Komentarze I Analizy

Wielka Orkiestra Państwowej Niemocy [FELIETON WYSOCKIEGO]

Dla jednych to dobroczynność na szczytne cele, imponujący wyraz społecznej wrażliwości. Dla innych – upolityczniona i sprzeczna z tradycyjnymi wartościami impreza z udziałem patocelebrytów lewicowej proweniencji. Dla wszystkich – temat do corocznej dyskusji. Problem w tym, że ta dyskusja powinna dotyczyć też, a może przede wszystkim, ważniejszej sprawy. Nie tak spektakularnej, jak „Światełko do Nieba”, ale osadzonej w ziemskich powinnościach państwa i jego organów.

Od 1993 roku, kiedy ruszyła akcja Jurka Owsiaka, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy uzbierała już łącznie (po uwzględnieniu inflacji) ponad 3 733 mln złotych. W ubiegłym roku darczyńcy wrzucili do puszek lub wylicytowali ponad 289 mln zł; w tym roku rekord zapewne zostanie pobity i łączna kwota wszystkich zbiórek przekroczy zawrotne 4 miliardy złotych.

Imponujące i znamienne. Polacy nie uchylają się od filantropii. Według Ogólnopolskiego Panelu Badawczego Ariadna aż 72 proc. Polaków popiera działania WOŚP, a z badań zleconych przez „Super Express” wynika, że 60 proc. dorosłych respondentów deklaruje chęć wsparcia zbiórki finansowej – choćby symboliczną wpłatą.

Na tym tle co najmniej dziwacznie, o ile nie żałośnie, wygląda akcja księdza Marcina Januszkiewicza, który nagłośnił swoje oświadczenie, że nie chce być leczony sprzętem pochodzącym od WOŚP. Przy okazji wyjaśnijmy, że takie oświadczenie nie ma żadnej mocy prawnej – ksiądz może co najwyżej w ogóle odmówić leczenia i szybciej się z tego tłumaczyć na Sądzie Ostatecznym. Tam może spotka księdza Jacka Lewickiego, który miał w Chełmie przeganiać małoletnich wolontariuszy kwestujących pod jego parafią wśród wiernych wychodzących z nabożeństwa. Jak widać, taca i puszka stoją na kolizyjnym kursie.

ZOBACZ TAKŻE: Czy młodzi odczarują najem mieszkań? Nadchodzi zmiana pokoleniowa [FELIETON WYSOCKIEGO]

Doceniając szczodrość Polaków i imponujące wsparcie dla Orkiestry, trzeba jednak zaznaczyć, że poniekąd pomagamy sami sobie. Już w 2020 roku szacowano, że co piąty sprzęt w szpitalach pochodzi od WOŚP, która kupiła i przekazała ponad 71 500 urządzeń do placówek medycznych w całej Polsce. A są to aparaty USG, inkubatory, ultrasonografy, respiratory, echokardiografy itp. Z wielu tych urządzeń skorzystają też ci, którzy je – via WOŚP – sfinansowali. Może komuś uratuje życie sprzęt, który został zakupiony ze środków wpłaconych właśnie przez teraz potrzebującego.

Nie umniejsza to dobroczynności – trudno zakładać chłodną kalkulację. Niemniej każe zadać dość proste z pozoru pytanie: dlaczego tego sprzętu nie ma pod dostatkiem w szpitalach? To przecież nie jakaś kosmiczna technologia blokuje dostęp do tych raczej powszechnych urządzeń. A jeśli nie technologia, to pewnie pieniądze. Tak, w budżetach od zawsze brakuje na sprzęt dla szpitali. Przypomnijmy: od 34 lat – 4 mld złotych. To przecież nie taka duża kwota! Porównajmy: rozebrana po budowie elektrownia w Ostrołęce, puste lotnisko w Radomiu – i już jest połowa tej kwoty. To marnotrawstwo, a teraz głupota: „Bezpieczny Kredyt 2%”, który wywindował jedynie ceny mieszkań – rozdane bezmyślnie miliardy, które pozwoliłyby i zakupić sprzęt, i zbudować nowe szpitale.

Konstytucja RP, art. 68: „Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych”. Czy naprawdę państwa szczycącego się tym, że jest 20. gospodarką świata i najszybciej bogacącym się krajem Europy, nie stać na wyposażenie szpitali?!

Wielkim sukcesem Wielkiej Orkiestry będzie sytuacja, w której granie nie będzie już potrzebne. Szpitale będą grzecznie dziękować za wsparcie, tłumacząc, że niezbędnego sprzętu mają pod dostatkiem, a nawet same przekazały część w biedniejsze zakątki globu. Co wówczas stanie się ze szlachetną inicjatywą Jurka Owsiaka? Cele się znajdą, ale nie polegające na zastępowaniu państwa w jego obowiązkach. Przyjmijmy, choć słaba na to nadzieja, że będzie to już w czasach, gdy zniknie 800 plus dla każdego. Warto wtedy pozbierać fundusze na lepsze wakacje czy sprzęt sportowy dla wybranych dzieci. Warto pozbierać na sanatorium dla emerytów, którzy pracowali na śmieciówkach, a teraz dostają groszowe świadczenia. Niech sobie lewica zbiera na zielone fanaberie, a prawica na walkę z aborcją. Wszyscy zaś na edukację dla polityków – jakie są obowiązki państwa wobec wszystkich obywateli.

Poglądy przedstawione w tekście są wyłącznie poglądami autora.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker