
Jak podają media, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) wybrała ostateczną formę inwestycji, jaką ma być Droga Czerwona. Projekt wyceniany na około 4 miliardy złotych ma odkorkować Gdynię oraz zabezpieczyć szybki przerzut wojsk i sprzętu z i do portu.
- GDDKiA wybrała ostateczny plan na budowę Drogi Czerwonej w Gdyni
- Inwestycja ma odciążyć inne drogi w Gdyni oraz logistycznie zabezpieczyć tranzyt z i do portu w tym mieście
- Polepszanie sytuacji logistycznej portu w Gdyni zwiększy możliwości NATO na Bałtyku
Wariant przebiegu Czerwonej Drogi wybrany
Czerwona Droga w Gdyni to strategiczna inwestycja infrastrukturalna, której celem jest połączenie Portu Gdynia z krajową siecią dróg ekspresowych, przede wszystkim z trasą S6 i S7. Obecnie główną drogę do portu stanowi Estakada Kwiatkowskiego. Ta jednak ma już swoje lata oraz ograniczenia nośności. Z tego też powodu projekt Czerwona Droga, wraz z coraz to niepewniejszą sytuacją geopolityczną, stał się kluczową inwestycją. Z tego też powodu można się cieszyć, iż GDDKiA wybrała już wariant przebiegu. Jest nim opcja W1D.
Zobacz także: Straż Ochrony Kolei szuka pracowników. Można zarobić nawet 8 tysięcy
Zapewni ona bezpośredni dojazd z portu do głównych tras. Realizacja projektu ma przebiegać etapami, z planowanym rozpoczęciem budowy w najbliższych latach i możliwym zakończeniem około 2030 roku. Wiadomo już, że w styczniu 2026 roku zostanie złożony wniosek o decyzję środowiskową. Inwestycja, warta około 4 miliardów złotych, zostanie sfinansowana między innymi z Krajowego Planu Odbudowy oraz Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności.
Całe NATO zyskuje na polskiej inwestycji
Inwestycja w Gdyni nie tylko poprawi codzienne życie mieszkańców miasta czy też pracowników portu, ale również zwiększy możliwości NATO w Polsce oraz na Bałtyku. Udrożnienie logistyki do jednej z głównych baz morskich Sojuszu na Bałtyku sprawia, iż zwiększy się przepływ wojsk oraz sprzętu w razie zagrożenia. Czerwona Droga jest częścią szerzej zakrojonych działań infrastrukturalnych, mających przygotować kraj na ewentualne kryzysy oraz zwiększyć jego logistyczną odporność.
Zobacz także: Świetne wyniki z USA dzięki bogatym. Wyższa konsumpcja na szczycie i zaciskanie pasa na dole
O wpływie tej inwestycji na obronność niech świadczy fakt, iż będzie ona powstawać we współpracy między szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem a ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem. Bezpośrednie zaangażowanie się MON-u pokazuje, że rozwijająca się infrastruktura Gdyni będzie miała znaczący wpływ na zwiększenie bezpieczeństwa Polski w tych niespokojnych czasach.




