EuropaGospodarkaPolska

Mit rasizmu w Polsce. W Niemczech dyskryminacja obcokrajowców jest większa niż u nas

Najnowsze dane Eurostatu i badanie Eurobarometr wskazują, że dyskryminacja w Unii Europejskiej staje się coraz bardziej odczuwalna

Dla wielu obywateli UE przeprowadzka do innego państwa członkowskiego to szansa na lepszą pracę i rozwój. Jednak rzeczywistość bywa brutalna. Według danych Eurostatu opisujących jak wyglądała dyskryminacja obcokrajowców w 2024 roku, Europejczycy mieszkający poza ojczyzną odczuwają, że nierówne traktowanie dotyka ich bardziej niż w swoich krajach rodzinnych. Co ciekawe, skala tego zjawiska nie jest jednolita i zależy od konkretnej sfery życia oraz kraju osiedlenia.

  • Aż 12,5 proc. obywateli UE mieszkających za granicą deklaruje, że doświadczyło dyskryminacji podczas szukania mieszkania,
  • Zaledwie 4,2 proc. osób niepochodzących z Polski deklaruje dyskryminację w sklepach, restauracjach czy obiektach sportowych,
  • Najwyższy poziom subiektywnie odczuwanej dyskryminacji odnotowano w państwach Europy Zachodniej i Północnej,
  • Aż 52 proc. obywateli UE uważa, że wiek (bycie zbyt młodym lub zbyt starym) jest kluczową barierą w znalezieniu pracy.

Rynek mieszkaniowy to najtrudniejszy sprawdzian dla tolerancji

Najbardziej palącym problemem pozostaje dostęp do nieruchomości. Aż 12,5 proc. obywateli UE mieszkających za granicą deklaruje, że doświadczyło dyskryminacji podczas szukania mieszkania (kupna lub najmu). Dla porównania, wśród osób mieszkających w swoim kraju pochodzenia, wskaźnik ten wynosi zaledwie 4,3 proc.

dyskryminacja obcokrajowców

Głównym wnioskiem płynącym z powyższego wykresu Eurostatu jest fakt, że w każdym badanym kraju osoby urodzone za granicą (oznaczone kolorem niebieskim) deklarują poczucie dyskryminacji znacznie częściej niż rodowici mieszkańcy (oznaczeni kolorem żółtym).

Najwyższy poziom subiektywnie odczuwanej dyskryminacji odnotowano w państwach Europy Zachodniej i Północnej o tradycyjnie wysokim odsetku imigrantów, gdzie liderem zestawienia jest Holandia z wynikiem przekraczającym 16 proc., a tuż za nią plasują się Szwajcaria, Austria, Dania oraz Finlandia, osiągając wartości rzędu 13–15 proc.

Na tym tle Polska prezentuje się jako kraj o wyjątkowo niskim natężeniu tego zjawiska, zajmując miejsce w końcowej części stawki z wynikiem zaledwie 4,2 proc. deklaracji ze strony osób urodzonych za granicą, co stanowi niemal dwukrotnie lepszy rezultat od unijnej średniej.

Zobacz także: Ukraińcy przejmują Polskie uczelnie. Liczba zagranicznych studentów w Polsce rośnie

Jeszcze niższe wskaźniki odnotowano jedynie w kilku państwach, takich jak Włochy, Grecja czy Węgry, natomiast rekordowo niski poziom dyskryminacji w przestrzeni publicznej wykazuje Chorwacja, gdzie odsetek ten oscyluje w granicach jednego procenta. Dane te obrazują wyraźny podział, sugerując, że w krajach Europy Środkowo-Wschodniej codzienne interakcje w miejscach publicznych są postrzegane jako znacznie bardziej neutralne i bezpieczne dla obcokrajowców niż w wielu dojrzałych demokracjach zachodnich.

Dyskryminacja obcokrajowców w Polsce — inni mogą się uczyć od nas tolerancji

Polska jawi się w raporcie jako kraj o dwóch obliczach. Z jednej strony, obcokrajowcy czują się u nas wyjątkowo bezpiecznie w przestrzeni publicznej. Jak już wspominałem, zaledwie 4,2 proc. osób niepochodzących z Polski deklaruje dyskryminację w sklepach, restauracjach czy obiektach sportowych. To jeden z najlepszych wyników we Wspólnocie – tylko siedem państw (na czele z Chorwacją) zanotowało niższe wskaźniki, przy unijnej średniej wynoszącej 8 proc.

Podobnie optymistycznie wygląda sytuacja w kontaktach z polską administracją i usługami publicznymi. Jedynie 6 proc. obcokrajowców zgłasza tam problemy o podłożu dyskryminacyjnym, co daje Polsce 7. miejsce w UE.

Zobacz także: Brytyjczycy pokochali Paczkomaty! Z automatów korzysta już 41% konsumentów

Cień na ten obraz rzuca jednak sytuacja mieszkaniowa. W Polsce aż 12,9 proc. obcokrajowców czuje się dyskryminowanych podczas szukania lokum, co plasuje nas powyżej średniej unijnej. Sugeruje to, że choć Polacy są otwarci na obcokrajowców „na ulicy”, to w sferze prywatnych transakcji majątkowych wciąż dominują obawy i uprzedzenia.

Dyskryminacja obcokrajowców przybiera na sile — niepokojący trend wzrostowy

Badanie Eurobarometr z 2023 roku uzupełnia dane Eurostatu o subiektywne odczucia wszystkich obywateli. Wnioski są alarmujące, gdyż poczucie rozpowszechnienia dyskryminacji wzrosło w niemal każdym obszarze względem 2019 roku.

Europejczycy rzadziej raportowali dyskryminację jedynie na gruncie religijnym. Wzrosły natomiast obawy dotyczące pochodzenia etnicznego, orientacji seksualnej oraz tożsamości płciowej. Według Agencji Praw Podstawowych UE (FRA), aż 45% osób o pochodzeniu afrykańskim doświadczyło dyskryminacji rasowej w ciągu ostatnich 5 lat – to wzrost w porównaniu z 39% w roku 2016.

Ageizm i wygląd – nowi wrogowie na rynku pracy

Dyskryminacja obcokrajowców nie polega tylko na kwestii pochodzenia. W procesach rekrutacyjnych w 2023 r. na pierwszy plan wysunął się ageizm. Aż 52 proc. obywateli UE uważa, że wiek (bycie zbyt młodym lub zbyt starym) jest kluczową barierą w znalezieniu pracy.

Drugim najsilniejszym czynnikiem dyskryminującym jest wygląd zewnętrzny (styl ubioru, tatuaże, uroda). Najmniej osób uważa, że o odrzuceniu kandydata decyduje miejsce zamieszkania czy wyznawana religia.

Warto zauważyć, że według danych Eurostatu z obszaru edukacji, instytucje naukowe są postrzegane jako najbardziej „odporne” na uprzedzenia – tylko 4,3 proc. obcokrajowców i 2,3 proc. obywateli krajowych zgłasza tam problemy związane z dyskryminacją.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Aleksander Piwowarski

Redaktor w redakcji Obserwator Gospodarczy. Student prawa i administracji oraz doradztwa politycznego i publicznego. Interesuję się ekonomią, polityką oraz marketingiem.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker