EuropaNews

Estonia nie bawi się w półśrodki. Prorosyjscy aktywiści deportowani

Estonia od 2022 roku deportowała 20 prorosyjskich aktywistów

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku rząd Estonii zdecydował się na podjęcie działań wobec prorosyjskich aktywistów na swoim terytorium. Od początku wojny Tallinn zdecydował się na deportowanie ponad 20 osób. Po drugiej stronie Bałtyku zaś Finlandia szykuje podobnie surowe przepisy wobec aktywistów działających na rzecz Rosji.

  • Od 2022 Estonia deportowała ponad 20 prorosyjskich aktywistów
  • Co warto zaznaczyć, owe deportacje odbyły się bez wyroków sądów
  • Finlandia szykuje się również do podjęcia ostrych działań wobec agentury Moskwy

Estonia się nie cacka. Deportacje bez wyroków sądów

Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku Estońska Policja Bezpieczeństwa (w skrócie: KAPO) i straż graniczna cofnęły zezwolenia na pobyt i deportowały ponad 20 osób. Dzięki temu osoby te musiały opuścić teren Estonii jeszcze przed wydaniem wyroków przez sąd. Skutki tego działania są znaczące — w miejscowościach czy miastach z dużą ilością osób rosyjskojęzycznych wszelkie środowiska prorosyjskie znacząco ucichły w mediach oraz przestały być aktywne publicznie.

Zobacz także: Nowa S7 Kraków – Myślenice dopiero za… 20 lat. Wszyscy chcą, ale nie u siebie

Wiele osób, szczególnie z lewej strony politycznej, zarzuca Estonii łamanie wolności słowa. Jednak kierownik wydziału w KAPO, Harrys Puusepp, zaznacza, że celem tego działania nie jest ograniczanie swobód obywatelskich. Od 2022 roku prorosyjscy aktywiści stale próbują się przebić do obywateli państw zachodnich. Finansowani często przez Kreml, próbują poprawić wizerunek Rosji oraz wskazać, iż to Zachód jest tym złym. W państwach posiadających mniejszość rosyjską dodatkowo takie działania mogą przyjąć charakter wywrotowy oraz separatystyczny. Dlatego też Estonia na poważnie zabrała się do likwidowania owej piątej kolumny.

Finlandia idzie w ślady Estonii

Nieco dalej na północ, po drugiej stronie Bałtyku, Finlandia, podobnie jak Estonia, dąży do zaostrzenia swego prawa. Mimo tego, że kraj ten nie ujawnia wielu informacji publicznie w mediach, widać, że rząd w Helsinkach, tak jak jego odpowiednik w Tallinie, na poważnie zamierza zwalczać rosyjską agenturę. Fińska Służba Bezpieczeństwa (w skrócie: SUPO) potwierdza jedynie, że w 2025 roku wydała 50 negatywnych opinii dotyczących zezwoleń na pobyt ze względów bezpieczeństwa. Połowa z nich tyczyła się obywateli Rosji.

Zobacz także: Polska wraca do deficytu w handlu. Import rośnie szybciej niż eksport

Co warto jednak zaznaczyć, Helsinki zdecydowały się od początku wojny w 2022 roku deportować aż 867 obywateli Rosji, bez rozróżnienia motywów politycznych. Należy więc sobie zadać pytanie, czy większa liczba państw nie powinna przyjąć podobnej strategii. Polska od dłuższego czasu mierzy się z rosyjską agenturą. Dywersje na kolei, podpalenia oraz szpiegostwo stały się w naszym kraju czymś częstym. Może więc czas nieco ostrzej podejść do sprawy, tak jak zrobiły to Estonia oraz Finlandia.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dominik Popławski

Redaktor w redakcji Obserwator Gospodarczy. Student doradztwa politycznego i publicznego na Uniwersytecie Śląskim. Interesuje się historią oraz stosunkami międzynarodowymi.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker