Energia wiatrowa to dominacja Europy i ogromna szansa dla Polski
Niemiecki Siemens i duński Vestas – w 2025 roku odpowiadają łącznie za 90 proc. mocy zainstalowanej w morskiej energetyce wiatrowej w Europie.

Energia wiatrowa staje się jednym z filarów transformacji energetycznej w Europie. Choć kontynent pozostaje liderem w rozwoju morskich farm wiatrowych dzięki dominacji producentów takich jak Siemens i Vestas, coraz większym wyzwaniem staje się rosnąca konkurencja ze strony Chin. Polska również stawia na rozwój offshore, planując blisko 6 GW mocy do 2030 roku.
- Siemens i duński Vestas – w 2025 roku odpowiadają łącznie za 90 proc. mocy zainstalowanej w morskiej energetyce wiatrowej w Europie.
- W 2024 roku Państwo Środka odpowiadało jednak za 71 proc., czyli 76,3 GW, nowych globalnych mocy zainstalowanych w morskiej energetyce wiatrowej.
- Polski Program Rozwoju Morskich Farm Wiatrowych zakłada osiągnięcie 5,9 GW mocy zainstalowanej do 2030 roku.
Dominacja europejskich producentów turbin wiatrowych
Dwaj czołowi producenci turbin wiatrowych w Europie – niemiecki Siemens i duński Vestas – w 2025 roku odpowiadają łącznie za 90 proc. mocy zainstalowanej w morskiej energetyce wiatrowej w Europie. Udział obu firm na poszczególnych rynkach europejskich waha się od 68 proc. do 100 proc., podczas gdy producenci spoza Europy mają udział marginalny, nieprzekraczający jednego procenta.
Największą moc zainstalowaną w morskiej energetyce wiatrowej posiadają obecnie Wielka Brytania z 13 GW, Niemcy z 8,1 GW oraz Holandia z 3,8 GW. Pod względem udziału energii wiatrowej w miksie energetycznym liderem pozostaje Dania, gdzie w 2024 roku morska energetyka wiatrowa stanowiła 26 proc. całkowitej produkcji energii.
Energia wiatrowa a konkurencja z Chin
Morskie farmy wiatrowe to jeden z nielicznych obszarów transformacji energetycznej, w którym Chiny nie dominują nad europejskim rynkiem. W 2024 roku Państwo Środka odpowiadało jednak za 71 proc., czyli 76,3 GW, nowych globalnych mocy zainstalowanych w morskiej energetyce wiatrowej. Po raz pierwszy w historii to właśnie chińskim producentom – Goldwind, Envision, Mingyang i Windey – przypadły cztery czołowe pozycje w globalnym rankingu największych dostawców turbin wiatrowych.
Zobacz także: Uruchomiono instalację Power to Gas. Grupa ORLEN zaczęła wytwarzać wodór z energii
Kluczowym elementem ich ekspansji są konkurencyjne warunki cenowe – 40–50 proc. niższe ceny niż w przypadku producentów europejskich oraz możliwość odroczenia płatności dla deweloperów farm. W odpowiedzi na tę sytuację Komisja Europejska w 2024 roku uruchomiła dochodzenie antydumpingowe wobec chińskich dostawców turbin. Jego celem było sprawdzenie, czy państwowe subsydia w Chinach nie podważają konkurencyjności europejskiego przemysłu i nie zagrażają niezależności energetycznej kontynentu.
Polska a morska energia wiatrowa
Polski Program Rozwoju Morskich Farm Wiatrowych zakłada osiągnięcie 5,9 GW mocy zainstalowanej do 2030 roku. Plany te obejmują siedem projektów, z których pięć otrzymało już ostateczną decyzję inwestycyjną (FID). Morska energetyka wiatrowa stanowi jeden z kluczowych filarów polskiej transformacji energetycznej.
Zobacz także: UE wydaje miliony euro na rosyjski gaz, ale KE planuje to zmienić
W Polsce produkowane są ważne komponenty dla farm offshore, takie jak gondole, kable podmorskie czy stacje elektroenergetyczne. Zgodnie z porozumieniem sektorowym, w projektach pierwszej fazy udział local contentu powinien wynieść 20–30 proc., co ma duże znaczenie dla rozwoju krajowego przemysłu i budowania pozycji Polski w łańcuchu dostaw.

Wyzwania dla przyszłości energii wiatrowej w Europie
Z perspektywy Unii Europejskiej kluczowym wyzwaniem pozostaje ochrona rynku turbin wiatrowych przed potencjalnymi praktykami dumpingowymi ze strony producentów z Chin. Zapewnienie równych warunków konkurencji to fundament bezpieczeństwa energetycznego oraz szansa na utrzymanie silnej pozycji europejskich firm, takich jak Siemens i Vestas, na globalnym rynku.




