fbpx

Jeszcze rok temu Huawei było globalnym liderem w sprzedaży smartfonów. Wydaje się, że Amerykanie dopięli swego - ich sankcje wpłynęły na spadek sprzedaży koncernu. Czy przedsiębiorstwo odbije się od dna?

Drugi kwartał 2020 roku okazał się pierwszy od upadku pozycji Nokii, w którym miano lidera nie przypadło ani Apple, ani Samsungowi. Największą sprzedaż, na poziomie 54,8 mln smartfonów, zanotował chiński Huawei. Co piąty telefon sprzedany wtedy na ziemi sygnowany był logo giganta z Shenzhen. Dziś ich udział w rynku wynosi 4%. Warto jednak zaznaczyć, że najnowsze dane nie uwzględniają już submarki Honor.

Powodem tego stanu rzeczy jest oczywiście polityka. Wskutek wycelowanych w koncern amerykańskich sankcji notuje on ogromne straty. Komentatorzy zauważają, że może mieć to związek z technologicznym wyścigiem i osiągnięciami koncernu w dziedzinie 5G, które jest obecnie elementem walki czołowych mocarstw świata. Stany Zjednoczone od połowy września 2020 r. skutecznie zablokowały sprzedaż półprzewodników do Huawei, odcinając producenta od krytycznych dostaw. Jest to poważny problem, ponieważ chińscy producenci nie są obecnie w stanie produkować tak układów scalonych w taj małym procesie technologicznym jak konkurencja. Smartfony firmy zostały też odcięte od aplikacji Google

Gigant technologiczny nie zamierza się poddawać. Niedawno swoją premierę miał nowy system operacyjny Huawei - HarmonyOS. Jest to odpowiedź chińczyków na Androida i iOSa. Plany są ambitne - zdobycie 16% udziału w rynku systemów operacyjnych. Trzeba powiedzieć sobie jedno - jeżeli im to się uda, to będzie to naprawdę wielki sukces. Obecnie udział w rynku dwójki liderów - androida i IOS, wynosi 99,2%. Poprzeczka jest więc naprawdę wysoko postawiona, a przełamanie duopolu byłoby bardzo ciekawym wydarzeniem. Koncern przedstawił ostatnio nowe ładowarki o mocy 135W. Firma zaangażowała się także w wyścig z Apple i pracuje nad autonomicznymi samochodami.

Spadek Huawei nie znaczy jednak, że Chiny zostały zmarginalizowane. Wzrosty notują bowiem inne marki z Państwa Środka takie jak np. Xiaomi, Vivo, Oppo czy Realme. Udział w globalnym rynku tych 5 firm spadł jednak o 5 punktów procentowych (1Q 2020/1Q 2021), ale nadal wynosi ponad 30% i z wyjątkiem Huawei ulega stałemu wzrostowi.



Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane