1,5 mln nowych użytkowników w rok. Dlaczego Polacy szturmują LinkedIn w 2025? [WYWIAD]

Jeszcze kilka lat temu był tylko cyfrowym CV. Dziś LinkedIn staje się jednym z najważniejszych narzędzi kariery i biznesu w Polsce – choć większość użytkowników wciąż nie potrafi z niego korzystać. Dlaczego platforma urosła do ponad 8 milionów kont, co napędza jej popularność i jak nie zmarnować tej szansy? O tym, kto naprawdę wygrywa na LinkedIn i jakie błędy kosztują pracę oraz kontrakty, rozmawiamy z Szymonem Karwaszem, ekspertem LinkedIn.
Rozmawia Baruch Jaakov Janowicz z Szymonem Karwaszem, ekspertem LinkedIn
Jeszcze niedawno LinkedIn kojarzył się w Polsce głównie z narzędziem rekruterów i korporacyjnym CV online. Dziś to – obok mediów klasycznych – jedno z najważniejszych miejsc budowania wizerunku zawodowego i rozwoju biznesu.
W ciągu zaledwie roku na platformie przybyło 1,5 mln nowych użytkowników, co daje już ponad 8,2 mln kont. Co napędziło ten boom? I dlaczego, mimo takiego wzrostu, większość Polaków wciąż nie potrafi wykorzystać potencjału LinkedIn?
Polacy pokochali LinkedIn. Skąd ten nagły boom?
– W tym roku w mentalności Polaków zaszła ogromna zmiana – mówi Szymon Karwasz. – LinkedIn przestał być opcją, a stał się koniecznością. Nie tylko dla kandydatów, ale też dla przedsiębiorców i liderów. Dziś o LinkedIn rozmawia się nie w niszowych środowiskach branżowych, ale w zarządach spółek i na spotkaniach biznesowych.
Jak dodaje Karwasz, dynamikę wzrostu napędza nie reklama, lecz… rekomendacja.
– Prezesi i właściciele firm coraz częściej słyszą o platformie „od znajomych”, którzy już tam są. Ta poczta pantoflowa działa wyjątkowo skutecznie – a liczby tylko to potwierdzają.
Podobno 90% polskich użytkowników marnuje potencjał LinkedIn. Jak to możliwe?
– Bo nie wiedzą, jak z niego korzystać – przyznaje ekspert. – Wystarczy wejść na kilka przypadkowych profili: puste opisy, żadnych kontaktów, brak aktywności. Potem taki użytkownik loguje się, widzi przypadkowe posty i jeszcze twierdzi, że LinkedIn nie działa.
Jak wyjaśnia Karwasz, tajemnica skuteczności leży w sieci i interakcji. Dodawanie osób z branży, obserwowanie ekspertów, komentowanie wartościowych treści – wystarczy kilka tygodni, by algorytm sam dopasował wartościowe posty i kontakty.
To z kolei często otwiera drzwi do realnych współprac i szans biznesowych.
Czy przy 8 milionach użytkowników da się jeszcze wyróżnić?
– Jest trudniej, ale wciąż można. Jeszcze kilka lat temu wystarczył dobrze napisany profil i regularne publikacje. Dziś konkurencja jest większa, niemal każda branża ma już swoich liderów widoczności. Ale to nie znaczy, że nowicjusze nie mają szans.
Według Karwasza, tylko 3% użytkowników aktywnie tworzy treści.
– Reszta to bierni obserwatorzy. To ogromna przestrzeń dla tych, którzy potrafią działać strategicznie i regularnie. Wyróżnienie się wymaga dziś konsekwencji, nie cudów.
Dla kogo LinkedIn jest najbardziej wartościowy?
– Jeszcze niedawno kojarzył się głównie z rekruterami. Dziś to platforma o znacznie szerszym potencjale – podkreśla ekspert.
Przedsiębiorcy zyskują najszybciej, jeśli traktują platformę strategicznie – rozwijając sieć, budując markę osobistą i prezentując ofertę w autentyczny sposób.
Pracownicy natomiast mogą przyciągać ciekawe propozycje pracy, jeśli są widoczni, publikują, komentują i jasno komunikują swoje kompetencje.
– LinkedIn nagradza aktywnych. Bierna obecność nie daje nic – dodaje Karwasz.
Praca i edukacja na LinkedIn. Jak wygrać w walce o talenty?
– Kandydaci chcą zobaczyć firmę „od kuchni”. Dlatego profil firmowy musi żyć – minimum raz w tygodniu warto publikować aktualności, sukcesy, życie zespołu.
Jak podkreśla ekspert, prawdziwa siła leży w prywatnych profilach pracowników.
– To autentyczność, nie marketing, przyciąga najlepszych.
Szczególnie w branżach z deficytem specjalistów LinkedIn staje się kluczowym narzędziem employer brandingu.
– Dobrze prowadzony profil potrafi zdziałać więcej niż kampania rekrutacyjna za kilka tysięcy złotych – mówi ekspert.
Trzy błędy, które kosztują pracę, klientów i kontrakty
- Złe zdjęcie profilowe lub jego brak
Profil to wizytówka. Zdjęcie z wakacji lub imprezy podważa wiarygodność. - Nieuzupełniony profil
Puste sekcje i niejasne opisy doświadczenia eliminują z rekrutacji i kontaktów biznesowych. - Spam w wiadomościach prywatnych
– Agresywne oferty sprzedażowe bez relacji palą mosty. LinkedIn to platforma relacji, nie cold mailingu – przestrzega Karwasz.
Algorytm LinkedIn 2025 – mniej znaczy więcej
– Klucz to regularność z umiarem. Jeden post tygodniowo to za mało, codzienne – przesada. Idealne tempo to 3–4 publikacje tygodniowo, przemyślane i dopracowane.
Jak podkreśla ekspert, algorytm premiuje jakość i spójność treści. Zalewanie platformy postami działa kontrproduktywnie – zarówno technicznie, jak i wizerunkowo.
Nieśmiali i początkujący: jak wejść w LinkedIn?
– Najprościej? Przez komentarze – radzi Karwasz. – Dodaj do sieci osoby z branży, komentuj ich posty. To sposób, by się oswoić, nauczyć stylu komunikacji, a przy okazji stać się widocznym.
Drugim krokiem są wiadomości prywatne – nie do sprzedaży, lecz do rozmowy. LinkedIn to narzędzie relacji, nie reklamy.
Clickbait czy merytoryka – kto wygra?
– LinkedIn to wciąż najbardziej profesjonalna platforma społecznościowa. Owszem, clickbait działa, ale tylko chwilowo. Bez wartościowej treści nie ma zaufania – tłumaczy ekspert.
– Dobry nagłówek przyciąga. Ale jeśli obietnica nie ma pokrycia w treści, użytkownicy szybko przestają obserwować. Tutaj autentyczność wciąż wygrywa z tanimi sztuczkami.
Co dalej? Prognoza na lata 2026–2027
– Wzrost liczby użytkowników nieco wyhamuje, to naturalne. Ale LinkedIn w Polsce dopiero wchodzi w etap jakości. Teraz kluczowe będzie, kto potrafi budować trwałe relacje i realną wartość.
Karwasz kończy optymistycznie:
– Jeśli platforma utrzyma profesjonalny charakter, pozostanie jednym z najważniejszych miejsc dla kariery, networkingu i biznesu w Polsce.


![Darmowe leki, kosztowne konsekwencje? Zaplanowane i niezamierzone skutki programu Leki 75+ [BADANIE]](https://obserwatorgospodarczy.pl/wp-content/uploads/2026/02/medpakiety-anxieties-535057_1280-390x220.jpg)
![Płaca minimalna a biznes. Czy naprawdę zabija przedsiębiorców? [BADANIE]](https://obserwatorgospodarczy.pl/wp-content/uploads/2026/02/tungart7-business-8941891_1280-390x220.jpg)