Polska

Polska uzależnia się od Ukrainy. To nasz główny dostawca rudy żelaza

Ukraina stała się monopolistą w dostawie rudy żelaza do Polski. W okresie wojennym nie powinno stanowić to problemu, później może stać się naciskiem politycznym

Prawie 95% naszego importu rudy żelaza pochodzi z Ukrainy, co czyni ją praktycznie monopolistą w dostawach tego ważnego surowca. Wiąże się to z brakiem samowystarczalności UE oraz odcięciem się do dostaw z Rosji.

  • 93,6% importu rudy żelaza do Polski w 2024 roku pochodziło z Ukrainy.
  • W 2015 roku udział Ukrainy wynosił 70,1%, a Rosji 12,4%. Dziś Rosja całkowicie wypadła z rynku.
  • UE w 2024 roku 73,4% potrzeb na rudę żelaza pokrywała importem spoza wspólnoty. Jedynym dużym producentem w UE jest Szwecja.
  • Najwięksi dostawcy do UE w 2024 roku: Kanada (25,4 mln ton), Brazylia (16,6 mln), Ukraina (14 mln), RPA (8,9 mln).
  • Import z Rosji spadł z 53,5 mln euro do symbolicznych 1,3 mln euro w 2024 roku.

UE jest uzależniona od zewnętrznych dostawców rud metali

Unia Europejska ma poważny problem z surowcami naturalnymi. W ubiegłym roku pod względem dostaw rudy żelaza opierała się na dostawcach zewnętrznych. Jej własne zasoby są symboliczne i w większości wyeksploatowane. Jedynym znaczącym producentem w ramach wspólnoty jest Szwecja, która wyeksportowała do państw członkowskich około 7,5 mln ton tego surowca. W porównaniu z potrzebami europejskiego przemysłu stalowego była to bardzo mała ilość, co tłumaczy wysoki, wynoszący 73,4%, udział dostawców spoza UE w całkowitym imporcie.

Zobacz także: Załamanie ukraińskiej gospodarki. Poprawa po inwazji zahamowana

Największymi eksporterami rudy żelaza do Europy w 2024 roku były Kanada, która dostarczyła 25,4 mln ton, Brazylia z wynikiem 16,6 mln ton, Ukraina z 14 mln tonami oraz RPA, odpowiadająca za 8,9 mln ton. Na tle tych przepływów szczególnie wyraźnie widoczny był niemal całkowity zanik dostaw z Rosji. Warto zaznaczyć, że jeszcze rok wcześniej wartość importu rosyjskiej rudy żelaza sięgała 53,5 mln euro, w 2024 roku spadła do zaledwie 1,3 mln euro, co stanowiło symboliczne ilości.

Nasz eksport na Ukrainę rośnie szybciej niż import

Dla Polski kluczowym partnerem handlowym w tym zakresie pozostaje Ukraina. W 2024 roku aż 93,6% importu rudy żelaza do naszego państwa pochodziło zza wschodniej granicy. Oznacza to wzrost udziału Ukrainy w polskim imporcie z poziomu 70,1% w 2015 roku, a więc umocnienie jej pozycji jako niemal monopolistycznego dostawcy. Proces ten wiąże się nie tylko z naturalnym rozwojem współpracy gospodarczej, ale również z całkowitym wygaszeniem dostaw z Rosji, które jeszcze w 2015 roku stanowiły 12,4% polskiego importu tego surowca. Wpadamy zatem w monopolistyczną zależność od ukraińskich dostaw, co w okresie wojennym, gdy Kijów potrzebuje pieniędzy, nie powinno być problemem.

Zobacz także: Po węglu Śląsk potrzebuje impulsu. Na horyzoncie Centrum Nowej Mobilności

Warto wspomnieć, że ogólna wymiana handlowa między Polską a Ukrainą znacząco wzrasta. Możemy nawet powiedzieć, że polskie towary zalewają Ukrainę. Relacja w której kupujemy od naszego sąsiada surowce naturalne, a następnie wysyłamy mu gotowe produkty o wyższej marży jak najbardziej jest dla nas korzystna. Trzeba jednak brać pod uwagę, że zauważalny udział w naszym eksporcie stanowi sprzęt wojskowy oraz ropa naftowa. Jednak według PIE nawet po wyłączeniu kategorii eksportowych związanych z wojną, nasz eksport jest o około 30% większy niż przed inwazją.

Od 2021 do 2023 roku nasze eksport za wschodnią granicę wzrósł o ponad 80%. Prawdopodobnie eksport Polski na Ukrainę w całym 2024 roku wyniesie około 13 mld USD. Obecnie Ukraina jest siódmym największym rynkiem zbytu polskich towarów na świecie i odpowiada za 3,6% eksportu. Między 2020 oraz 2021 rokiem możemy zauważyć dynamiczny wzrost zarówno eksportu (+20%) jak i znacznie większy importu (+42%)

Zmiana eksportu i importu Polski z Ukrainą na przestrzeni lat

Popyt na żelazo stale rośnie, a potrzebna jest transformacja

Ruda żelaza pozostaje fundamentem produkcji stali, zwłaszcza w technologii wielkiego pieca połączonego z konwertorem tlenowym. Do wytworzenia jednej tony stali w tej technologii potrzeba średnio 1,4 tony rudy żelaza. Chociaż w metodzie alternatywnej, opartej na elektrycznych piecach łukowych, głównym surowcem jest złom stalowy, to proces ten również często wymaga dodatku rudy, przy czym zużycie spada do około 0,6 tony na każdą tonę stali. Dynamiczny wzrost globalnego popytu na stal w pierwszych dwóch dekadach XXI wieku, czyli aż o 118,5% w latach 2005-2021 sprawił, że zapotrzebowanie na rudę żelaza rosło równie szybko, stając się jednym z kluczowych towarów w światowym handlu surowcami.

Zobacz także: Chcesz mieć status i wykształcenie? Miej bogatych rodziców [BADANIE]

Jednak przyszłość tego sektora będzie determinowana przez proces dekarbonizacji przemysłu stalowego. Unia Europejska, stawiając na redukcję emisji CO2, promuje technologie oparte na elektrycznych piecach łukowych oraz na bezpośredniej redukcji rudy żelaza wodorem. W tej ostatniej metodzie kluczową rolę odgrywa nie węgiel koksujący, lecz wodór, który zastępuje tradycyjny reduktor. Wymaga to jednak rudy najwyższej jakości, tzw. DR-grade, o zawartości żelaza minimum 67%.

Perspektywy wskazują więc na dwutorowe wyzwanie: z jednej strony Europa musi zapewnić sobie stabilność dostaw rudy żelaza, by nie być w całości zależną od dostawców zewnętrznych, z drugiej potrzebuje przestawienia się na surowce wyższej jakości, które umożliwią wykorzystanie nowych technologii zgodnych z celami klimatycznymi. Polska, opierając niemal cały import na współpracy z Ukrainą, będzie musiała brać pod uwagę nie tylko bieżące ryzyka geopolityczne, ale i kierunek transformacji technologicznej, który zmieni strukturę popytu na rudę żelaza w całej Europie.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker