coś o ogólnej wielkości gospodarki albo oczywiście po pewnych transformacjach (tj. podzieleniu przez liczbę mieszkańców oraz uwzględnieniu różnic w cenach) o dobrobycie mieszkańców tego kraju? Jak wynika z ustaleń ekonomistów i na tym polu PKB Irlandii zawodzi. Na zamieszczonym poniżej wykresie przedstawiono ewolucję oficjalnego realnego PKB Irlandii oraz  realnego PKB „oczyszczonego” z wpływu działań międzynarodowych korporacji. Jak widać, z czasem różnica między tymi dwoma wskaźnikami urosła do całkiem dużych rozmiarów. 

Źródło: Philip Economides, Giorgi Nikolaishvili, „Measuring economic activity in the presence of superstar MNEs”

Zobacz także: Bańka na rynku nieruchomości, która wywołała recesję. Casus Hiszpanii i Irlandii [ANALIZA]

Zgodnie z wyliczeniami badaczy, w 2020 roku skorygowany PKB był już aż o 21 proc. niższy od tego oficjalnego. Aby lepiej zrozumieć, o jak znaczącej różnicy tutaj mówimy, posłużę się przykładem. Na zamieszczonym poniżej wykresie zaprezentowane realne PKB Szwajcarii oraz Polski na przestrzeni lat. Ten pierwszy wskaźnik w 2024 roku wyniósł 811 mld dolarów, podczas gdy dla naszego kraju osiągnął on 657,41 mld dolarów. Oznacza to, że PKB Polski był o 19 proc. niższy od PKB Szwajcarii. Gdybyśmy nasz wskaźnik zawyżali tak, jak robią to Irlandczycy, w 2024 roku realnie mielibyśmy większą gospodarkę od wspomnianego kraju. 

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Adam Suraj

Ekonomista zarażony miłością do tej nauki przez Ha-Joon Chang. To on pokazał, że ekonomia to nie są nudne obliczenia, a nauka o życiu społecznym.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker