fbpx

Rynek NFT (ang. non-fungible token) bije rekordy popularności. Unikatowe certyfikaty, zwane tokenami, to świadectwa oparte na technologii blockchain. Drugi kwartał tego roku przyniósł wzrost o ok. 3453% w stosunku do drugiego kwartału 2020. Aktywa osiągają coraz wyższe ceny, a liczba kupujących znacznie przerasta liczbę sprzedających.

NFT - technologia blockchain to nie tylko kryptowaluty  

Wiele osób błędnie utożsamia technologię blockchain wyłącznie z kryptowalutami typu Bitcoin czy Ethereum. Na podobnej zasadzie działa także NFT. Token stanowi poświadczenie posiadania na własność cyfrowego zapisu oraz jest gwarancją jego unikatowości. W Internecie można bez żadnych ograniczeń kopiować i powielać dane dobro, kiedyś bez konsekwencji, dziś w ograniczonym zakresie, dzięki przepisom prawa autorskiego. 

NFT natomiast to technologia jutra. Pozwala na utworzenie identyfikatora pliku, który istnieje wyłącznie w jednej formie i odróżnia się od milionów powielonych kopii. Umożliwia to cyfrowy obrót dobrami, a sam certyfikat działa na zasadzie „autorskiego podpisu”. Technologia blockchain sprawia, że podrobienie podpisu jest niemożliwe, unikatowy zestaw znaków zapisywany jest w rozproszonym rejestrze. Dzięki temu tokenami można handlować jak dziełami sztuki, bądź papierami wartościowymi. 

Cyfrowe rynki - spodziewany duży wzrost 

Jak wynika z analiz Polskiego Instytutu Ekonomicznego w Tygodniku Gospodarczymym, wolumen obrotu w drugim kwartale 2021 roku wyniósł 754 385 647 USD. Trudno jednak tworzyć dalekosiężne prognozy, gdyż NFT to zjawisko stosunkowo nowe, nieposiadające uregulowań prawnych. Żaden z tokenów, w porównaniu do kryptowalut, nie ma wartości użytkowej. Dobra sprzedawane na aukcjach NFT osiągają jednak zawrotne sumy. W zeszłym miesiącu anonimowy nabywca kupił  oryginalny kod usługi, na której opiera się internet, za kwotę 5 434 500 dolarów. Głośnym echem odbiła się także aukcja "cyfrowej miłości" influencerki Martirenti, której token znalazł nabywcę za równowartość 1 mln PLN.

Zwolennicy technologii przekonują, że cyfrowy rynek pozwala na wyeliminowanie pośrednictwa w transakcji, co jest niemożliwe w przypadku uregulowanych instytucji finansowych.

Zmniejszenie pośrednictwa z jednej strony pozwala na zarobienie większej sumy, z drugiej strony zaś znacznie ogranicza wiarygodność nowych rynków. Jeżeli inwestorzy mają ulokować swój kapitał w dynamicznie wzrastającej technologii, muszą mieć zabezpieczenie w postaci procedur i przepisów. W przeciwnym razie NFT będzie cieszyć się małym zaufaniem, podobnie jak obecny rynek kryptowalut.

Technologia blockchain i cyfrowe rynki budzą wiele kontrowersji również w odniesieniu do kwestii dbania o środowisko naturalne. NFT pochłania ponadto sporo energii, gdyż walidacja jednej transakcji w rejestrze przyczynia się do zużycia ok.  82 kWh, emitując 48 kilogramów CO2. Wraz ze wzrostem wolumenu obrotu, zużycie energii będzie się zwiększać, bezpośrednio przyczyniając się do zanieczyszczania ekosystemu. 



Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane