Czas Iranu na akceptację ultimatum Trumpa kurczy się. Co może stać się dziś w nocy?
Około godziny 2 w nocy z wtorku na środę czasu polskiego czas na reakcję Iranu dobiega końca

Dzisiaj w nocy, dokładnie o godzinie 2 z wtorku na środę, upłynie czas ultimatum, jakie prezydent USA Donald Trump przedstawił Iranowi. Media oraz eksperci liczą godziny do końca odliczania. Eskalacja, dalsza próba negocjacji? Tego dowiemy się w nocy.
- Około 2 w nocy z wtorku na środę, 7-8 kwietnia 2026 roku, minie czas ultimatum, jakie Trump przedstawił Iranowi
- Media oraz eksperci nie wykluczają, że może dojść do eskalacji wojny na Bliskim Wschodzie
- Istnieje też szansa, że Trump znów przesunie godzinę, a nawet datę ultimatum
Ultimatum Trumpa wobec Iranu. Czasu jest coraz mniej
Dzisiaj w nocy, czyli z wtorku na środę, 7-8 kwietnia 2026 roku świat może wstrzymać na chwilę oddech. W okolicach godziny 2 może dojść do poważnej eskalacji obecnie trwającej wojny na Bliskim Wschodzie. To właśnie o tej porze minie czas na reakcję Iranu wobec ultimatum, jakie zostało mu postawione przez Donalda Trumpa. Na ten moment nie widać, aby Teheran był skory do przyjęcia go. Dlatego też należy ocenić, co może nas czekać w nadchodzących godzinach.
Zobacz także: Sprzedaż DB Schenker kroplówką dla Deutsche Bahn
Donald Trump grozi przede wszystkim nasileniem nalotów na Iran. Prezydent USA powtarzał już wielokrotnie, iż Amerykanie zaatakują infrastrukturę krytyczną. Możemy więc spodziewać się zmasowanych ataków, na przykład na elektrownie różnych typów. Jednak wedle różnych analityków istnieją jeszcze inne możliwości. Jedna zakłada dyplomację i zakulisowe rozmowy. Zamiast zmasowanych ataków może dojść do rozpoczęcia negocjacji, a nawet wstępnych ustaleń między stronami. Trzecia opcja to wycofanie się USA i ponowne przedłużenie okresu ultimatum. Jest jednak jeszcze jeden możliwy scenariusz, czyli ograniczona inwazja na Iran w celu odblokowania cieśniny.
Amerykański desant w celu odblokowania cieśniny. Miraż czy realna możliwość?
Od paru tygodni, jeśli już nie miesięcy, USA przesyłają oraz rozbudowują siły na Bliskim Wschodzie. Uwadze mediów nie uszło to, iż Amerykanie szykują jednostki przeznaczone do akcji ofensywnych. Są to między innymi siły marines, ale i powietrznodesantowe. Tym samym można zakładać, iż Donald Trump realnie może rozważać przeprowadzenie większej operacji lądowej niż tylko małego rajdu na dany cel. Przesłanie w rejon Cieśniny Ormuz okrętów desantowych również wskazuje na to, że USA mogą nie tylko blefować.
Zobacz także: Pociski do wyrzutni NAREW będą produkowane w Polsce. Wielka umowa już podpisana
Od dłuższego czasu głośno jest o wyspie Chark. Ma ona znaczenie strategiczne, gdyż to przez nią przechodzi większość irańskiej ropy trafiającej na eksport. Zajęcie jej w ogromnym stopniu odcięłoby Teheran od zysków z handlu czarnym płynnym złotem. Jednak wyspa to nie jest jedyne miejsce warte uwagi. USA szykują znacznie liczniejsze siły, takie, które wskazują, iż wyspa może nie być jedynym celem. Mając ciągłą przewagę w powietrzu, Amerykanie mogliby fizycznie wylądować na wybrzeżu Iranu i zająć dane punkty umożliwiające zabezpieczenie cieśniny. Taki ruch oznaczałby rozpoczęcie operacji lądowej. Należy więc obserwować sytuację.




