Polska

Prawie 50% naszego PKB per capita to zasługa UE [BADANIE]

Unia Europejska sprawiał, że nasz PKB per capita w cenach stałych jest wyższy o prawie 50%. Najbardziej opłaca się wspólny rynek

Czy Polsk zyskała na Unii Europejskiej? Badania jednoznacznie wskazują, że członkostwo przyniosło nam wiele niezaprzeczalnych korzyści. Nie jest jednak powiedziane, że będzie tak wiecznie. W artykule pokazujemy jak wyglądałaby nasza gospodarka bez UE.

  • PKB per capita Polski jest o około 42% wyższe dzięki członkostwu w UE.
  • Bez UE realny PKB per capita byłby dziś o około 30% niższy, na poziomie zbliżonym do 2015 roku.
  • Zakres szacowanych korzyści jest szeroki od 22% do 61% w zależności od modelu.
  • Wynik oparto na 396 wariantach modeli ekonometrycznych, w każdym efekt UE był dodatni.
  • Największe korzyści wynikają ze wspólnego rynku UE: handel, inwestycje i transfer technologii. UE zwiększyła atrakcyjność Polski dla kapitału i przyspieszyła integrację z gospodarką Zachodu.
  • Efekt UE ma charakter trwały i systematyczny, a nie jednorazowy impuls wzrostowy.

Prawie połowa PKB per capita Polski powstała dzięki UE

Nowe badanie metodą synthetic control tworzy gospodarczy obraz Polski, która nie weszła do Unii Europejskiej. Scenariusz kontrfaktyczny tworzy hipotetyczną Polskę złożoną z kombinacji państw spoza UE, które w okresie przedakcesyjnym były możliwie podobne pod względem poziomu rozwoju i cech gospodarczych. Następnie porównuje się faktyczną ścieżkę PKB per capita Polski z kontrfaktyczną ścieżką syntetycznej Polski, a różnica między nimi jest interpretowana jako efekt członkostwa.

Zobacz także: Czas Iranu na akceptację ultimatum Trumpa kurczy się. Co może stać się dziś w nocy?

Według badaczy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynik jest mocny i ma charakter trwały. Według szacunków PKB per capita Polski w cenach stałych jest obecnie (2024 rok) przeciętnie o około 42% wyższe dzięki dołączeniu do UE, niż byłoby w scenariuszu bez akcesji. W innym ujęciu bez wejścia do Unii realny PKB per capita Polski byłoby dziś o około 30% niższy i mniej więcej na poziomie tego, który osiągnęliśmy w 2015 roku.

Tak postawiona teza opiera się na całym pakiecie testów odporności. Autorzy oszacowali łącznie 396 wariantów modeli, zmieniając zestawy krajów-donorów oraz kombinacje zmiennych objaśniających. W każdym scenariuszu efekt pozostawał dodatni, a przedział wyników od 22% w najbardziej zachowawczym ujęciu do 61% w najbardziej korzystnym pokazuje rozrzut jak duża mogła być korzyść, niż wątpliwość co do samego kierunku. Średnia z tych wariantów stabilizuje się właśnie w okolicach 42%, co sugeruje, że nie jest to rezultat przypadkowy ani pochodna jednego specyficznego założenia.

Największe korzyści wynikają ze wspólnego rynku

Warto też zwrócić uwagę na wybór miary. W tej aktualizacji wykorzystano dane w stałych dolarach amerykańskich, a nie w parytecie siły nabywczej. To istotne, bo stałe USD lepiej ilustrują międzynarodową siłę gospodarczą i porównywalność w handlu oraz finansach, podczas gdy PPP jest bliższe porównaniom poziomu życia. Jednocześnie autorzy zaznaczają, że obliczenia w PPP sugerują podobny kierunek i skalę korzyści, więc wybór jednostki nie odwraca wniosków.

Zobacz także: Sprzedaż DB Schenker kroplówką dla Deutsche Bahn

Na poziomie mechanizmów ekonomicznych wynik jest intuicyjny. Największe korzyści miały pochodzić z dołączenia do wspólnego rynku, czyli ułatwienia handlu, wzrostu inwestycji międzynarodowych oraz poprawy ładu instytucjonalnego. Innymi słowy, UE działała tu nie jako jednorazowy transfer środków, lecz jako ramy, które zwiększyły opłacalność lokowania kapitału w Polsce, skróciły dystans w integracji produkcyjnej z Europą Zachodnią i wzmocniły przewidywalność reguł gry. To szczególnie ważne dla państwa na etapie doganiania, bo inwestycje, eksport i przepływ technologii są kluczowymi kanałami wzrostu produktywności.

Polska wciąż korzysta na wspólnym rynku

Żeby zminimalizować ryzyko, że sukces Polski jest tylko efektem tego, iż źle dobrano punkt odniesienia, zastosowano także test placebo. Polega on na tym, że analogiczne obliczenia wykonuje się dla samych krajów-donorów (wykorzystanych do scenariusza kontrfaktycznego). Sprawdza się tym, czy one również wygrywały ze swoimi hipotetycznymi odpowiednikami na podobnym poziomie jak Polska. Jeśli wiele państw uzyskuje równie imponujące przewagi, wynik dla Polski mógłby być tylko artefaktem metody. Tutaj jest odwrotnie, w ciągu dziesięciu lat od akcesji ponad 80% badanych państw nie było w stanie osiągnąć porównywalnego wyniku, a w ostatnich pięciu latach odsetek ten jeszcze wzrósł. To sugeruje, że efekt dla Polski nie jest szumem statystycznym, tylko zjawiskiem systematycznym, które utrzymuje się w czasie.

Zobacz także: Jedwabny Szlak ukształtował trwałe powiązania gospodarcze między Wschodem a Zachodem

W tym obrazie jest też miejsce na korekty i realne koszty wstrząsów zewnętrznych. W 2023 roku kryzys energetyczny ograniczył potencjalne zyski, co dobrze pokazuje, że nawet w ramach wspólnego rynku państwo nie jest odizolowane od szoków cenowych i geopolitycznych. Jednocześnie w 2024 roku szacunki ponownie wracają w okolice 42%, co sugeruje, że premia z integracji nie wyparowała, tylko została przejściowo osłabiona przez wyjątkowo niekorzystne warunki.

Najważniejszy wniosek z tych wyliczeń jest więc dwojaki. Jeżeli traktować podejście kontrfaktyczne poważnie, członkostwo w UE było dla Polski trwałym akceleratorem zamożności i to w skali, która w politycznej dyskusji często jest niedoszacowana. W praktyce oznacza to, że pytanie o UE nie sprowadza się do tego, czy Polska zyskała, lecz jak mądrze wykorzystać mechanizmy wspólnego rynku, żeby ta premia nie tylko trwała, ale w kolejnej dekadzie przekładała się na szybszy wzrost produktywności, a nie wyłącznie na większą skalę gospodarki. Przed nami jeszcze etap wzrostu innowacyjności.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker