Progresywny podatek Belki podniósłby dobrobyt Polaków, ale… [BADANIE]

Zgodnie z wyliczeniami ekonomisty, progresywny podatek Belki zwiększyłby ogólny dobrobyt w Polsce poprzez redystrybucję dochodów kapitałowych i ograniczenie narastania nierówności majątkowych. Jednocześnie taka reforma wiąże się z kosztami w postaci słabszych bodźców do inwestowania i pracy.
- Majątek finansowy w Polsce jest silnie skoncentrowany, a wyższy majątek oznacza przeciętnie wyższe stopy zwrotu i szybsze bogacenie się.
- Progresywny podatek Belki mógłby podnieść dobrobyt społeczny o około 6 proc., głównie dzięki ograniczeniu nierówności oraz relatywnie wyższym dochodom osób najmniej zamożnych.
- Reforma zwiększa dobrobyt ogółu, ale kosztem inwestycji mniejszych o 12 proc. oraz podaży pracy mniejszej o 1,5 proc.
Zobacz także: Podatek Belki: likwidować czy nie?
Na nim przedstawiono, jaki odsetek osób z poszczególnych decyli posiada w swoim portfelu określone instrumenty finansowe. Czarne kropki pokazują udział osób należących do danego decyla dochodowego, natomiast szare kwadraty pokazują analogiczną rzecz, ale dla decyli wyznaczonych według łącznej wartości posiadanych aktywów finansowych. Pierwszy decyl obejmuje 10 proc. Polaków o najniższych dochodach z pracy lub najmniejszym majątku finansowym. Z kolei dziesiąty decyl skupia 10 proc. osób o najwyższych dochodach lub największym zasobie aktywów, w zależności od analizowanego rozkładu.

Zobacz także: Ludzie kochają niższe podatki tylko do momentu, gdy poznają ich kosztów [BADANIE]
Z informacji na wykresie wynika kilka interesujących wniosków. Po pierwsze lokaty bankowe (term deposits) są w praktyce równie popularne we wszystkich decylach dochodowych, sięgają po nie zarówno osoby otrzymujące minimalne wynagrodzenie, jak i bardzo dobrze opłacani pracownicy. Z kolei w przypadku zarządzanych rachunków inwestycyjnych (managed accounts), udziałów w funduszach inwestycyjnych (mutual funds), jak i akcji (stocks) widać, że wraz ze wzrostem decyla rośnie odsetek osób posiadających dane aktywa. Co więcej, obligacje (bonds) cieszą się jakąkolwiek popularnością wyłącznie wśród 30 proc. najbogatszych Polaków.
„Albowiem każdego, który ma, będzie mu dodane, i będzie miał w obfitości”
Ponadto z wyliczeń wynika, że im większy jest posiadany majątek, tym wyższe są przeciętne zyski osiągane z kapitału, co może rodzić poczucie niesprawiedliwości. Wyobraźmy sobie dwie osoby. Jedna inwestuje 1 tys. złotych, druga 100 tys. złotych. Pierwsza z nich uzyskuje średnioroczną stopę zwrotu na poziomie 5 proc., natomiast druga, zgodnie z wynikami badania, osiąga przeciętnie 6,15 proc. W praktyce oznacza to, że mniej zamożny Polak zyskuje rocznie 50 złotych, podczas gdy bogatszy 6150 złotych. Gdyby ta druga osoba osiągała taką samą stopę zwrotu jak pierwsza, jej roczny zysk byłby niższy o 1150 złotych. Pojawia się więc pytanie, czy sytuacja, w której sam fakt posiadania większych aktywów pozwala uzyskiwać wyższe procentowo zyski, można uznać za sprawiedliwą.
Zobacz także: Opodatkowanie pracy w Niemczech to istna paranoja. Nie opłaca się pracować! [ANALIZA]
Ponadto taka sytuacja realnie prowadzi do narastania nierówności majątkowych. Wyobraźmy sobie, że obie osoby z poprzedniego przykładu przez 20 lat w całości reinwestują osiągane zyski. Majątek pierwszej z nich w tym okresie zwiększyłby się o około 165 proc. W przypadku bogatszego Polaka wzrost wyniósłby natomiast niemal 230 proc. Oznacza to, że w ciągu zaledwie 20 lat relacja majątku osoby mniej zamożnej do majątku osoby bogatszej pogorszyłaby się z 10 do 1000 do około 8 do 1000.
Jak ustalić, jakie skutki będzie miał progresywny podatek Belki?
Ekonomista Piotr Denderski postanowił sprawdzić, jak w warunkach opisanej w poprzednich akapitach heterogeniczności aktywów oraz ich zróżnicowanej zyskowności funkcjonowałoby w Polsce wdrożenie silnie progresywnego podatku Belki neutralnego dla budżetu, to jest takiego, który nie zwiększałby dochodów państwa, ale też ich nie obniżał. Decyzja o przyjęciu neutralności budżetowej wynikała z faktu, że takie założenie pozwala wyizolować bezpośrednie efekty przejścia na podatek progresywny, bez zniekształcania analizy potencjalnymi konsekwencjami zmian po stronie wydatków publicznych.
Zobacz także: Norwegia znosi ulgi podatkowe na elektryki. Nie są już potrzebne
W celu ustalenia wpływu reformy badacz postanowił stworzyć model polskiej gospodarki. W jego ramach stworzył sztuczną gospodarkę Polski, którą „zaludnił” osobami podejmującymi decyzje o oszczędności, konsumpcji, inwestycjach itd. Następnie ten model skalibrował, czyli dobrał parametry w taki sposób, aby gospodarka zachowywała się tak jak ta prawdziwa. Na końcu w celu oceny zmian ogólnego dobrobytu zsumował on użyteczność wszystkich agentów w gospodarce, na którą składa się użyteczność płynąca z konsumpcji (im więcej konsumujemy, tym większy nasz dobrobyt) oraz nieprzyjemność płynącą z pracy (im więcej pracujemy, tym więcej mam z tego nieprzyjemności).
Progresywny podatek Belki podniósłby dobrobyt Polaków. Są jednak „ale”
Z zastosowanego modelu wynika następujący wniosek, progresywny podatek Belki podnosi społeczny dobrobyt o 6 proc., wyłącznie z powodów dystrybucyjnych. Po pierwsze, dzięki redystrybucji od osób zamożnych do uboższych, zwiększa on konsumpcję wśród tych drugich relatywnie bardziej, niż obniża ją wśród tych pierwszych. Po drugie, ogranicza nierówności majątkowe, co również z punktu widzenia społecznego dobrobytu jest korzystne. Jednocześnie wzrost łącznego dobrobytu nie oznacza poprawy sytuacji wszystkich grup. Dobrobyt Polaków posiadających znaczne aktywa finansowe po reformie jest niższy niż przed jej wprowadzeniem.
Ponadto warto zaznaczyć, że progresywny podatek Belki prowadzi również do wystąpienia niepożądanych efektów w postaci słabszych bodźców do podejmowania działań produktywnych. Wyższe opodatkowanie dochodów osób dysponujących dużymi aktywami w naturalny sposób zniechęca je do inwestowania, w wyniku czego wartość aktywów posiadanych przez przeciętne gospodarstwo domowe spada o około 12 proc. Wyższy podatek od dochodów kapitałowych pośrednio ogranicza także skłonność do pracy. Progresywny podatek Belki zmniejsza stopę zwrotu netto z oszczędzania. W efekcie dodatkowy dochód z pracy gorzej przekłada się na przyszłą konsumpcję niż przed reformą, co osłabia bodźce do pracy. W efekcie podaż pracy po reformie obniża się o 1,5 pkt proc.
Progresywny podatek Belki jest korzystny, ale nie dla każdego
Podsumowując, progresywny podatek Belki to reforma, która wyraźnie poprawia ogólny dobrobyt Polaków poprzez redystrybucję dochodów kapitałowych i ograniczenie nierówności majątkowych. Jednocześnie nie jest to rozwiązanie pozbawione kosztów, ponieważ osłabia bodźce do oszczędzania i pracy, prowadząc do spadku inwestycji oraz niższej podaży pracy. Do tego warto zaznaczyć, że w praktyce ocena reformy będzie w pewnym stopniu zależeć od punktu widzenia. Dla osób zamożnych taka zmiana oznacza wyłącznie straty i najpewniej zostanie oceniona negatywnie. Z kolei reszta społeczeństwa ma solidne ekonomiczne powody, aby ją poprzeć, w szczególności jego najuboższa część.




