fbpx

Krajowy Plan Odbudowy, finansowany z funduszy europejskich, zawiera wiele innowacyjnych projektów. Jednym z nich jest pomysł założenia w Polsce co najmniej pięciu “dolin wodorowych”, w których działające biznesy miałyby korzystać z energii zeroemisyjnej, a niektóre z nich również rozwijać swoje technologie wykorzystania wodoru. Na ten cel przeznaczonych ma zostać aż 800 milionów euro.

Jak donosi PAP, Agencja Rozwoju Przemysłu (dalej ARP), państwowy konglomerat zajmujący się innowacjami i rozwojem nowych technologii, wyraziła zainteresowanie uczestniczeniem w rozwoju technologii wykorzystujących wodór jako źródło energii. Jak wyjaśnia Paweł Kolczyński, wiceprezes zarządu Agencji, na terenie Polski ma zostać założonych przynajmniej pięć parków technologicznych, w których duzi inwestorzy mieliby lokować swoją działalność związaną z wykorzystaniem wodoru.

Gdzie, jak i po co?

Takie parki miałyby powstać według koncepcji ARP na Dolnym Śląsku, Podkarpaciu, Mazowszu, Śląsku i w Wielkopolsce. Pierwszy list intencyjny Agencji, związany z budową parku w Rzeszowie lub okolicy, został wystosowany już w maju br. Specyfika rzeczonych dolin wodorowych ma polegać na użyciu spalanego wodoru zarówno jako źródła energii elektrycznej, jak i ciepła w ramach klastrów przemysłowych. Jak stwierdza Kolczyński, Polska jest w trakcie rewolucji energetycznej, a doliny wodorowe mają stać się jej trzonem. Ich budowa ma być zaczynem do przezbrojenia całej sieci energetycznej i ciepłowniczej kraju na zeroemisyjne źródła energii. Sam biznes też ma zyskać, gdyż nawet w strukturach ARP są przedsiębiorstwa, które eksperymentują z zeroemisyjnymi środkami transportu (przede wszystkim autobusami i samochodami), a nawet już je produkują. W ramach przedsięwzięcia finansowanego z KPO do 2030r. osiągnięte zostać mają następujące cele Polskiej Strategii Wodorowej: istnienie infrastruktury do produkcji i przesyłu wodorowej energii elektrycznej o mocy 2GW (ponad ⅛ dzisiejszego zużycia prądu); rozpoczęcie eksploatacji nawet 1000 autobusów wodorowych, także tych produkowanych w Polsce; instalacja co najmniej 32 stacji tankowania i bunkrowania (specjalnego przechowywania) wodoru oraz założenie 5 klastrów przemysłu technologii związanych z wodorem.

Pięć dolin wodorowych. A co z kosztami?

ARP nie obawia się kosztów produkcji energii z wodoru. Wiceprezes zarządu Agencji spekuluje nawet, że pomimo kosztów produkcji energii z wodoru, wyższych od tych związanych z produkcją energii z węgla, opłaty związane z emisjami CO2 do atmosfery, nakładane na elektrownie węglowe, mają zrównać ze sobą obie metody pod względem opłacalności. Już dziś bowiem opłaty emisyjne w Unii Europejskiej sięgają ponad 50 euro za tonę CO2, a będą jeszcze rosnąć, w miarę postępu transformacji energetycznej coraz większej liczby krajów członkowskich.


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane