ChinyGospodarkaKomentarze I Analizy

Chińskie pożyczki przekroczyły 800 miliardów dolarów. Ratunek czy pułapka dla świata?

W ciągu ostatnich kilku dekad chińskie pożyczki dla państw rozwijanych się przekroczyły kwotę 800 miliardów dolarów. Na jakich warunkach je przyznano? Kto faktycznie skorzystał na hojności chińskich kredytodawców? Jakie konsekwencje niesie ze sobą gwałtowny wzrost zadłużenia rynków wschodzących wobec Państwa Środka? Na te i wiele innych pytań odpowiadamy w tym artykule.

  • Od 2000. roku Chiny stały się największym państwowym wierzycielem krajów rozwijających się, udzielając im pożyczek o łącznej wartości ponad 800 mld dolarów.
  • Chiny udzielają kredytów na niekorzystnych dla dłużników i często bardzo nietypowych warunkach. Nie oznacza to bynajmniej, że państwa są na tych długach stratne. 
  • Po latach ekspansji Pekin ograniczył akcję kredytową, a obecnie rynki wchodzące jako całość spłacają więcej zobowiązań wobec Chin, niż otrzymują od nich nowych środków.

Chińskie pożyczki hitem w państwach rozwijających się 

Jak wynika z pracy Sebastiana Horna, Carmen M. Reinhart oraz Christopha Trebescha zatytułowanej „China’s Lending to Developing Countries: From Boom to Bust” (tłum. „Chińskie pożyczki dla krajów rozwijających się: od boomu do załamania”) po transformacji ustrojowej chińskie pożyczki dla państw rozwijających się zaczęły rosnąć w wyjątkowo szybkim tempie. Poniżej na wykresie przedstawiono, jak ewoluowało zadłużenie rynków wschodzących wobec kluczowych wierzycieli państwowych oraz organizacji międzynarodowych. 

Zobacz także: Polacy coraz więcej kupują z Chin. Państwo Środka uzależnia polskiego konsumenta

Jak widać, obecnie wśród pożyczkodawców państwowych Pekin nie ma sobie równych. Jeszcze w 2000 roku państwa rozwijające się nie miały praktycznie żadnych długów wobec Chin (czerwona linia). Niecałe dwie dekady później w 2018 roku całkowite zadłużenie tej grupy krajów bezpośrednio wobec Państwa Środka wyniosło ponad 350 mld dolarów. Z kolei łączne zadłużenie wobec całego Klubu Paryskiego (zielona linia), czyli nieformalnego zgrupowania zrzeszającego 22 głównie rozwinięte państwa, będące wierzycielami, we wspomnianym roku nie przekroczyło „nawet” 250 mld dolarów.

Chińskie pożyczki w mld dolarów
Źródło: Sebastian Horn, Carmen M. Reinhart, Christoph Trebesch, „China’s Lending to Developing Countries: From Boom to Bust”

Chińskie pożyczki przekroczyły kwotę 800 mld dolarów

Co więcej, Chiny pożyczyły tym krajom więcej lub porównywalnie dużo środków co specjalne organizacje międzypaństwowe stworzone z myślą o tym. Łączna wielkość długu względem Międzynarodowego Funduszu Walutowego osiągnęła niemal 100 mld dolarów w 2019 roku (szara linia). Z kolei wielkość pożyczek w przypadku Banku Światowego wyniosła wówczas nieco ponad 320 mld dolarów (niebieska linia). 

Zobacz także: Gra o metale ziem rzadkich. Trump rusza po REE, a Chiny i tak rozgrywają Zachód po swojemu

Ponadto Pekin udzielił wiele kredytów w mniej bezpośredni sposób. Mianowicie, w analizowanym okresie chińskie publiczne banki pożyczyły rozwijającym się państwom nawet więcej niż samo państwo bezpośrednio. Łącznie jak informują wcześniej przywołani badacze, chińskie pożyczki zarówno te udzielone przez publiczne banki, jak i bezpośrednio przez samo państwo przekroczyły 800 mld dolarów. 

Chiny upodobały sobie wyjątkowo biedne kraje 

Kraje rozwijające się to dość różnorodna grupa. W jej skład wchodzą zarówno prężnie rozwijające się gospodarki, takie jak Meksyk czy Chiny, jak i kraje, gdzie ubóstwo jest i najprawdopodobniej jeszcze długo będzie zjawiskiem powszechnym, jak Sudan, czy Afghanistan. Z danych zamieszczonych na tabeli poniżej wynika, że na tle prywatnych pożyczkodawców Chiny zaskakująco często kierują swoje finansowanie do państw należących do tej drugiej, najbiedniejszej grupy. 

Zobacz także: Jak Chiny wybiły 2 miliardy wróbli i doprowadziły do śmierci 2 milionów ludzi [BADANIE]

Podczas gdy w latach 2000–2009 średni udział chińskich pożyczek w całkowitym długu publicznym krajów o niskim dochodzie wynosił 2,4 procent, w latach 2010–2021 wzrósł on już do 15,5 proc. Dla porównania w tym samym okresie zadłużenie tych państw wobec prywatnych kredytodawców zwiększyło się z 2,9 do zaledwie 6,4 proc. Z danych wynika również, że aż 70,4 proc. z 27 krajów o niskim dochodzie ma większe zadłużenie wobec Chin niż wobec sektora prywatnego.

W wielu przypadkach wynika to z tego, że Chiny w przeciwieństwie do prywatnych podmiotów były w ogóle skłonne udzielić im finansowania. Jak podkreślają badacze, w ponad 20 państwach o niskim oraz niskim średnim dochodzie, w których chińskie pożyczki stanowią większą część długu publicznego niż zadłużenie rynkowe, zobowiązania wobec prywatnych wierzycieli wynosiły zero.

Komu Chiny pożyczają pieniądze?
Źródło: Sebastian Horn, Carmen M. Reinhart, Christoph Trebesch, „China’s Lending to Developing Countries: From Boom to Bust”

Pekin drogo wycenia pomoc finansową

Chińskie pożyczki są wyżej oprocentowane niż zadłużenie oferowane przez wielu innych wierzycieli, a ponadto zawierają liczne, często nietypowe postanowienia niekorzystne dla dłużników. Na przykład państwa zobowiązane są do deponowania przyszłych lub obecnych zasobów gotówki na kontach w chińskich bankach publicznych, aby w razie kryzysu Państwo Środka mogło szybko i bezproblemowo odzyskać znaczną część należności. 

Zobacz także: UE bierze się za paczki z Chin. Nowy podatek już w przyszłym roku

Co więcej, umowy są tak skonstruowane, aby nawet poważne problemy finansowe nie zwalniały państwa z obowiązku regulowania zobowiązań wobec Chin. Przykładowo w 2017 roku Wenezuela ogłosiła niewypłacalność wobec prywatnych wierzycieli, a jej gospodarka pogrążyła się w głębokim chaosie. Mimo to kraj ten wciąż częściowo spłacał swoje zadłużenie, przekazując do Azji ropę naftową.

Chińskie pożyczki — wybawienie krajów Trzeciego Świata, czy ich niszczyciel

Wcześniej przywołani badacze podkreślają przy tym, że fakt udzielania przez Chiny pożyczek na tak surowych warunkach jest bardzo trudny do jednoznacznej oceny. Sytuację tę można interpretować na dwa odmienne sposoby. Z jednej strony, dzięki innowacjom finansowym wdrożonym przez Państwo Środka, wiele krajów, które nie uzyskałyby żadnych środków lub otrzymałyby pożyczki niewspółmiernie małe do swoich potrzeb, ma możliwość pozyskania tak potrzebnego im kapitału. 

Stanem kontrfaktycznym dla takich państw nie jest więc zwykle pożyczka na korzystniejszych warunkach, lecz konieczność radzenia sobie wyłącznie z niewielkimi własnymi zasobami. To właśnie dzięki dodatkowym funduszom są one w stanie  potencjalnie realizować wyjątkowo dochodowe projekty infrastrukturalne i energetyczne lub rozpocząć wydobycie cennych surowców (to głównie na te cele kraje te pożyczają od Chin). Jeżeli przedsięwzięcia zakończą się sukcesem, państwa te mogą bez większych trudności spłacić swoje zobowiązania.

Zobacz także: Największe miasta w Chinach. Gdzie mieszka najwięcej osób? [RANKING]

Z drugiej strony Chiny swoim zachowaniem mogą destabilizować globalny rynek finansowy. Pekin udziela pożyczek państwom, które już w momencie ich zaciągania mierzą się z poważnymi problemami. W praktyce oznacza to, że nowe zadłużenie, zamiast poprawić ich sytuację może jedynie zwiększyć ryzyko bankructwa. Obawy te wzmacniają niektóre klauzule pojawiające się w chińskich umowach pożyczkowych. 

Nikt nie zdecydowałby się pożyczyć państwu, o którym wiadomo, że kolejne długi wyraźnie zwiększają prawdopodobieństwo niewypłacalności, chyba że w umowie znajdzie się zapis gwarantujący, że w takiej sytuacji nowy wierzyciel zostanie spłacony w pierwszej kolejności. W takich warunkach nawet pożyczka udzielona krajowi na krawędzi bankructwa może okazać się opłacalna dla pożyczkodawcy. 

Strumień pieniędzy wyschnął 

Ostatnią kwestią wartą omówienia w kontekście chińskich pożyczek jest fakt, że od kilku lat Państwo Środka niechętnie udziela nowych kredytów. Na poniższym wykresie przedstawiono, jak zmieniały się przepływy finansowe między Chinami a rynkami wschodzącymi. Z danych wynika, że od 2019 roku saldo jest ujemne, czyli państwa rozwjające się jako całość przeznaczają więcej środków na obsługę istniejącego zadłużenia, niż otrzymują w formie nowych pożyczek. 

Zobacz także: Nierówności majątkowe w komunistycznych Chinach są już niemal równie duże co w USA

Badacze tłumaczą to nagłe odwrócenie trendu pogorszeniem sytuacji ekonomicznej w wielu gospodarkach rozwijających się, które zostało jeszcze mocno pogłębione przez pandemię COVID-19. W obliczu rosnącej liczby dłużników mających poważne problemy z obsługiwaniem zobowiązań Pekin ograniczył się do prób zapewnienia, że powstałe już zadłużenie zostanie spłacone lub przynajmniej w dużym stopniu uregulowane. Jednakże czy strategia ta okaże się skuteczna, czy też Chiny będą zmuszone, jak wiele innych w historii w podobnej sytuacji, do odpisania znaczących strat, pokaże dopiero czas.

Transfery pieniędzy Chinami a rynkami wchodzącymi
Źródło: Sebastian Horn, Carmen M. Reinhart, Christoph Trebesch, „China’s Lending to Developing Countries: From Boom to Bust”

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Adam Suraj

Ekonomista zarażony miłością do tej nauki przez Ha-Joon Chang. To on pokazał, że ekonomia to nie są nudne obliczenia, a nauka o życiu społecznym.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker