fbpx

Polska była w 2018 największym rynkiem pracy spośród państw OECD przyjmującym tymczasowych pracowników z innych krajów. Wyprzedziliśmy nie tylko Niemcy ale i USA.

Ekonomiści PIE w swoim najnowszym tygodniku zwracają uwagę, że w 2018 Polska była największym rynkiem pracy dla tymczasowych pracowników spośród wszystkich państw rozwiniętych.

— W 2018 r. Polska była największym rynkiem pracy spośród państw OECD przyjmującym tymczasowych pracowników z innych krajów. OECD szacuje, że w naszym kraju pracowało ok. 1,1 mln tymczasowych migrantów zarobkowych spoza Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Tym samym pod względem liczby tymczasowych migrantów zarobkowych wyprzedziliśmy Stany Zjednoczone (724 tys. tymczasowych migrantów) i Niemcy (458 tys. tymczasowych imigrantów) - twierdzą ekonomiści PIE

Jak słusznie zauważyli, nawet pandemia COVID-19 nie powstrzymała napływu imigrantów.

—  Liczba cudzoziemców w ubezpieczeniu emerytalno-rentowym ZUS w I kw. 2021 r. wyniosła 766 tys. osób, co oznacza wzrost o 41 tys. względem końca 2020 r., kiedy w rejestrze figurowało 725 tys. cudzoziemców - komentują

Przed wybuchem pandemii, ubezpieczone w ZUS było 670 tys. cudzoziemców. Od tamtego czasu przybyło aż 127 tys. ubezpieczonych obcokrajowców. To mniej więcej tyle ile wynosi obecnie populacja Opola. Na koniec maja ich liczba wyniosła 797 tys. Wzrost przedstawia poniższy wykres analityków PKO:

Z kolei Piotr Bujak, główny ekonomista PKO zauważa, że imigranci bardzo nam pomagają

— Bez pracowników zagranicznych popandemiczne ożywienie byłoby słabsze, a zachowanie równowagi makroekonomicznej znacznie trudniejsze - komentuje na swoim Twitterze ekonomista banku PKO

Warto dodać, że pandemia koronawirusa może pogłębić gospodarcze problemy Ukrainy. W tym 40-milionowym kraju w pełni zaszczepione jest jedynie 490 tys. osób. Dla porównania w Polsce ta liczba wynosi 12 mln. Istnieje więc dużo większe prawdopodobieństwo, że nad Dnieprem pojawi się kolejna fala koronawirusa, która spowoduje duże straty gospodarcze i pobudzi emigrację zarobkową.

Imigranci pracują głównie w prostych zawodach

Eksperci PIE zaznaczają, że imigranci zajmują głównie stanowiska wymagające niskich kwalifikacji.

— Tymczasowi migranci zarobkowi z krajów spoza UE zatrudniani są na ogół w zawodach wymagających niskich kwalifikacji, w których krajowa podaż pracy jest niewystarczająca. Według Skill Panorama, ok. 75 proc. wszystkich pracowników tymczasowych stanowili pracownicy z niskim lub średnim wykształceniem. W Polsce udział tymczasowych migrantów zarobkowych dotyczy w szczególności: przetwórstwa przemysłowego (23,3 proc. wydanych zezwoleń), budownictwa (23,5 proc. wydanych zezwoleń), administrowania i działalności wspierającej (22,1 proc.), transportu i gospodarki magazynowej (17,8 proc.). Branżami w istotny sposób korzystającymi z pracy cudzoziemców są również rolnictwo i turystyka, w przypadku których jednak większość firm może korzystać z uproszczonej procedury legalizacji pracy cudzoziemców, tj. zezwolenia na pracę sezonową. W 2020 r., mimo pandemii, liczba wydanych zezwoleń na pracę sezonową była wyższa niż w 2019 r. i wyniosła 137,4 tys., z czego zdecydowana większość dotyczyła prac rolniczych (133,6 tys.) - analizują eksperci


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane