Afryka i Bliski WschódNews

Maroko pójdzie za przykładem Polski? Rabat ma na oku nowe czołgi

Rząd Maroka może zdecydować się na zakupu koreańskich czołgów K2

Maroko, a dokładnie jego Ministerstwo Obrony, rozważa zakup około 400 nowoczesnych czołgów K2 Black Panther. Takie zakupy pozwoliłyby rządowi w Rabacie nie tylko pozbyć się starych czołgów z rodziny T-72, ale także maszyn z rodzin M60 i M48.

  • Maroko może szykować się na zakup około 400 czołgów K2 Black Panther
  • Rząd w Rabacie dąży do modernizacji swoich wojsk pancernych. Chce pozbyć się starych czołgów z rodziny T-72, M60 i M48
  • Maroko oraz Algieria prowadzą z sobą zapomniany wyścig zbrojeń. Oba kraje zwiększają swój potencjał wojskowy

Maroko z zaciekawieniem spogląda na koreańskie czołgi 

Maroko to jedno z ciekawszych geopolitycznie państw Afryki Północnej. Lawirując między krajami arabskimi, Europą oraz USA, kraj ten musi zmagać się z wieloma zagrożeniami. Z tego też powodu rząd Maroka stale rozwija swój potencjał militarny. To zaś doprowadziło władze w Rabacie do Seulu. Jeszcze w kwietniu 2025 roku delegacja Maroka dotarła do Seulu. Mimo braku oficjalnych informacji po tym spotkaniu, wielu analityków wskazuje, że Rabat przygotowuje się do podpisania znaczącej umowy z Koreą Południową.

Zobacz także: Brakuje kierowców ciężarówek. Chcą masowo sprowadzić ich z Turcji

Wedle różnych nieoficjalnych informacji Maroko miałoby zamówić około 400 czołgów K2 Black Panther. Maszyny te gwałtownie podniosłyby wartość bojową wielu jednostek tego kraju. Nowe czołgi zastąpiłyby już zużyte czołgi z rodziny T-72, jak i przestarzałe maszyny z rodzin M60 i M48. Warto zaznaczyć, iż poza czołgami Maroko zainteresowało się również koreańskimi systemami obrony przeciwlotniczej oraz artylerią samobieżną. Jeśli rząd w Rabacie faktycznie uda się na zakupy do Korei, to Maroko stanie się pierwszym afrykańskim państwem, które zdecydowało się związać swoją armię ze sprzętem koreańskim.

Wyścig zbrojeń między Marokiem a Algierią

Modernizacja oraz rozbudowa armii Maroka nie jest spowodowana widzimisię rządu; owe działania są skutkiem trwającego wyścigu zbrojeń między Marokiem a Algierią. Oba te państwa od wielu dekad regularnie toczą konflikt graniczny. Co więcej, zarówno jeden, jak i drugi kraj pragnie poszerzyć swoje wpływy w tym rejonie świata. Przykładem tej rywalizacji jest rejon Sahary Zachodniej. Tam też Maroko od wielu lat zwalcza wspieranych przez Algierię rebeliantów, którzy chcą odłączyć ten kawałek ziemi od Maroka.

Zobacz także: Pacjenci będą głodować? Szpitale bez dodatkowych funduszy

Maroko znajduje się na styku dwóch różnych światów. Na północy znajduje się Europa, z którą Maroko stara się utrzymywać dobre relacje, zaraz za Atlantykiem znajdują się USA, które od wielu lat traktują Maroko jako sojusznika. Na wschód i południe rozciąga się Afryka, która z każdym rokiem wydaje się coraz mniej stabilna. Rejon Sahelu od kilku lat przesycony jest różnymi rebeliantami oraz terrorystami. Dodatkowo powstały dwa bloki państw, które próbują ze sobą rywalizować. Mała iskra może spowodować wybuch wojny, która obejmie niemal cały kontynent afrykański. Nie dziwi więc, że strategicznie położone Maroko pragnie szybko i skutecznie rozbudować swój potencjał obronny.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dominik Popławski

Redaktor w redakcji Obserwator Gospodarczy. Student doradztwa politycznego i publicznego na Uniwersytecie Śląskim. Interesuje się historią oraz stosunkami międzynarodowymi.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker