fbpx

Ministerstwo Finansów poinformowało ostatnio, że zakończyło swoje prace nad projektem mającym uszczelnić polski system podatkowy. Jednym z założeń nowej ustawy ma być, ukrócenie procederu polegającego na płaceniu przez pracodawców pensji pod stołem. Jak informuje Polski Instytut Ekonomiczny (PIE), obecnie ze względu na działania nieuczciwych pracodawców polski budżet traci 17 miliardów złotych rocznie. 

Ile osób dostaje płace pod stołem?

Jak poinformował PIE w swoim raporcie „Skala płacenia pod stołem w Polsce”, prawie co ósma osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę dostawała część pensji  pod stołem. Co więcej, jeśli brać pod uwagę tylko pracowników sektora prywatnego to przywołany przed chwilą proceder dotyczył co 7 z nich. Otrzymywanie części pieniędzy na czarno było szczególnie popularne w mikroprzedsiębiorstwach. W nich, aż 31% pracowników zatrudnionych na umowę o prace otrzymuje pieniądze pod stołem i stanowią one aż 27% ich oficjalnego wynagrodzenia.

Do tego, według analityków PIE zjawisko to zaburza konkurencję na rynku. Pracodawca, który płaci swoim pracownikom część pensji na czarno, jest w lepszej sytuacji niż uczciwy przedsiębiorca. Przedsiębiorcy, płacąc pracownikom pod stołem, minimalizują koszty i zwiększają zyski. To tworzy presje na uczciwych pracodawców, aby Ci też płacili swoim pracownikom na czarno, aby zwiększyć zyski. W taki sposób płacenie pod stołem staje się coraz bardziej powszechne, pogarszając sytuację budżetu państwa i pracowników.

Pensje pod stołem pogarszają sytuację pracowników

Jak tłumaczą eksperci z PIE pracownicy, którzy otrzymują część wynagrodzenia na czarno, będą mieli w przyszłości niższe emerytury, a wypadku choroby czy wypadku dostaną zdecydowanie mniej w ramach świadczeń socjalnych. Wszystkie składki na ubezpieczenia społeczne są odliczane od oficjalnego wynagrodzenia, więc każda złotówka przekazana pracownikowi na czarno nie jest oskładkowana. 

Płacenie pod stołem

Źródło: opracowanie PIE.

Do tego, jak zauważa Jakub Sawulski w swojej książce „Pokolenie ‘89, młodzi o polskiej transformacji” pracownicy, którzy dostają część pensji na czarno, realnie nie mogą skorzystać z wielu przywilejów, jakie zapewnia umowa o pracę. Choćby możliwość pójścia na płatny urlop jest realnie fikcją. Pracownik, który otrzymuję sporą część pensji pod stołem, podczas płatnego urlopu dużo straci. Tak samo pracownicy nie mogą postawić się pracodawcy. Jeśli pracodawca zażąda od pracownika, aby ten został po pracy i popracował trochę za darmo, podwładny będzie musiał się zgodzić, bo wie, że w przeciwnym wypadku pracodawca może obciąć mu część z wynagrodzenia, jakie ten dostaje pod stołem. 

Czemu pracodawcy płacą pod stołem?

Jak wskazuje Polski Instytut Ekonomiczny, za powszechność odpowiada między innymi wysoki klin podatkowy na niskie płace, słabość instytucji kontrolnych oraz nastawienie społeczeństwa do płacenia podatków. Klin podatkowy na płace bliskie minimalnej ma się zdecydowanie zmniejszyć w Polskim Ładzie. Przekonania Polaków o tym, że omijanie podatków jest dobre, nie da się zmienić ustawą. Z kolei instytucje kontrolne dotychczas słabe mają zostać zreformowane w nowym projekcie zaproponowanym przez Ministerstwo Finansów. 

Co planuje Ministerstwo Finansów?

Obecnie instytucje pokroju Państwowej Inspekcji Pracy działają źle, a do tego pracownikowi nie opłaca się nawet zgłosić nieuczciwego pracodawcy do odpowiedniej organu. Jak przekonuje członek Ministerstwa Finansów pracownika Polskiej Agencji Prasowej:

„Obecnie przepisy sprawiają, że między pracownikiem, który otrzymuje wynagrodzenie pod stołem a pracodawcą, który takie wynagrodzenie wypłaca, istnieje pewna solidarność. Chodzi o to, że pracownik, który chciałby ujawnić takie wynagrodzenie, musi przede wszystkim sam, bez pomocy płatnika, wykazać taki dochód w zeznaniu, a potem jeszcze wyliczyć podatek i samodzielnie go zapłacić”.

Przestańmy się bać podwyżek płacy minimalnej!

Projekt ustawy zaproponowanej przez MF ma to zmienić. Po wprowadzeniu zmian to na pracodawcy będzie spoczywał cały obowiązek podatkowy związany z ujawnieniem wypłacania pensji pod stołem. Pracodawca będzie zobowiązany opłacić podatki i składki od pieniędzy, które wcześniej przekazał pod stołem pracownikowi. Do tego, jak informuje Polska Agencja Prasowa, będzie on musiał zapłacić sankcję równą podatkowi od minimalnego wynagrodzenia. Jak zaznacza przedstawiciel MF zmiany zaproponowane w projekcie:

„dają szansę na rozbicie solidarności z pracodawcą wypłacającym środki pod stołem dzięki zwiększonej ochronie pracownika”.


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane