fbpx

W najnowszym Tygodniku Gospodarczym Polski Instytut Ekonomiczny przedstawił dane na temat tego, ile mogą zarabiać najbogatsi Polacy. Choć dane są już nieco przestarzałe, to pokazują, o jakich kwotach możemy mówić w przypadku zarobków najbogatszych rodaków.

Jak wynika z przytoczonych danych, przez ostatnie pięć lat najbogatsi bogacili się szybciej niż reszta społeczeństwa. Średnie tempo wzrostu realnego wynagrodzenia wynosiło 3,9%. W przypadku górnego decyla, czyli 10% Polaków o najwyższych wynagrodzeniach, wzrost ten wyniósł w latach 2016-2018 średnio 5,5%.

Niecałe 7300 zł brutto by trafić do grona 10% najlepiej zarabiających Polaków

PIE zaznacza jednak, że dostęp do danych jest nieco utrudniony, a one same są publikowane z opóźnieniem. Trudno w związku z tym jednoznacznie stwierdzić ile trzeba zarabiać, by znaleźć się w 10% najbogatszych Polaków. Jednakże PIE szacuje to na podstawie danych z 2018 roku. Wtedy GUS przeprowadził badania ankietowe w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 pracowników. Wynika z nich, że w październiku 2018 roku na wejście do grona 10% najbogatszych Polaków wystarczyły zarobki na poziomie 8239 złotych brutto.

Z kolei w 2017 roku Ministerstwo Finansów opublikowało dane, które uwzględniają wszystkich pracujących. Wynika z nich, że w tym przypadku na trafienie do górnego decyla wystarczyły zarobki na poziomie 7222 zł brutto. Poniższy wykres opublikowany w Tygodniku Gospodarczym pokazuje, ile musimy miesięcznie zarabiać, by trafiać do poszczególnych centyli dochodowych.

centyle

Ponad 330 tys. złotych miesięcznie by trafić do 0,01% najlepiej zarabiających Polaków

PIE przedstawił również dane na temat jeszcze mniejszej grupy tj. 1% najlepiej zarabiających. Na podstawie zeznań podatkowych wiemy, że w 2017 roku, by trafić do 1% najbogatszych Polaków konieczne były zarobki na poziomie 22,2 tys. złotych brutto miesięcznie. Wiadomo także, że World Inequality Database oszacował, iż w 2018 roku ten próg wyniósł 25,9 tys. złotych brutto miesięcznie.

Gdyby zawęzić grupę do 0,1% najlepiej zarabiających, to wówczas konieczne byłyby miesięczne zarobki na poziomie 96,4 tys. złotych brutto. Gdybyśmy chcieli jeszcze bardziej zawęzić grupę badawczą, to wówczas by trafić do 0,01% najlepiej zarabiających w 2017 roku potrzebne były zarobki na poziomie 335,7 tys. złotych brutto miesięcznie.

Gdybyśmy chcieli przedstawić dane w wartościach bezwzględnych, to wiemy, że w 2018 roku 234,4 tys. podatników deklarowało dochody przekraczające 20 tys. złotych brutto miesięcznie. Z kolei 66,7 tys. znajdowało się wśród osób zarabiających więcej niż 50 tys. złotych brutto miesięcznie.

Zamożni Polacy uciekają w podatek liniowy

Nie jest nowością, że podatek liniowy służy najbogatszym. Jak podaje PIE w pierwszych ośmiu grupach decylowych, czyli wśród osób, które znajdują się w przedziale 20-100% najlepiej zarabiających, dominują umowy o pracę. Jednakże w ostatnim decylu, czyli wśród 10% najlepiej zarabiających na popularności zyskuje podatek liniowy. Szczególnej popularności nabiera on w czterech górnych centylach, czyli wśród 4% najlepiej zarabiających Polaków. Z kolei w przypadku 1% najlepiej zarabiających Polaków 66% z nich rozliczało się przy pomocy podatku linowego.

Trudno się jednak dziwić tego typu sytuacji. W przypadku zarobków rocznych przekraczających 250 tys. złotych miesięcznie opodatkowanie liniowe wynoszące 19% jest korzystniejsze niż rozliczanie się na zasadach ogólnych. Wówczas płacimy 17% podatku od rocznych przychodów na poziomie nieco ponad 85 tys. złotych. W przypadku przekroczenia tego progu każda złotówka jest natomiast opodatkowana już na poziomie 32%.



Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane