W TOP100 największych unijnych firm nie ma żadnej z Polski. To się jednak niebawem może zmienić!
Orlen i PKO BP są najbliżej wejścia do TOP100 największych firm w UE

Rynek kapitałowy Unii Europejskiej, zdominowany przez gigantów technologicznych, koncerny sprzedające dobra luksusowe oraz tradycyjny przemysł, osiągnął w ramach swojej setki najbardziej wartościowych podmiotów skumulowaną kapitalizację przekraczającą 8,3 biliona USD. Choć lista ta obrazuje gospodarczą potęgę kontynentu, analiza danych rzuca światło na wyraźny dystans, jaki dzieli największe polskie przedsiębiorstwa od wejścia do elitarnego grona TOP 100.
ASML. Największa firma w UE, której wielu nie zna
Analiza 100 największych spółek UE pokazuje niemal całkowitą dominację „starej unii”. Na czele zestawienia znajduje się holenderski ASML z wyceną rzędu 580 mld USD. To firma o znaczeniu strategicznym dla globalnego rynku półprzewodników, której wartość przewyższa łączne PKB wielu mniejszych państw członkowskich. Firma choć mało znana, jest nie tylko największą europejską firmą, ale również jedną z najważniejszych firm z perspektywy funkcjonowania globalnej gospodarki. ASML odpowiada za produkcję maszyn litograficznych produkujących półprzewodniki. Maszyny produkowane przez ASML należą do najdroższych seryjnie produkowanych maszyn na świecie. Pojedyncze urządzenie potrafi kosztować ponad 400 mln dolarów. ASML jest również zaprzeczeniem tego jakoby europejski przemysł miał upadać. Ma się on bardzo dobrze. Historię ASML świetnie opisuje książka Marca Hijinka „ASML. Chipy, wojna technologiczna i najważniejsza maszyna świata” wydana w Polsce przez wydawnictwo Prześwity.
Struktura geograficzna TOP 100 prezentuje się następująco:
Francja (22 spółki): Niekwestionowany lider wartości, oparty na sektorze luksusowym (LVMH, Hermès, L’Oréal) i energetycznym (TotalEnergies).
Niemcy (22 spółki): Fundament przemysłowy i technologiczny (SAP, Siemens, Allianz, Deutsche Telekom).
Holandia (11 spółek): Kluczowy hub technologiczno-logistyczny (ASML, Airbus, Prosus).
Szwecja (9 spółek): Najsilniejsza reprezentacja Skandynawii (Investor AB, Spotify, Ericsson).
Pozostałe miejsca dzielą między siebie głównie Irlandia, Włochy oraz Hiszpania. W tym zestawieniu uderza niemal całkowity brak reprezentacji krajów Europy Środkowo-Wschodniej.
Obecnie próg wejścia do pierwszej setki najwyżej wycenianych firm Unii Europejskiej wyznacza szwedzki Ericsson (37,57 mld USD). Każdy podmiot aspirujący do miana „europejskiego giganta” musi zatem przekroczyć barierę 38 miliardów dolarów wartości rynkowej, gdyż mniej więcej taką wartość ma notowany na 99. miejscu niemiecki Daimler.
Orlen i PKO BP: Polska w poczekalni gigantów
Analiza pozycji polskich liderów w kontekście europejskim pokazuje, że mimo dominacji na rodzimym rynku, wciąż znajdują się oni poza ścisłą czołówką UE. Niemniej najbliżej Top100 są dwie firmy, które na polskim parkiecie wyróżniają się gabarytami – Orlen i PKO BP.
Orlen (37,1 mld USD): Polski gigant paliwowo-energetyczny znajduje się obecnie najbliżej wejścia do TOP 100, gdyż znajduje się na 102. pozycji. Do zamknięcia stawki (zastąpienia Daimlera Truck) Orlenowi brakuje około 0,5 mld USD kapitalizacji. W skali europejskiej Orlen konkurowałby z takimi markami jak włoskie Leonardo czy hiszpańska Endesa, które operują w zbliżonych przedziałach wyceny.
PKO BP (32,3 mld USD): Największy polski bank, mimo silnej pozycji w regionie znajduje się na 117. miejscu w zestawieniu i traci do setnego miejsca w rankingu blisko 5,3 mld USD. W kontekście sektora finansowego, PKO BP musiałoby znacząco zwiększyć wycenę, by móc mierzyć się z takimi graczami jak austriacki Erste Group Bank, szwedzki Swedbank, czy też fińska Nordea które już znajdują się w zestawieniu.
Łączna wartość wszystkich 1759 spółek z Unii Europejskiej ujętych w rankingu wynosi 16,1 bln USD. Analiza pierwszej setki gigantów wykazuje ogromną koncentrację kapitału – samo TOP 100 generuje ponad 8,3 bln USD, co stanowi przeszło połowę wartości całego unijnego rynku akcji. Polska, reprezentowana przez Orlen i PKO BP, puka do bram tego rankingu, jednak obecna sytuacja rynkowa wskazuje na stabilną przewagę spółek z Europy Zachodniej i Skandynawii.
Dla Orlenu wejście do TOP 100 jest celem w zasięgu ręki, wymagającym relatywnie niewielkiego wzrostu kursu akcji lub aprecjacji złotego względem dolara. Dla PKO BP droga ta jest nieco dłuższa. Orlen i PKO BP prędzej niż później znajdą się w gronie top 100. Natomiast kolejne spółki jeszcze będą musiały nieco poczekać. Trzeci w zestawieniu KGHM jest wyceniany na nieco ponad 24 mld dolarów, czyli zaledwie 2/3 wyceny potrzebnej do top 100, a warto dodać, że miedziowy gigant ma za sobą okres bardzo dynamicznego wzrostu. Polskie firmy mają olbrzymie możliwości, ale poza rozwojem działalności muszą liczyć na szybszy wzrost kursu akcji oraz osłabienie się dolara względem PLN.




