Azja i OceaniaGospodarkaHistoria

Japonia między kryzysem a wojną: droga do gospodarki wojennej

Japonia lat trzydziestych XX wieku stanowi jeden z najbardziej intrygujących przykładów walki z Wielkim Kryzysem. W czasie gdy gospodarki Zachodu pogrążały się w kryzysie, Tokio wybrało drogę radykalnej interwencji państwa. Dzięki temu osiągnęło szybkie ożywienie, które jednak niosło ze sobą poważne konsekwencje strukturalne.

  • Japonia jako jedna z pierwszych potęg przemysłowych zerwała ze standardem złota i zdecydowała się na aktywną interwencję państwa. Dzięki dewaluacji jena i wzrostowi wydatków publicznych gospodarka szybko wyszła z recesji.
  • Struktura gospodarki zaczęła przesuwać się w stronę przemysłu ciężkiego, maszynowego i chemicznego kosztem sektorów konsumpcyjnych. Rozwój gospodarczy coraz wyraźniej podporządkowywano celom strategicznym państwa.

Japonia jako pierwsza wyłamuje się z ortodoksji

Japońska odpowiedź na Wielki Kryzys znacząco różniła się od reakcji większości państw uprzemysłowionych. Już w 1931 roku rząd zdecydował się na odejście od standardu złota, co natychmiast zmieniło warunki funkcjonowania gospodarki. Jen uległ dewaluacji, a to z kolei poprawiło konkurencyjność japońskiego eksportu. W rezultacie sektor przemysłowy szybko odzyskał dynamikę wzrostu, zaczął odntotowywać wzrost innowacji i ponownie stał się innowacyjny.

Jednocześnie państwo rozpoczęło aktywną politykę stymulacyjną. Zamiast ograniczać wydatki, rząd zwiększał inwestycje publiczne. Dzięki temu popyt wewnętrzny przestał się kurczyć. Co ważne, działania te przyniosły efekty już po kilkunastu miesiącach. Recesja zakończyła się w 1930 roku. Produkcja przemysłowa zaczęła rosnąć, a bezrobocie stopniowo malało. Japonia wyszła z kryzysu zdecydowanie wcześniej niż Stany Zjednoczone i wiele krajów europejskich.

Ten sukces nie miał jednak charakteru spontanicznego. Wynikał on z decyzji politycznych oraz z gotowości do zerwania z ortodoksyjną doktryną finansową. Władze uznały stabilność społeczną i wzrost gospodarczy za priorytet. Dzięki temu państwo przejęło rolę głównego animatora koniunktury.

Pierwszy przykład aktywnej polityki fiskalnej w historii

Centralnym elementem japońskiej strategii antykryzysowej stało się świadome zwiększanie deficytu budżetowego. Rząd nie traktował deficytu jako zagrożenia samego w sobie. Przeciwnie, uznał go za narzędzie pobudzania gospodarki. Wydatki publiczne rosły szybciej niż dochody, jednak władze akceptowały ten stan rzeczy.

Kluczową rolę odegrał Bank Japonii. Bank centralny skupował obligacje rządowe i zapewniał płynność systemowi finansowemu. Dzięki temu rząd mógł finansować inwestycje bez gwałtownego wzrostu kosztów obsługi długu. Polityka pieniężna i fiskalna działały więc w ścisłej współpracy.

Takie podejście przypominało późniejsze postulaty keynesowskie, choć powstało niezależnie od nich. Japonia pokazała, że państwo może aktywnie kształtować cykl koniunkturalny. Jednocześnie jednak stworzyła precedens, który trudno było później odwrócić. Gospodarka stopniowo uzależniała się od stałego dopływu środków publicznych.

Interwencjonizm państwa i Zaibatsu

Wraz z ekspansją fiskalną rosła także rola państwa w zarządzaniu gospodarką. Rząd coraz częściej ingerował w alokację kapitału. Preferował określone sektory i przedsiębiorstwa. Szczególną pozycję zajmowały wielkie konglomeraty przemysłowe, czyli zaibatsu. Zaibatsu powstały w czasie rewolucji Meiji, jako odpowiedź na zacofanie kraju i próbe przeskoczenia trudności, poprzez akumulację kapitału.

Państwo zapewniało im dostęp do taniego kredytu oraz do kontraktów publicznych. W zamian oczekiwało realizacji celów narodowych. Ten układ przynosił krótkoterminowe korzyści. Produkcja rosła, a inwestycje przyspieszały. Jednocześnie jednak ograniczał konkurencję i osłabiał mechanizmy rynkowe.

Interwencjonizm sprzyjał koncentracji kapitału i wzrostowi znaczenia przemysłu ciężkiego. Sektory konsumpcyjne traciły względne znaczenie. Państwo traktowało je jako mniej istotne z punktu widzenia strategicznego. W ten sposób struktura gospodarki zaczęła się stopniowo zmieniać.

Ceną za postęp było ograniczenie sektora przemysłu lekkiego i priorytet na przemysł ciężki

Polityka antykryzysowa nie ograniczyła się do pobudzania popytu. Równocześnie wpłynęła na długofalowy kierunek rozwoju gospodarczego. Rząd coraz wyraźniej faworyzował przemysł ciężki, maszynowy i chemiczny. Inwestycje w te sektory rosły szybciej niż w pozostałych. Nieprzypadkowo to kluczowe sektory, obok bankowości, dla każdego z zaibatsu.

Elity polityczne postrzegały industrializację jako warunek niezależności ekonomicznej. Japonia dysponowała ograniczonymi zasobami naturalnymi. Dlatego dążyła do maksymalnego wykorzystania potencjału przemysłowego. Państwo traktowało rozwój ciężkiego przemysłu jako element strategii narodowej.

Jednakże ta transformacja miała swoją cenę. Produkcja dóbr konsumpcyjnych rozwijała się wolniej. Realne dochody ludności rosły nierównomiernie. Gospodarka stawała się coraz bardziej podporządkowana celom pozarynkowym. Tym samym malała jej elastyczność.

Granice cudu gospodarczego Japonii

Chociaż japońska polityka antykryzysowa przyniosła szybkie ożywienie, ujawniła także swoje ograniczenia. W połowie lat trzydziestych zaczęły narastać napięcia inflacyjne. Rosnąca podaż pieniądza oraz wysokie wydatki publiczne wywierały presję na ceny.

Ponadto państwo nie wypracowało jasnej strategii wyjścia z ekspansji fiskalnej. Gospodarka przyzwyczaiła się do stałego wsparcia ze strony rządu. Każda próba ograniczenia wydatków spotykała się z oporem politycznym i społecznym. W efekcie deficyt przestał pełnić funkcję tymczasowego narzędzia.

Model ten okazał się skuteczny w krótkim okresie, jednak problematyczny w dłuższej perspektywie. Stabilizacja koniunktury odbyła się kosztem równowagi finansowej i strukturalnej. Japonia wyszła z kryzysu, lecz jednocześnie weszła na ścieżkę, która prowadziła do dalszej centralizacji i podporządkowania gospodarki celom państwowym. Jednak odbyło się to wbrew woli twórcy militaryzacji.

Korekiyo Takahashi jako hamulec ekspansji wojskowej w gospodarce

Korekiyo Takahashi odegrał kluczową rolę nie tylko jako architekt polityki antykryzysowej, lecz także jako obrońca cywilnej kontroli nad finansami państwa. Jako minister finansów rozumiał bowiem, że dalszy wzrost wydatków zbrojeniowych zagrozi stabilności gospodarczej. Dlatego od połowy lat trzydziestych coraz wyraźniej sprzeciwiał się żądaniom armii.

Takahashi nie kwestionował znaczenia wojska dla bezpieczeństwa państwa. Jednocześnie jednak podkreślał, że nieograniczone finansowanie zbrojeń doprowadzi do inflacji oraz destabilizacji budżetu. W jego ocenie gospodarka nie była w stanie udźwignąć jednocześnie ekspansji fiskalnej i permanentnego wzrostu wydatków militarnych. Tym samym wszedł on w otwarty konflikt z młodszymi oficerami, z frakcji Kodoha, którzy postrzegali ograniczenia budżetowe jako zdradę interesu narodowego. Niebezpieczeństwo dla stabilności państwa rosło w miarę narastania tarć między frakcjami w obrębie armii. Tōseiha czyli bardziej umiarkowana frakcja ścierała się z Kodoha, młodymi radykałami. Ponadto symptomatyczny był konfikt armii lądowej i marynarki, który powodował eskalację żądań obu stron i marnotrastwo funduszy. Postępowało dublowanie funkcji, flota organizowała własne siły do działań na lądzie, a armia na morzu.

W tym kontekście Takahashi stał się symbolem porządku cywilnego, który próbował narzucić racjonalne ramy ekonomiczne coraz bardziej radykalizującej się polityce państwa. Jego stanowisko wyznaczało ostatnią realną barierę dla pełnej militaryzacji finansów publicznych.

Incydent 26 lutego 1936 roku i jego gospodarcze konsekwencje

Zamach stanu z 26 lutego 1936 roku, mimo że zakończył się niepowodzeniem, przyniósł dalekosiężne skutki gospodarcze. Zabójstwo Takahashiego usunęło najważniejszego przeciwnika niekontrolowanej ekspansji budżetowej. W konsekwencji wojsko uzyskało swobodniejszy dostęp do środków publicznych.

Po tych wydarzeniach rząd coraz rzadziej kwestionował postulaty armii. Wydatki zbrojeniowe rosły, a kontrola fiskalna ulegała dalszemu osłabieniu. Państwo coraz wyraźniej podporządkowywało gospodarkę celom militarnym. Proces ten przyspieszył przejście do gospodarki wojennej jeszcze przed wybuchem konfliktu na Pacyfiku.

Incydent lutowy nie tylko zakończył pewien etap polityczny. Otworzył on również nową fazę rozwoju gospodarczego, w której równowaga finansowa ustąpiła miejsca logice mobilizacji. Japonia zapłaciła za to w kolejnych latach inflacją, reglamentacją oraz strukturalnym przeciążeniem systemu ekonomicznego. Niedługo po rozpoczęciu inwazji na Chiny, Japonia zaczęła zmagać się z kryzysem bilansu płatniczego, którego nie mógła zdławić grabież Mandżurii i zajętych terenów Republiki Chińskiej.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Sergiusz Popowski

Ekonomista i historyk, który swoje zainteresowanie skupia na historii gospodarczej, ekonomii instytucjonalnej i makroekonomii

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker