Emisyjność gospodarki ostro w dół. Polska w czołówce redukcji, ale transport psuje wynik
UE ścięła emisje o 20%, a Polska poprawiła efektywność. Tymczasem w transporcie zanieczyszczenia wzrosły o 14%

Najnowsze dane Eurostatu za 2026 rok nie pozostawiają złudzeń: Europa zmienia swój model gospodarczy. Podczas gdy intensywność emisji w Polsce spadła o ponad 40%, cały kontynent zmaga się z jednym, rosnącym problemem.
Łączne emisje gazów cieplarnianych spadły o 20% w porównaniu z 2013 rokiem.
Energetyka zredukowała emisje o niemal połowę (-49%).
Transport jako jedna z niewielu branż zanotował wzrost emisji aż o 14%.
Wartość dodana gospodarki UE wzrosła o 20%, mimo spadającej ilości zanieczyszczeń.
Polska goni liderów klimatycznych
Zgodnie z najnowszymi danymi opublikowanymi przez Eurostat, Polska wykonuje ogromny skok w zakresie efektywności klimatycznej. Wskaźnik intensywności emisji, który pokazuje, ile gazów cieplarnianych produkujemy na każde wypracowane euro, spadł w naszym kraju o ponad 30%. Choć liderem pozostaje Estonia (-64%), polski wynik stawia nas w silnym środku stawki, tuż obok Francji czy Włoch.
Gospodarka rośnie, emisje spadają
To zjawisko, na które czekali ekonomiści. W latach 2013–2024 unijna gospodarka urosła o jedną piątą, a jednocześnie zdołała ściąć emisje do poziomu 3,3 mld ton ekwiwalentu CO2. Największa w tym zasługa sektora energetycznego, który dzięki transformacji oszczędził atmosferze ponad 500 mln ton CO2e.
Oto dodatkowy akapit, który w analityczny sposób porównuje sytuację Polski z innymi krajami Unii, idealnie uzupełniając resztę tekstu:
Polska na mapie zmian: Gdzie jesteśmy w unijnym wyścigu?
Na tle całej Wspólnoty Polska wypada jako kraj solidnej, systematycznej poprawy. Z wynikiem spadku intensywności emisji o 40% jesteśmy na poziomie redukcji Niemiec (40,1%) oraz Czech (40,6%) i wyprzedzamy wiele europejskich państw.
Choć do liderów dekarbonizacji – Estonii (-64%) czy Irlandii (-50%) – wciąż nam brakuje, polski wynik jest spójny ze średnią unijną (-34%). Na mapie Europy wyraźnie widać podział: podczas gdy kraje bałtyckie i skandynawskie agresywnie tną emisyjność, a Europa Środkowa stabilnie ją obniża, jedynym krajem, gdzie emisje wzrosły pozostaje Malta, która jako jedyna w UE odnotowała wzrost tego wskaźnika o 17%.
Transport psuje statystyki
Dane Eurostatu wskazują również głównych winowajców. Podczas gdy przemysł i usługi skutecznie ograniczają ślad węglowy, transport i gospodarka magazynowa notują wzrost o 14%. To właśnie ten sektor, obok budownictwa (+6%), najbardziej hamuje tempo europejskiej dekarbonizacji.
W tych sektorach będzie też najprawdopodobniej największy nacisk na redukcję emisji. To też może wyjaśniać tak twardy kurs Komisji Europejskiej wobec elektromobilności.




