fbpx

Wraz z publikacją Nowego Ładu, wielu ekonomistów musiało zrewidować swoje prognozy wzrostu gospodarczego na przyszły rok. Czołowe banki zwiększają swoje prognozy, które wynoszą teraz ponad 5%.

Publikacja Nowego Ładu nie mogła obejść się bez echa. Scena polityczna kraju jest podzielona. Jedni zachwalają za większą progresję i inwestycje, inni oskarżają o zadłużanie i zbyt duże opodatkowanie klasy średniej. Ekonomiści są zaś zgodni pod jednym względem - wzrost PKB w przyszłym roku przyspieszy.

Analitycy z banku Pekao komentując na swoim Twitterze Nowy Ład, zwracają uwagi, że zapowiedziane zmiany podatkowe mogą zwiększyć skłonność do konsumpcji.

Zmiana nachylenia klina podatkowo-składkowego przesuwa bowiem dochód rozporządzalny od grup o wyższej stopie oszczędzania (niższej skłonności do konsumpcji) do grup o niższej stopie oszczędzania (wyższej skłonności do konsumpcji)” - komentują w swoim raporcie (link).

To napędzi inflację, ale także wzrost PKB. Uważają oni, że Nowy Ład doda do dynamiki PKB w 2022 0,3-0,4 p.p. To oznacza, że ich prognoza wzrostu PKB w przyszłym roku przekracza 5,5%. Jeżeli okaże się ona trafna, to będzie to najwyższy wzrost PKB od 2007 roku.

„Polski Ład” oznacza znaczny wzrost dochodów rozporządzalnych ponad połowy gospodarstw domowych. Do tego duże wsparcie dla zaspokajania potrzeb mieszkaniowych. Plus zachęty dla inwestycji prywatnych i wzrost inwestycji publicznych. Wzrost PKB w 2022-2023 może być wyraźnie powyżej 5% - komentują na swoim Twitterze ekonomiści z banku PKO.

Nowy Ład dla pracowników. Co czeka osoby zatrudnione?

Z kolei eksperci z mBanku, twierdzą, że PKB w 2022 należy szacować w przedziale 5-6%. “Impuls popytowy powinien przynieść silniejszy wzrost inflacji w latach 2022-2023” - dodają. Jednocześnie podtrzymują oni swoją prognozę 4,7% wzrost PKB w 2021 roku.

W sobotę politycy Prawa i Sprawiedliwości zaprezentowali Polski Ład (nazywany wcześniej Nowym Ładem) – program mający na celu poprawę polskiej sytuacji gospodarczo-społecznej w Polsce. Póki co nie ma dostatecznej liczby szczegółów, aby dokonać dokładnych obliczeń. Tym niemniej można śmiało zakładać, że dojdzie do transferu dochodów od konsumentów o niskiej do wysokiej skłonności do konsumpcji i ujawnią się pozytywne (wcale niemałe) efekty popytowe. Program ma oczywiście szereg elementów podażowych (inwestycje, ochrona zdrowia, aktywność zawodowa, dzietność), ale z dzisiejszego punktu widzenia efekty tych programów są mniej istotne (bardziej niepewne) niż szybkie skutki popytowe. Przypominamy jednocześnie, że w krótkim terminie realizacja programu inwestycyjnego jest stricte popytowa. Ta nierównowaga będzie w krótkim terminie sprzyjać realizacji wyższej ścieżki PKB, ale wzrośnie też presja inflacyjna - oceniają w swoim raporcie (link) ekonomiści mBanku

Podsumowując - możemy spodziewać się wzrostu PKB, ale także wyższej presji inflacyjnej.


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane