fbpx

Z ustaleń Dziennika Gazety Prawnej (DGP) wynika, że rząd ugiął się pod protestami przedsiębiorców i osób na jednoosobowej działalności gospodarczej. Po wprowadzeniu podatkowej części Polskiego Nowego Ładu składka zdrowotna dla przedsiębiorców ma wynieść 4,9%, zamiast zapowiadanych wcześniej 9%. 

W ramach Polskiego Ładu zapowiedziano zreformowanie składki zdrowotnej. Obecnie wynosi ona 9%, przy czym 7,75% podstawy jej wymiaru można odjąć od naliczonego podatku dochodowego. Po zmianach odjęcie jej od podatku nie będzie możliwe. Reforma ma wpłynąć też na to, jak rozliczają się przedsiębiorcy płacący liniowy PIT. Obecnie niezależnie od dochodu, płacą oni miesięcznie składkę w wysokości 382 złotych. Po wdrożeniu modyfikacji mieli oni płacić 9% swojego dochodu.

Polski Ład to zapowiedź dużych zmian w systemie

To właśnie oni mieli stracić na zmianach zaproponowanych przez obecny rząd. Jak wynika z obliczeń Konfederacji Lewiatan, po wprowadzeniu reform większość osób na umowie o pracę zyska. Straty i to stosunkowo niewielkie miały się pojawiać u osób, osiągających dochody wyższe niż 12800 złotych miesięcznie. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w wypadku ludzi prowadzących działalność gospodarczą. Obciążenia podatkowe przedsiębiorców, płacących liniowy PIT, miały wzrosnąć nawet o 46%. To oni w większości pokryliby lukę, jaka powstałaby w budżecie po wprowadzeniu wyższej kwoty wolnej podatku i podwyższeniu progu podatkowego. 

nowy ład 2

nowy ład 3

nowy ład 4

Źródło: Konfederacja Lewiatan „Polski Ład to historyczna podwyżka podatków”

Składka zdrowotna będzie niższa

Jednak opór ludzi prowadzących działalność gospodarczą i posłów o liberalnych poglądach był na tyle duży, że partia rządząca postanowiła znacznie złagodzić podwyżkę składki zdrowotnej. Jak informuje DGP:

„Ostatecznie składka zdrowotna dla prowadzących działalność gospodarczą opodatkowaną liniowo lub według skali miałaby wynieść 3 proc. w 2022 r. i 4,9 proc. rok później. I przynajmniej na razie nie byłoby już mowy o kolejnych podwyżkach”.

Jak zaznacza szef sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. deregulacji Bartłomiej Wróblewski z PiS, partia obecnie szuka rozwiązania, które zadowoliłoby jednocześnie osoby na umowie o pracę, jak i przedsiębiorców. Mówi on, że zależy im na wprowadzeniu większej kwoty wolnej od podatku i podwyższeniu progu podatkowego, ale jednocześnie zamierzają oni ograniczyć wzrost obciążeń podatkowych firm, jak tylko się da. 

Czy to koniec Polskiego Ładu?

Warto zastanowić się, czy zrealizowanie celów zapowiedzianych w Polskim Nowym Ładzie jest w ogóle możliwe, bez zapowiedzianej wcześniej podwyżki składki zdrowotnej. Jednym z założeń programu jest wyrównanie dysproporcji w obciążeniach podatkowych między osobami pracującymi na etatach, a tymi prowadzącymi działalność gospodarczą. Obecnie różnica w opodatkowaniu jest spora. Z analizy doktora Jakuba Sawulskiego wykonanej dla Instytutu Badań Strukturalnych (IBS) wynika, że:

„Przy dochodzie rzędu 100–200 tys. zł rocznie opodatkowanie działalności gospodarczej może być nawet o 1/3 niższe niż opodatkowanie umowy o pracę”.

Czy zrealizowanie tego zadania będzie możliwe przy składce zdrowotnej wynoszącej 4,9%?

Do tego jednym z ważniejszych punktów Polskiego Nowego Ładu jest podwyższenie nakładów na służbie zdrowia do 6% PKB w 2023 roku i do 7% PKB w 2027 roku. Co więcej, w tym miesiącu sejm uchwalił ustawę zapowiadającą wdrożeniu tego planu. Obecnie pozostaje tajemnicą, jak rząd chce tego dokonać, nie podwyższając odpowiednio składki zdrowotnej. Jak donoszą nasze źródła, budżet naszego państwa po wprowadzeniu zapowiadanych reform może stracić nawet 60 mld złotych. 


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane