Cena pamięci RAM wystrzeliła. Wzrost o 100% w kilka tygodni. Tanio już było
Cena pamięci RAM w ostatnich tygodniach wzrosła niemal dwukrotnie. Oznacza to nie tylko wyższy koszt złożenia komputera, ale także m.in. telefonów i laptopów

Cena pamięci RAM w ostatnim czasie wzrosła zauważalnie. Oznacza to problemy nie tylko dla producentów półprzewodników, których zamówienia nie mogą być zrealizowane, ale także dla konsumentów przez wzrost ceny elektroniki. Eksperci wskazują, że wysokie ceny utrzymają się jeszcze przez długi czas.
- Cena DDR5 skoczyła z 350-400 zł na około 550 zł w kilka tygodni.
- Zestawy 2×32 GB podrożały z około 700 zł do około 1200 zł. Zestawy 2×48 GB kosztują już nawet około 2000 zł.
- Producenci przerzucają moce na DDR5, HBM i gęsty NAND więc podaż DDR4 maleje. Big Tech i hyperscalerzy akceptują +50% cen i dostają około 70% zamówień ze względu na niewystarczające moce produkcyjne.
- Globalne zapasy DRAM są najniższe od 2018 roku.
Cena pamięci RAM wzrosła o nawet 100% w kilka tygodni
Najpierw karty graficzne, teraz pamięć. Cena pamięci RAM, zarówno konsumenckich, jak i serwerowych, wzrosły w ostatnich tygodniach o kilkadziesiąt procent, osiągając poziomy nienotowane od kilku lat. Eksperci wskazują, że to bezpośredni efekt globalnego boomu na sztuczną inteligencję, który wywołał bezprecedensowy popyt na układy DRAM i NAND. Jak widzimy, rynek komponentów komputerowych jest wrażliwy na większe zmiany popytu. Wcześniej boom na karty graficzne związany z kryptowalutami, później walka o chipy. Obecnie nadszedł czas na pamięć RAM.
Zobacz także: Polacy obrzydliwie tyją. To ogromne koszty dla gospodarki
Według danych rynkowych, zestawy pamięci DDR5, które jeszcze na początku października kosztowały 350-400 zł, obecnie osiągają poziom około 550 zł. W przypadku modułów o większej pojemności wzrosty są jeszcze bardziej odczuwalne. Zestawy 2×32 GB podrożały z około 700 zł do 1200 zł, a 2×48 GB kosztują już nawet 2000 zł. To niemal dwukrotny wzrost cen w zaledwie kilka tygodni. Warto zauważyć, że jest to nie tylko efekt droższego detalicznego handlu, ale przede wszystkim wzrostu cen hurtowych komponentów pamięciowych.
Eksperci wyjaśniają, że obecna sytuacja nie ma nic wspólnego z rynkową spekulacją. W ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy ceny podstawowych układów DRAM wzrosły od 50 do nawet 100%, w zależności od generacji. Największy skok nastąpił w drugim i trzecim kwartale roku. To efekt przesunięcia globalnych mocy produkcyjnych w stronę zaawansowanych układów DDR5, HBM i NAND o wysokiej gęstości. Oznacza to ograniczoną dostępność klasycznych komponentów DDR4, które stopniowo znikają z planów produkcyjnych największych dostawców. Część producentów koncentruje się na obsłudze dużych odbiorców z sektora Big Tech i hyperscalerów, ograniczając podaż dla mniejszych firm czy niezależnych producentów modułów.
Giganci skupują pamięć RAM
Od momentu, gdy globalni giganci technologiczni rozpoczęli wyścig w dziedzinie sztucznej inteligencji generatywnej, zapotrzebowanie na pamięć DRAM i HBM zaczęło gwałtownie rosnąć. Centra danych, które zasilają modele językowe i platformy chmurowe, wymagają tysięcy serwerów z wysokowydajną pamięcią operacyjną. Każdy nowy klaster AI to kolejne setki gigabajtów lub terabajtów RAM-u. Według szacunków najwięksi dostawcy usług chmurowych zaakceptowali już podwyżki cen pamięci sięgające nawet 50% względem wcześniejszych kontraktów, by zapewnić sobie ciągłość dostaw. Co gorsza, nawet przy tak wysokich cenach otrzymują zaledwie 70% zamówionych ilości. Dla mniejszych graczy sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Realizacja ich zamówień sięga zaledwie 35-40%.
Zobacz także: Nawrocki zgodził się na szybsze wywłaszczenia pod CPK. Co z mieszkańcami?
Branża zaczyna odczuwać wyraźny niedobór pamięci, a producenci sygnalizują, że globalne zapasy DRAM są najniższe od 2018 roku. Paradoksalnie, drożeją nie tylko nowoczesne moduły DDR5, ale również starsze DDR4. Chociaż technologia ta powoli ustępuje miejsca nowszym standardom, to jej ograniczona produkcja sprawia, że staje się coraz trudniej dostępna. Według danych DRAM Exchange, w październiku 2025 roku układ DDR4 16Gb kosztował 28 dolarów, podczas gdy nowocześniejszy DDR5 20 dolarów. Różnica ta może wydawać się niewielka, lecz w skali milionów zamówionych chipów oznacza ogromne kwoty.
Rewolucja AI podtrzyma deficyt pamięci RAM
Dla sektora detalicznego to szczególnie niekorzystna sytuacja. Rosnące ceny dotykają nie tylko użytkowników składających nowe komputery stacjonarne, ale też producentów laptopów, smartfonów, konsol i urządzeń sieciowych. Pamięć RAM jest kluczowym komponentem niemal każdego sprzętu elektronicznego od serwera po smartwatch. Eksperci ostrzegają, że utrzymanie obecnych trendów cenowych może mieć szersze konsekwencje makroekonomiczne. Drożejące komponenty ograniczają inwestycje w modernizację sprzętu IT, co uderza w wydajność przedsiębiorstw i instytucji publicznych.
Zobacz także: Niewykorzystane zasoby pracy? Nie w Polsce. Mamy najniższy poziom w UE
Z punktu widzenia konsumentów oznacza to, że modernizacja komputerów czy zakup nowego laptopa w najbliższych miesiącach stanie się znacznie droższa. Sytuacja przypomina początkowy etap pandemii, gdy m.in. kryzys w łańcuchach dostaw wywindował ceny kart graficznych i procesorów. Tym razem jednak źródłem problemu nie jest przerwa w produkcji, lecz rewolucja AI, która pożera coraz większą część globalnych zasobów półprzewodników. Według analityków wysokie ceny pamięci RAM utrzymają się co najmniej do połowy 2026 roku. Producenci półprzewodników podpisali długoterminowe kontrakty z firmami rozwijającymi sztuczną inteligencję, co ogranicza ich elastyczność w zwiększaniu podaży dla segmentu konsumenckiego.




