Polska

Mieliśmy rację. Rząd zostawia skrajnie ubogich bez wsparcia

Ubóstwo skrajne w Polsce spada i w najbliższych latach będzie spadało. Jednak kilka ostatnich lat doprowadziło do poważnego precedensu

Skrajne ubóstwo w Polsce spada, jednak wciąż pozostaje ważny problem do rozwiązania. Coraz więcej osób skrajnie ubogich jest „zbyt bogata”, aby móc otrzymać pomoc od państwa. Pojawiają się jednak pewne optymistyczne znaki na najbliższe lata.

  • Skrajne ubóstwo spadło w 2024 roku z 6,6% do 5,2%. A ustawowe z 4,1% do 2,6%. Różnica zwiększyła sie z 2,5 p.p. do 2,6 p.p.
  • Ubóstwo ustawowe z założenia nie powinno być niższe niż ubóstwo skrajne. Próg ubóstwa ustawowego jest niższy niż próg ubóstwa skrajnego, co oznacza, że osoby skrajnie ubogie nie mogą ubiegać się o pomoc od państwa.
  • Od 2024 roku nastąpiła waloryzacja do 800+. Dla rodziny 2+2 oznacza to przychód na poziomie około 61% progu skrajnego ubóstwa (poziom z 2019 roku).
  • Próg ubóstwa ustawowego (1 os.) 776 zł w 2024 roku od 1.01.2025 1010 zł. Szacowany próg ubóstwa skrajnego w 2025 roku to około1020 zł.
  • Najniższe skrajne ubóstwo notowano, gdy próg ustawowy był o 12-15% wyższy od skrajnego.

Skrajne ubóstwo w Polsce spada, jednak luka pomocowa wzrosła

Pół roku temu pokazywałem, że w polskim systemie pomocy społecznej powstała groźna luka. Część osób żyjących w skrajnym ubóstwie, czyli poniżej minimum egzystencji, nie kwalifikuje się do pomocy społecznej od państwa. Szczegóły przedstawiłem w artykule: Przynajmniej do 2027 roku osoby w skrajnym ubóstwie zostaną bez pomocy państwa. Na podstawie zaktualizowanych danych od Głównego Urzędu Statystycznego możemy stwierdzić, że moje przewidywania były zasadne. W 2024 roku pula osób pozostających w skrajnym ubóstwie i jednocześnie „zbyt bogatych” na pomoc społeczną wzrosła.

Jak możemy zauważyć na poniższym wykresie, w 2024 roku poziom skrajnego ubóstwa w Polsce spadł z 6,6 do 5,2%. To wyraźna poprawa, jednak nadal odrabiamy straty z okresu gwałtownego pogorszenia sytuacji. Na przełomie lat 2022 i 2023 poziom skrajnego ubóstwa skoczył z 4,6 do 6,6%. Oznacza to, że chociaż w 2024 roku wskaźnik obniżył się o 1,4 p.p., to wcześniejszy wzrost był jeszcze silniejszy. Jednocześnie trzeba przyznać, że poziom 5,2% sam w sobie nie jest rekordowo wysoki w skali ostatnich lat. Podobne wartości notowaliśmy już w 2020 roku, a nieco wyższe w 2018 roku. Przez większość ostatniej dekady udawało nam się utrzymywać skrajne ubóstwo poniżej 5%.

Zobacz także: Wiemy ile Wielka Brytania straciła na Brexicie. Problemy będą się ciągnęły przez dekady

Zasięg ubóstwa w Polsce 2007-2024 w %

W 2024 roku ponownie było możliwe zejście do poziomu w okolicach 4,5%. Oczywiście wiele zależy od przyjętego celu. Czy państwo powinno aktywnie uczestniczyć w ograniczeniu skrajnego ubóstwa i czy chcemy, aby w naszym państwie ograniczać takie wskaźniki. W 2024 roku sytuacja na rynku pracy oraz innych świadczeń społecznych uległa zdecydowanej poprawie. Jednak patologiczna sytuacja, którą opisywałem w przytoczonym artykule, wciąż się utrzymała i prawdopodobnie będzie utrzymywała dalej. Wiele osób znajdujących się w skrajnym ubóstwie nie może liczyć na wsparcie od państwa.

Przyczyny znaczącego ograniczenia skrajnego ubóstwa w 2024 roku

Głównymi czynnikami, które odpowiadają za znaczącą poprawę sytuacji w Polsce, jest rekordowy wzrost realnych dochodów Polaków oraz waloryzacja de facto najważniejszego świadczenia w Polsce. O niespotykanym do tej pory realnym wzroście naszych wynagrodzeń pisałem w następujących tekstach: Nigdy tak szybko się nie bogaciliśmy! W 2024 roku średnia płaca rosła najszybciej w historii i Dochód rozporządzalny w Polsce urósł najbardziej w historii! Mamy dane. W 2024 roku nasze przeciętne pensje realnie urosły o 9,5%, a dochód rozporządzalny aż o 14,4%. To oznacza, że nie tylko więcej zarabialiśmy, ale też po opłaceniu podstawowych wydatków zostawało nam realnie więcej pieniędzy niż rok wcześniej.

Po drugie, ogromne znaczenie miała waloryzacja świadczenia 500+ do poziomu 800+. Najlepiej widać to na przykładzie progów ubóstwa skrajnego dla rodziny 2+2.  W 2019 roku łączna kwota 500+ (1000 zł na dwójkę dzieci) odpowiadała około 61% progu skrajnego ubóstwa dla takiego gospodarstwa. Cztery lata później, w 2023 roku, przy niezmienionej nominalnie wartości świadczenia i po silnym szoku inflacyjnym, ten sam tysiąc złotych stanowił już tylko 23,5% progu wyznaczonego dla ubóstwa skrajnego. Innymi słowy, siła świadczenia w ograniczaniu skrajnej biedy spadła w ciągu kilku lat o ponad 37 p.p.

Zobacz także: Krótka historia wojen handlowych. Przeobrażenia globalnych zmagań

Progi ubóstwa w Polsce dla gospodarstw 2+2 (w PLN, prognozy)

Waloryzacja do 800+ w 2024 roku, a więc wzrost łącznej kwoty do 1600 zł w rodzinie 2+2, odwróciła ten trend. Relacja świadczenia do progu skrajnego ubóstwa wróciła do praktycznie takiego samego poziomu co w 2019 roku i znów wyniosła mniej więcej 61%. Co istotne, w warunkach niższej inflacji realna wartość świadczenia będzie w kolejnych latach spadała wolniej. Ostatecznie w kontekście dochodów i świadczenia 800+ sytuacja polskich rodzin oraz osób pracujących wypada bardzo dobrze. Problemem jest jednak ubóstwo ustawowe, a raczej jego próg.

Bardzo dobrą wiadomością jest także znacznie większa waloryzacja progu ubóstwa ustawowego w rodzinach 2+2. Można powiedzieć, że rząd postanowił się skupić na większych gospodarstwach domowych, ponieważ nominalna podwyżka tego progu jest najwyższy a badanym okresie czasowym. Także należy zauważyć, że problemy z przewyższeniem poziomu ubóstwa skrajnego nad ubóstwem ustawowym zaczęły się w 2023 roku wraz z przeskoczeniem progu w gospodarstwach 2+2. Jednak próg skrajnego ubóstwa przewyższył próg ubóstwa ustawowego dla gospodarstw 1-os już w 2022 roku. Na tej podstawie możemy twierdzić, że w 2025 roku skrajne ubóstwo wciąż będzie na drodze spadkowej.

Problem z ubóstwem ustawowym w Polsce

Jak wiemy, ubóstwo skrajne jest uznawane za granice minimum egzystencji. Chodzi o poziom wydatków tak niski, że długotrwałe życie poniżej tej linii zagraża zdrowiu i biologicznemu przetrwaniu. Właśnie do tej kategorii odnosi się wspomniane 5,2% ludności. Teoretycznie jest to miara, która powinna wynosić zawsze najmniej. Ubóstwo relatywne opisuje wykluczenie względem przeciętnego poziomu życia. Mówimy o nim, gdy wydatki gospodarstwa domowego spadają poniżej połowy przeciętnych wydatków w państwie. To miara, która pokazuje, ile osób żyje wyraźnie poniżej typowego standardu społecznego, nawet jeśli nie grozi im fizyczny głód.

Natomiast ubóstwo ustawowe to poziom dochodu, poniżej którego można ubiegać się o świadczenia pieniężne z pomocy społecznej. Innymi słowy, to próg decydujący o tym, czy państwo w ogóle uzna kogoś za wystarczająco biednego, by miał prawo do zasiłku. W 2024 roku próg ten wynosił 776 zł miesięcznie w przypadku osoby samotnie gospodarującej. Dopiero rozporządzenie Rady Ministrów z 12 lipca 2024 roku podniosło kryterium dochodowe do 1010 zł, ale zmiana obowiązuje dopiero od 1 stycznia 2025 roku.

Zobacz także: Rynek magazynowy w Polsce rośnie w siłę. Dominują renegocjacje

Progi ubóstwa w Polsce dla gospodarstwa 1-os (w PLN, prognozy)

Zatem jak możemy zauważyć, od 2023 roku poziom ubóstwa ustawowego jest wyraźnie niższy od ubóstwa skrajnego. Różnica wynosiła wtedy 2,5 p.p., a w 2024 roku różnica ta wzrosła do 2,6 p.p. Wzrost nie jest duży, jednak oznacza, że mimo spadku liczby skrajnie ubogich, coraz więcej osób poniżej minimum egzystencji nie może ubiegać się o zasiłek. To sprawia, że mimo bardzo dobrych uwarunkowań na rynku pracy i po waloryzacji świadczeń nasz poziom skrajnego ubóstwa wciąż plasuje się powyżej 5%.

Przez wiele lat system działał w miarę logicznie. Próg ubóstwa ustawowego był wyższy niż próg skrajnego ubóstwa, dzięki czemu każda osoba żyjąca poniżej minimum egzystencji kwalifikowała się do pomocy społecznej z punktu widzenia kryterium dochodowego. Tak było w czasie, gdy skrajne ubóstwo było najniższe. Próg skrajny był wtedy niższy od progu ustawowego mniej więcej o 12-15%. To była racjonalna konstrukcja, pomoc obejmowała wszystkich skrajnie ubogich i część osób znajdujących się nieco powyżej tej granicy.

Prógi ubóstwa w 2025 roku i latach kolejnych

Jak widzieliśmy na wykresie, próg ubóstwa ustawowego dla gospodarstwa jednoosobowego od 2022 roku wynosił 776 zł. Jednak rozporządzenie z 12 lipca 2024 roku podniosło próg ubóstwa ustawowego do 1010 zł od 1 stycznia 2025 roku, co oznacza wzrost o 234 zł. To istotna zmiana, jednak według moich wyliczeń próg wciąż będzie znajdował się poniżej ubóstwa skrajnego. Według prognoz, które przedstawiłem w materiale przytaczanym na początku artykułu, zakładałem, że próg ubóstwa skrajnego w 2024 roku wyniesie 960 zł, ostatecznie pomyliłem się o 12 zł i wyniósł 972 zł, czyli było gorzej, niż zakładałem. Zgodnie z tymi wyliczeniami w 2025 roku próg ma wynosić około 1020 zł. Jednak ze względu na niższe odczyty inflacyjne zostawmy go na takim poziomie, zamiast rewidować w górę.

Zobacz także: Nowe rozdanie dla Portugalii. Czy ponownie nas wyprzedzi?

Tym razem różnica jest niewielka, ponieważ wynosi tylko około 10 zł, jednak w kolejnych latach będzie się regularnie zwiększała, powiększając lukę. Jeżeli chodzi o rok 2026, na podstawie dostępnych danych i przewidywanej dynamiki cen można założyć, że próg ubóstwa skrajnego wzrośnie do okolic 1070-1100 zł. Gdybyśmy chcieli wrócić do racjonalnej relacji progów takiej, w której próg ustawowy jest mniej więcej o 15% wyższy niż próg skrajnego ubóstwa, próg ubóstwa ustawowego powinien zostać ustalony w pobliżu 1255-1270 zł. Oznaczałoby to wzrost progu o około 250 zł względem poziomu z 2025 roku.

Na wykresach pokazujących historyczną ewolucję progów dobrze widać, że w Polsce kryteria dochodowe do pomocy społecznej są aktualizowane rozporządzeniem przeciętnie co trzy lata. Czyli najpewniej kolejna aktualizacja czeka nas w okolicach 2028 roku. Decyzja o zmianie progów jest podejmowana uznaniowo przez rząd i nie wynika z żadnego automatycznego mechanizmu powiązanego np. z minimum egzystencji. Przy wysokiej inflacji i szybko zmieniających się kosztach życia prowadzi to do sytuacji, w której ubóstwo ustawowe przez kilka lat z rzędu pozostaje zaniżone względem skrajnego. Według obecnych założeń ten stan może się utrzymać co najmniej do 2027 roku, co oznacza, że przez pięć kolejnych lat próg ubóstwa ustawowego będzie niższy od progu skrajnego.

Jak uporządkować system progów?

Z perspektywy spójności systemu pomocy społecznej najbardziej oczywista zasada brzmi, że próg ubóstwa ustawowego nie powinien być niższy niż próg ubóstwa skrajnego. Trudno zaakceptować sytuację, w której państwo z jednej strony uznaje, że określony poziom konsumpcji zagraża biologicznemu przetrwaniu, a z drugiej ustawia prawo do zasiłku poniżej tej granicy. Racjonalnym rozwiązaniem byłoby stałe ustabilizowanie takiego rozwiązania.

Doświadczenia z lat o najniższym poziomie ubóstwa skrajnego, pokazują, że sensowną praktyką jest utrzymywanie progu ubóstwa ustawowego właśnie o około 15% powyżej progu skrajnego. Taka różnica sprawia, że pomoc obejmuje wszystkie osoby żyjące poniżej minimum egzystencji i jednocześnie część gospodarstw znajdujących się w strefie bezpośredniego zagrożenia skrajną biedą.

Zobacz także: Pokój i szekle. Spokój z Iranem dał Izraelowi ponad 12% PKB

Żeby było to możliwe, należałoby odejść od obecnego modelu, w którym progi dochodowe ustala się ręcznie w drodze rozporządzenia co kilka lat. Zamiast tego próg ubóstwa ustawowego mógłby być powiązany wprost z progiem ubóstwa skrajnego. Ponieważ dane o minimum egzystencji pojawiają się z opóźnieniem, można byłoby oprzeć się na prognozach inflacji i kosztów utrzymania, a następnie, gdy znane byłyby ostateczne wartości, korygować progi, jeśli odchylenia okazałyby się istotne.

Takie rozwiązanie nie zlikwiduje ubóstwa, ale przynajmniej sprawi, że linie biedy używane w statystyce i linie biedy wpisane w ustawach zaczną ze sobą współgrać. Zniknie też najgroźniejsza konsekwencja obecnej konstrukcji, czyli sytuacja, w której osoby żyjące poniżej minimum egzystencji pozostają formalnie poza zasięgiem pomocy państwa. Takie rozwiązanie może realnie sprawić, że Polska utrzyma się stale jako jedno z państw o najniższym poziomie ubóstwa w Unii Europejskiej.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker