Robotyzacja w Europie nie zabiera miejsc pracy, ale nieco pogarsza jej warunki [BADANIE]

Zgodnie z pracą polskich ekonomistów, robotyzacja w Europie doprowadziła do tego, że przymusowe nietypowe formy zatrudnienia zyskały na znaczeniu. Jednakże między innymi ze względu na działanie związków zawodowych negatywne efekty postępu technologicznego nie były duże.
- Robotyzacja w Europie nie zmniejszyła zatrudnienia, lecz ograniczyła ryzyko utraty pracy przez pracowników.
- Postęp technologiczny sprzyjał wzrostowi znaczenia nietypowych form zatrudnienia, głównie umów czasowych, jednak skala tego efektu była umiarkowana.
- Związki zawodowe skutecznie łagodziły negatywne konsekwencje robotyzacji dla warunków pracy, w niektórych krajach niemal całkowicie je neutralizując.
Robotyzacja w Europie przyniosła pracownikom same korzyści?
Zgodnie z badaniem „Wpływ robotów na zmiany na rynku pracy w Europie”, omawianym na łamach naszego portalu, robotyzacja w Europie nie doprowadziła do spadku zatrudnienia. Co więcej, ogólnie rzecz biorąc, sprawiła ona, że pracownicy rzadziej tracili pracę. Czy oznacza to jednak, że postęp technologiczny okazał się dla pracowników bezwzględnie korzystny? Jak wskazują ekonomiści Piotr Lewandowski i Wojciech Szymczak w artykule naukowym „Automatyzacja, związki zawodowe i nietypowe formy zatrudnienia”, niekoniecznie. Faktycznie robotyzacja nie zmniejszyła liczby miejsc pracy, lecz potencjalnie mogła niekorzystnie wpłynąć na formy i warunki zatrudnienia.
Czy robotyzacja wspiera nietypowe formy zatrudnienia?
Nietypowe formy zatrudnienia obejmują różne sposoby pracy, które cechują się mniejszą stabilnością oraz większą elastycznością z punktu widzenia pracodawcy. Należą do nich między innymi umowy na czas określony, w sytuacji, gdy pracownik preferowałby zatrudnienie na czas nieokreślony, a także praca w niepełnym wymiarze godzin lub w liczbie godzin mniejszej niż pożądana.
Zobacz także: Sztuczna inteligencja zmienia rynek pracy – spadają wynagrodzenia oraz zatrudnienie [BADANIE]
Kluczowe znaczenie ma tu przymusowy charakter takiego zatrudnienia. Jeżeli ktoś pracuje w niepełnym wymiarze czasu dobrowolnie, nie mamy do czynienia z nietypową formą zatrudnienia w powyższym sensie. Rozróżnienie to jest istotne, ponieważ zgodnie z wiedzą naukową to właśnie mimowolny charakter takich form pracy sprawia, że mogą one negatywnie oddziaływać na zdrowie, samopoczucie, a nawet produktywność pracowników.
Robotyzacja może zwiększać rozpowszechnienie nietypowych form zatrudnienia na dwa sposoby. Z jednej strony decyzja przedsiębiorstwa o wprowadzeniu robotów do procesu produkcji stanowi dla pracowników wiarygodny sygnał, że w razie konfliktu lub prób poprawy warunków pracy mogą oni zostać zastąpieni przez maszyny. W ten sposób na poziomie zakładu pracy osłabiana jest pozycja negocjacyjna pracowników.
Zobacz także: Sztuczna inteligencja? Polski biznes mówi stanowcze nie!
Z drugiej strony wykorzystanie robotów zmienia strukturę zapotrzebowania firmy na pracę. Ponieważ roboty są kosztowne, a ich instalacja czasochłonna trudno jest szybko ograniczać lub zwiększać ich wykorzystanie w krótkim okresie. Z tego powodu w obliczu szoków popytowych przedsiębiorstwu znacznie łatwiej jest dostosowywać zatrudnienie — zwiększać je, kiedy produkty rozchodzą się jak ciepłe bułeczki oraz zmniejszyć, gdy na rynku panuje posucha. Sprzyja to zawieraniu umów czasowych lub umów na niepełny etat z możliwością zwiększenia liczby godzin pracy w razie potrzeby.
Badacze zbadali rynki pracy w 13 państwach UE
W celu ustalenia zależności między robotyzacją a nietypowymi formami zatrudnienia badacze wykorzystali dane z Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności obejmujące 13 państw Unii Europejskiej w latach 2006–2018. Dane te pozwalają ustalić, czy dany pracownik wolałby być zatrudniony na czas nieokreślony, a także czy chciałby pracować większą liczbę godzin niż obecnie. Dzięki temu możliwe jest uchwycenie przymusowego charakteru nietypowych form zatrudnienia, a nie jedynie samego faktu ich występowania.
Zobacz także: Dior unowocześnia logistykę. Wykorzystają sztuczną inteligencję
Aby ocenić wpływ robotyzacji na sytuację pracowników, badacze posłużyli się miarą narażenia poszczególnych zawodów na automatyzację zadań. Punkt wyjścia stanowi założenie, że zawody różnią się pod względem zakresu czynności, które mogą zostać zastąpione przez maszyny lub algorytmy. Im większe narażenie danego zawodu na automatyzację, tym większy potencjał wdrażania technologii zastępujących pracę ludzką, a w konsekwencji, tym silniejsze mogą być skutki robotyzacji dla warunków zatrudnienia osób wykonujących ten zawód.
Automatyzacja sprawiła, że nietypowe formy zatrudnienia nabrały na znaczeniu
Według ustaleń ekonomistów robotyzacja w Europie przyczyniła się do wzrostu znaczenia nietypowych form zatrudnienia, jednak skala tego efektu była umiarkowana. Postęp technologiczny zwiększył udział nietypowego zatrudnienia w poszczególnych unijnych państwach średnio o ok. 1–2 pkt proc. Najsilniejsze oddziaływanie zaobserwowano w Czechach, Holandii oraz Belgii. Robotyzacja działała przede wszystkim poprzez wzrost odsetka pracowników zatrudnionych na umowach na czas określony w ogólnej liczbie pracujących.
Zobacz także: Sztuczna inteligencja zużywa tyle energii, co największe gospodarki świata. A to nie koniec wzrostów
Dodatkowe analizy pokazują ponadto, że działalność związków zawodowych w dużym stopniu ograniczała negatywne konsekwencje postępu technologicznego dla rozpowszechnienia nietypowych form zatrudnienia. Przykładowo w Szwecji wpływ związków zawodowych pozwolił całkowicie zneutralizować niekorzystny efekt robotyzacji.
Bilans robotyzacji w Europie pozostaje pozytywny
Podsumowując, choć robotyzacja w Europie wiązała się z niewielkim wzrostem przymusowych nietypowych form zatrudnienia, skala tych efektów była ograniczona i w wielu krajach dodatkowo łagodzona przez działalność związków zawodowych. Jednocześnie postęp technologiczny nie doprowadził do spadku zatrudnienia, a wręcz zmniejszył prawdopodobieństwo utraty pracy. W połączeniu ze spowodowanych postępem technologicznym wzrostem produktywności (wyższymi płacami) oznacza to, że z perspektywy pracowników bilans robotyzacji w Europie obecnie wypada bardzo pozytywnie.



