Finanse

Nowe przepisy uderzą w pożyczkobiorców. Szara strefa już teraz pochłania miliardy

Co szósta pożyczka w Polsce jest udzielana poza prawem, a wartość szarej strefy w tym sektorze sięga 5,1 mld zł rocznie. Z najnowszego raportu Warsaw Enterprise Institute (WEI) wynika, że nowelizacja ustawy o kredycie konsumenckim, zamiast chronić klientów, może masowo wypchnąć ich do finansowego podziemia.

Eksperci wskazują, że polski rząd wprowadza restrykcje znacznie wykraczające poza wymogi unijnej dyrektywy CCD2.

Mamy do czynienia z klasycznym „gold-platingiem” – administracyjnym nadmiarem regulacyjnym, który uderzy przede wszystkim w mniejsze podmioty i ograniczy dostęp do legalnego finansowania – ostrzegają analitycy WEI.

Piotr Palutkiewicz, wiceprezes i dyrektor generalny WEI, zwraca uwagę na błędne priorytety ustawodawcy:

Samo wdrożenie prawa UE nie budzi sprzeciwu. Problemem jest to, że polski ustawodawca chce regulować więcej, niż wymaga Bruksela. To nie ochrona konsumenta, lecz administracyjne przeregulowanie rynku.

Szczególne kontrowersje budzi planowane odseparowanie umów pożyczkowych od tańszych usług dodatkowych (VAS), takich jak pakiety medyczne czy pomoc prawna. Wyłączenie z tych restrykcji wyłącznie branży ubezpieczeniowej eksperci komentują jednoznacznie:

To klasyczny przykład naruszenia zasady równości wobec prawa i wybieranie sektorów wygranych przez urząd mający chronić konkurencję.

Zbyt restrykcyjna polityka już teraz uderza w osoby znajdujące się w trudnej sytuacji. Jak pokazują dane, aż 73 proc. pacjentów, którym odmówiono legalnego finansowania leczenia, ostatecznie i tak pożycza pieniądze na ten cel, sięgając po środki z nielegalnych źródeł.

Paradoks polega na tym, że Polska należy do krajów o relatywnie niskim zadłużeniu gospodarstw domowych (22,5 proc. PKB wobec ponad 51 proc. średnio w UE). Problemem nie jest nadmierny kredyt, lecz coraz trudniejszy dostęp do legalnego finansowania – zauważają ekonomiści.

Przedstawiciele instytutu apelują o porzucenie nadmiarowych regulacji, aby zapobiec dalszemu rozrostowi czarnego rynku.

Wdrażanie unijnego prawa nie może być pretekstem do dokręcania śruby polskim firmom. Każda nadmierna regulacja wypycha część rynku do szarej strefy” – podkreśla Palutkiewicz, podsumowując dylemat, przed którym stają rządzący: „Jeżeli projekt ustawy nie zostanie skorygowany, Polska może stanąć przed wyborem: więcej regulacji na papierze albo mniej bezpieczeństwa w rzeczywistości.

 

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Filip Lamański

Dziennikarz, założyciel i redaktor naczelny portalu Obserwator Gospodarczy z wykształcenia ekonomista specjalizujący się w demografii i systemie emerytalnym. W 2020 roku nagrodzony w konkursie NBP na dziennikarza ekonomicznego w kategorii felieton lub analiza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker